15


poprzednie Czy wiesz, że możesz użyć kursorów w lewo / prawo ? następne

Najlepszy komentarz:

WodzWielkiBuc 30 stycznia 2013 21:21
0  1

Można by jeszcze przyjąć, że czas jego wznoszenia jest równy połowie długości czasu jego lotu, ważywszy, że nie ma atmosfery na księżycu, a co za tym idzie nie ma żadnych oporów ruchu, to założenie byłoby jak najbardziej prawidłowe. Ale reasumując, równie dobrze można założyć, że to była mistyfikacja bardzo dobrze wykonana. Podpierając się tym jak i innymi materiałami z wyprawy. Dodatkowo można założyć, że Amerykanie chcieliby pochwalić się światu swoim lądowaniem i przekazaliby wszem i wobec gdzie mniej więcej wylądują na księżycu, co pozwoliłoby obserwatoriom astronomicznym skierować tam teleskopy/kamery czy cokolwiek innego, aby móc śledzić to wydarzenie. Na pewno naukowcy amerykańscy dysponowaliby przybliżonym miejscem lądowania, a byłoby ono widoczne, bo było na "jasnej" stronie naszego satelity. Patrząc na propagandę amerykanów, nie przepuściliby takiej okazji, aby zagrać na nosie ZSRR i prężyć dumnie pierś przed resztą globu. Więc i tu możemy założyć, że nie przekazali tej informacji, bo była to mistyfikacja... Dlatego jak widzisz "zakładanie" nie ma nic do rzeczy, możemy wiele rzeczy założyć, a jak było naprawdę, pewnie nigdy się nie dowiemy...

blues 31 stycznia 2013 04:38
0  2

@WodzWielkiBuc:
"Miałem nadzieję, że się wysilisz i powiesz coś od siebie, a nie podeprzesz się wiki."
Nie widzialem potrzeby jako, ze fizyka do tego potrzebna jest na poziomie szkolnym. W zasadzie nawet gimnazjalnym :-) A z Wiki mozna uzyskac wystaczajaco dokladne dane wejsciowe.

"Jak się domyślam porównujesz tutaj Armstronga bez kombinezonu (na ziemi), a Neila w kombinezonie (na księżycu)... "
Tak, wlasnie o to chodzi. JESLI to byl gigantyczny fake to nie byloby zadnej potrzeby ubierania aktora / kosmonauty w blisko 100kg kombinezon. Wystarczylby kilkukilogramowy prop.

"na księżycu 180kg9,81(1/6)m/s^2 " Mozna tak jak zaproponowales, ale latwiej byloby po prostu uzyc przyspieszenia grawitacyjnego na Ksiezycu; 1.622 m/s^2 .

"z prostego wzoru na drogę S=So+Vot+1/2at^2, tylko tutaj pojawia się problem z oszacowaniem prędkości wyskoku i teoretycznego czasu wznoszenia,"
Ale prosciej jest uzyc wzoru na krzywa balistyczna, ktora automatycznie uwzglednia wznoszenie / opadanie:

d = (v^2 * sin (2 * theta)) / g. Gdzie d dystans, v predkosc, theta kat "wybicia", g przyspieszenie grawitacyjne.

Predkosc wybicia jest dosc podobna do sredniej predkosci poruszania sie kosmonauty. Oczywiscie bedzie troche wieksza. Jak dla mnie mozna przyjac 4km/h (1.5m/s). Gosciu nigdzie sie spieszy a na pysk raczej nie chce walnac. Pewnie jakby sie uparl to skakalby jak Magic Johnson :-). Kat wybicia na oko zawierac sie bedzie miedzy 30 a 45st. Mamy wiec: 1.5^2 sin(2 * 30deg) / 1.622 = 1.2m. Oraz: 1.5^2 sin(2 * 45deg) / 1.622 = 1.4m.

"Zasadniczo ruch "krzywej balistycznej" można tutaj pominąć, bo jest to na tyle mała odległość, że szacowanie kolejnych stałych już w ogóle przekręciłoby wynik... "

What??? Przeciez te zabie skoki to wlasnie ruch po czystej krzywej balistycznej niezakluconej oporami powietrza. Ideal jak z podrecznika :-)

"Dla mnie szacowania mają tyle precyzji co nic," Dlatego nazywamy to szacunkiem a nie obliczeniami ilosciowymi:-)

"zadać pytanie czy więc Vo na księżycu nie będzie większe?" Prawde mowiac nie bardzo wiem jakie warosci przyjmujesz jako Vo i So. Przy podawaniu wzorow wypadaloby zdefiniowac zmienne :-)

" ile dłużej będzie nad powierzchnią?" To wynika z przyspieszenia grawitacyjnego, prawda? :-)

"człowiek na ziemi i w kosmosie ma tyle samo siły, więc może się wybić z większą prędkością.." Predkosc wybicia ma raczej zwiazek z masa a nie ciezarem. Tutaj chodzi o zmiane wektoru pedu kosmonauty, czyli p = m*v (m masa). Sila to F = delta p/ delta t (t czas) = m * a (a przyspieszenie). To zas znaczy, ze predkosc wybicia bedzie taka sama na Ziemi i na Ksiezycu... ale ta predkosc na Ksiezycu "zaniesie" kosmonaute dalej ze wzgledu na na mniejsze przyspieszenie grawitacyjne:-) No i tu wchodzi w gre masa kombinezonu. Kosmonauta ze 100kg plecaczkiem na Ksiezycu jednak nie osiagnie wiekszej predkosci niz bez pleczaka na Ziemi.

"Można by jeszcze przyjąć, że czas jego wznoszenia jest równy połowie długości czasu jego lotu" Krzywa balistyczna :-)

I dochodzimy do polityki :-)
"równie dobrze można założyć, że to była mistyfikacja bardzo dobrze wykonana."
"w produkcje amerykańskie o amerykanach średnio ufam"
"Patrząc na propagandę amerykanów, nie przepuściliby takiej okazji, aby zagrać na nosie ZSRR i prężyć dumnie pierś przed resztą globu."

Ale ani w 1969r Radzieckie, ani dzisiaj Rosyjskie sluzby nie vetuja dokonan Amerykanow. Mowienie wiec o mistyfikacji jest grubymi nicmi szyte. W tamtym czasie roznice technologiczne miedzy USA a ZSSR, szczegolnie w kosmonautyce, nie byly ogromne. Rosjanie posadzili na Ksiezycu kilka probnikow (juz w 1966r!) a nawet przywiezli stamtad probki gruntu. Dla nich wyscig mial nie mniejsze znaczenie niz dla Jankesow. Majac wicej doswiadczenia w tamtym czasie mogli rowniez zapozorowac ladowanie. Do tego, wracajac do Amerykanow, korespondencja radiowa z ladowan byla odbierana nawet przez radioamatorow! Nie mowiac o zawodowcach, ktorzy spokojnie mogli triangulowac zrodla sygnalow.

blues 30 stycznia 2013 01:08
0  0

A twierdzisz tak na podstawie przyspieszonego filmu??? Ciekawe... :-)

WodzWielkiBuc 30 stycznia 2013 13:37
0  0

@blues: Biorąc pod uwagę, że jest tam 6 razy mniejsza grawitacja to te skoki są nad wyraz krótkie...

blues 30 stycznia 2013 16:34
0  0

@WodzWielkiBuc: Armstrong to nie John Carter.
[img] http://i1.ujarani.com/3/2/2tVNk7.jpgę--match:971a338fc4e99f89fabc328d0c39ba38--ó

Bezpieczenstwo mialo decydujace znaczeczenie; fikniecie orla i np. rozbicie szybki helmu oznaczaloby smierc lunonauty. Zreszta co tu duzo gadac:


http://youtu.be/uE4w2MIYhC4

cheers

WodzWielkiBuc 30 stycznia 2013 16:47
0  1

@blues: Amerykanie robią film o amerykanach... Ale dobrze, niech Ci będzie :)

blues 30 stycznia 2013 17:50
0  0

@WodzWielkiBuc: Wkleilem link do Niszczycieli Mitow bo mi sie nie chcialo tlumaczyc ci fizyki zwiazanej z np. krzywa balistyczna, przyspieszeniem grawitacyjnym i wyzej wspomnianym bezpieczenstwie.

A ten przyspieszony filmik tak czy inaczej wyglada na przyspieszony i bardziej "fejkowaty" niz oryginal.

cheers

WodzWielkiBuc 30 stycznia 2013 18:20
0  1

@blues: Niszczyciele mitów, właśnie się dowiedziałem skąd biorą się takie przaśne tłumaczenia nazw zagranicznych filmów... Chętnie wysłucham tego co masz do powiedzenia na ten temat skoro masz taką szeroką wiedzę, z chęcią poszerzę swoje horyzonty :)

blues 30 stycznia 2013 19:44
0  0

@WodzWielkiBuc: Jak znajde chwile to ci moge to przyblizyc :-) Jednak do "rozszerzenia horezontow" w tej materii wystarczy wiedza zdobyta na kursie fizyki z zakresu max szkoly sredniej. Wszystko sprowadza sie do klasycznej mechaniki newtonowskiej.
Stad wezmiesz podstawowe wzorki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_balistyczna

Sily musisz sobie sam oszacowac; zaleza od kondycji fizycznej (sily) danego astronauty.
Przyspieszenie grawitacyjne ksiezyca znajdziesz tu:
http://en.wikipedia.org/wiki/Moon,

Ciezar (mase) kombinezonu uzytego w misiach Apollo:
http://en.wikipedia.org/wiki/Apollo/Skylab_A7L

Biorac pod uwage, ze kombinezon wazy prawie 100kg to tak wystrojony kosmonauta na Ksiezycu wazy nie 6 razy mniej a "tylko" 3x mniej.

cheers

WodzWielkiBuc 30 stycznia 2013 20:28
0  1

Miałem nadzieję, że się wysilisz i powiesz coś od siebie, a nie podeprzesz się wiki. Tak czy owak, nie wiem jakim magicznym sposobem ten sam człowiek w kombinezonie na ziemi, a na księżycu przy 6 krotnie mniejszym ciążeniu ma ważyć 3 razy mniej,a nie 6... Jak się domyślam porównujesz tutaj Armstronga bez kombinezonu (na ziemi), a Neila w kombinezonie (na księżycu)... Czyli przyjmujesz, że waży 80kg na ziemi i 180kg w kosmosie, czyli działają na niego siła grawitacji 80kg9,81m/s^2 ~ 785N, a na księżycu 180kg9,81*(1/6)m/s^2 ~ 294, co daje 294/785 ~ 37,5% tego co na ziemi. Resztę można owszem obliczyć z prostego wzoru na drogę S=So+Vot+1/2at^2, tylko tutaj pojawia się problem z oszacowaniem prędkości wyskoku i teoretycznego czasu wznoszenia, ale można przyjąć, że podskok na ziemi nie trwa dłużnej niż sekundę (do osiągnięcia maksymalnej wysokości) jednak te założenia mogą dla księżyca być błędne. Można też oszacować na jaką wysokość się wybił, zmierzyć czas po jakim spadł i wyliczyć przyspieszenie grawitacyjne księżyca czy się zgadza z tym 1/6g... Zasadniczo ruch "krzywej balistycznej" można tutaj pominąć, bo jest to na tyle mała odległość, że szacowanie kolejnych stałych już w ogóle przekręciłoby wynik... Dla mnie szacowania mają tyle precyzji co nic, szczególnie w dużych ilościach... Dodatkowo można by zadać pytanie czy więc Vo na księżycu nie będzie większe? i o ile? ile dłużej będzie nad powierzchnią? Zasadniczo człowiek na ziemi i w kosmosie ma tyle samo siły, więc może się wybić z większą prędkością... Możemy sobie tak dywagować i do końca świata... Ja jak mówiłem w produkcje amerykańskie o amerykanach średnio ufam, ale możemy przyjąć, że byli oni na tyle wspaniali, że jednak na tym księżycu wylądowali. Aha, no i jak sami Pogromcy Mitów stwierdzili, Neil miał lepsze przygotowanie fizyczne niż rudy ;-)

WodzWielkiBuc 30 stycznia 2013 21:21
0  1

Można by jeszcze przyjąć, że czas jego wznoszenia jest równy połowie długości czasu jego lotu, ważywszy, że nie ma atmosfery na księżycu, a co za tym idzie nie ma żadnych oporów ruchu, to założenie byłoby jak najbardziej prawidłowe. Ale reasumując, równie dobrze można założyć, że to była mistyfikacja bardzo dobrze wykonana. Podpierając się tym jak i innymi materiałami z wyprawy. Dodatkowo można założyć, że Amerykanie chcieliby pochwalić się światu swoim lądowaniem i przekazaliby wszem i wobec gdzie mniej więcej wylądują na księżycu, co pozwoliłoby obserwatoriom astronomicznym skierować tam teleskopy/kamery czy cokolwiek innego, aby móc śledzić to wydarzenie. Na pewno naukowcy amerykańscy dysponowaliby przybliżonym miejscem lądowania, a byłoby ono widoczne, bo było na "jasnej" stronie naszego satelity. Patrząc na propagandę amerykanów, nie przepuściliby takiej okazji, aby zagrać na nosie ZSRR i prężyć dumnie pierś przed resztą globu. Więc i tu możemy założyć, że nie przekazali tej informacji, bo była to mistyfikacja... Dlatego jak widzisz "zakładanie" nie ma nic do rzeczy, możemy wiele rzeczy założyć, a jak było naprawdę, pewnie nigdy się nie dowiemy...

blues 31 stycznia 2013 04:38
0  2

@WodzWielkiBuc:
"Miałem nadzieję, że się wysilisz i powiesz coś od siebie, a nie podeprzesz się wiki."
Nie widzialem potrzeby jako, ze fizyka do tego potrzebna jest na poziomie szkolnym. W zasadzie nawet gimnazjalnym :-) A z Wiki mozna uzyskac wystaczajaco dokladne dane wejsciowe.

"Jak się domyślam porównujesz tutaj Armstronga bez kombinezonu (na ziemi), a Neila w kombinezonie (na księżycu)... "
Tak, wlasnie o to chodzi. JESLI to byl gigantyczny fake to nie byloby zadnej potrzeby ubierania aktora / kosmonauty w blisko 100kg kombinezon. Wystarczylby kilkukilogramowy prop.

"na księżycu 180kg9,81(1/6)m/s^2 " Mozna tak jak zaproponowales, ale latwiej byloby po prostu uzyc przyspieszenia grawitacyjnego na Ksiezycu; 1.622 m/s^2 .

"z prostego wzoru na drogę S=So+Vot+1/2at^2, tylko tutaj pojawia się problem z oszacowaniem prędkości wyskoku i teoretycznego czasu wznoszenia,"
Ale prosciej jest uzyc wzoru na krzywa balistyczna, ktora automatycznie uwzglednia wznoszenie / opadanie:

d = (v^2 * sin (2 * theta)) / g. Gdzie d dystans, v predkosc, theta kat "wybicia", g przyspieszenie grawitacyjne.

Predkosc wybicia jest dosc podobna do sredniej predkosci poruszania sie kosmonauty. Oczywiscie bedzie troche wieksza. Jak dla mnie mozna przyjac 4km/h (1.5m/s). Gosciu nigdzie sie spieszy a na pysk raczej nie chce walnac. Pewnie jakby sie uparl to skakalby jak Magic Johnson :-). Kat wybicia na oko zawierac sie bedzie miedzy 30 a 45st. Mamy wiec: 1.5^2 sin(2 * 30deg) / 1.622 = 1.2m. Oraz: 1.5^2 sin(2 * 45deg) / 1.622 = 1.4m.

"Zasadniczo ruch "krzywej balistycznej" można tutaj pominąć, bo jest to na tyle mała odległość, że szacowanie kolejnych stałych już w ogóle przekręciłoby wynik... "

What??? Przeciez te zabie skoki to wlasnie ruch po czystej krzywej balistycznej niezakluconej oporami powietrza. Ideal jak z podrecznika :-)

"Dla mnie szacowania mają tyle precyzji co nic," Dlatego nazywamy to szacunkiem a nie obliczeniami ilosciowymi:-)

"zadać pytanie czy więc Vo na księżycu nie będzie większe?" Prawde mowiac nie bardzo wiem jakie warosci przyjmujesz jako Vo i So. Przy podawaniu wzorow wypadaloby zdefiniowac zmienne :-)

" ile dłużej będzie nad powierzchnią?" To wynika z przyspieszenia grawitacyjnego, prawda? :-)

"człowiek na ziemi i w kosmosie ma tyle samo siły, więc może się wybić z większą prędkością.." Predkosc wybicia ma raczej zwiazek z masa a nie ciezarem. Tutaj chodzi o zmiane wektoru pedu kosmonauty, czyli p = m*v (m masa). Sila to F = delta p/ delta t (t czas) = m * a (a przyspieszenie). To zas znaczy, ze predkosc wybicia bedzie taka sama na Ziemi i na Ksiezycu... ale ta predkosc na Ksiezycu "zaniesie" kosmonaute dalej ze wzgledu na na mniejsze przyspieszenie grawitacyjne:-) No i tu wchodzi w gre masa kombinezonu. Kosmonauta ze 100kg plecaczkiem na Ksiezycu jednak nie osiagnie wiekszej predkosci niz bez pleczaka na Ziemi.

"Można by jeszcze przyjąć, że czas jego wznoszenia jest równy połowie długości czasu jego lotu" Krzywa balistyczna :-)

I dochodzimy do polityki :-)
"równie dobrze można założyć, że to była mistyfikacja bardzo dobrze wykonana."
"w produkcje amerykańskie o amerykanach średnio ufam"
"Patrząc na propagandę amerykanów, nie przepuściliby takiej okazji, aby zagrać na nosie ZSRR i prężyć dumnie pierś przed resztą globu."

Ale ani w 1969r Radzieckie, ani dzisiaj Rosyjskie sluzby nie vetuja dokonan Amerykanow. Mowienie wiec o mistyfikacji jest grubymi nicmi szyte. W tamtym czasie roznice technologiczne miedzy USA a ZSSR, szczegolnie w kosmonautyce, nie byly ogromne. Rosjanie posadzili na Ksiezycu kilka probnikow (juz w 1966r!) a nawet przywiezli stamtad probki gruntu. Dla nich wyscig mial nie mniejsze znaczenie niz dla Jankesow. Majac wicej doswiadczenia w tamtym czasie mogli rowniez zapozorowac ladowanie. Do tego, wracajac do Amerykanow, korespondencja radiowa z ladowan byla odbierana nawet przez radioamatorow! Nie mowiac o zawodowcach, ktorzy spokojnie mogli triangulowac zrodla sygnalow.

blues 31 stycznia 2013 04:38
0  0

@WodzWielkiBuc:
No i na koniec; Lubie Wiki i nie widze nic zlego podawac do niej odnosniki zwlaszcza, ze w konkretnych artykulach sa przypisy do weryfikowalnych zrodel. Dlatego pozwole sobie zapodac: http://en.wikipedia.org/wiki/Moon_landing_conspiracy_theories

Oraz miejsca ladowania widziane z LRO:
Apollo 11
[img] http://i1.ujarani.com/3/3/3nbG4l.jpgę--match:971a338fc4e99f89fabc328d0c39ba38--ó

Apollo 17:
[img] http://i1.ujarani.com/3/3/39ZFt4.jpgę--match:971a338fc4e99f89fabc328d0c39ba38--ó

cheers

blues 02 lutego 2013 04:36
0  0

@WodzWielkiBuc: PPS:


http://youtu.be/sGXTF6bs1IU
Warto posluchac. Teza prezentacji: Nie mam pewnosci czy Amerykanie byli na Ksiezycu, ale mam pewnosc, ze nie mogli tego sfingowac...

cheers

WodzWielkiBuc 02 lutego 2013 21:10
2  2

@blues: Jak to dobrze, że jeszcze można z kimś podyskutować na jakiś temat w internecie... = )

blues 02 lutego 2013 21:47
0  0

@WodzWielkiBuc: dzieki I wzajemnie! Niestety mam chyba za grube paluchy do dotykowych telefonow... Pacnalem minusa bo nie trafilem w plusa:-( sorry....

Cheers

WodzWielkiBuc 03 lutego 2013 09:06
0  0

@blues: Luuuuuz ;-)

Zobacz też

Magnes
Turritopsis nutricula
Velella
Zestaw na vampiry , 1890r : )
Etiopski Opal
Kiełkowanie nasion truskawki
To była mistyfikacja...
Chlor i Coca Cola
Chiny
Sztuczne tornado
Krab kokosowy
Lepidurus packardi