Chcę temu facetowi wysłać kwiaty.

#zwierzęta

dobre
   
słabe
    11


poprzednie Czy wiesz, że możesz użyć kursorów w lewo / prawo ? następne

Najlepszy komentarz:

Endorfinka 26 maja 2015 15:35
0  7

Powiem tak. Nie tylko jemu należałoby wysłać kwiaty. Z doświadczenia: robię praktyki w pewnym gabinecie weterynaryjnym. Po pierwsze to szacunek dla lekarek (jeśli jest takie słowo :D), które z własnej kieszeni przyjmują i leczą nasze dzikie zwierzątka począwszy od gołębi, po łabędzie, sowy, kruki, szpaki, jeże, wiewiórki, zające itp itd etc. Po drugie to jest naprawde zdumiewające, że zwykli ludzie przynoszą im te zwierzęta, dając im w ten sposób szansę na przeżycie, nawet jeśli jest to kilkudniowy, nieopierzony jeszcze pisklak, który wypadł z gniazda. Taki ktoś zasługuje na miano bohatera. :)

Endorfinka 26 maja 2015 15:35
0  7

Powiem tak. Nie tylko jemu należałoby wysłać kwiaty. Z doświadczenia: robię praktyki w pewnym gabinecie weterynaryjnym. Po pierwsze to szacunek dla lekarek (jeśli jest takie słowo :D), które z własnej kieszeni przyjmują i leczą nasze dzikie zwierzątka począwszy od gołębi, po łabędzie, sowy, kruki, szpaki, jeże, wiewiórki, zające itp itd etc. Po drugie to jest naprawde zdumiewające, że zwykli ludzie przynoszą im te zwierzęta, dając im w ten sposób szansę na przeżycie, nawet jeśli jest to kilkudniowy, nieopierzony jeszcze pisklak, który wypadł z gniazda. Taki ktoś zasługuje na miano bohatera. :)

Neuro89 26 maja 2015 17:15
0  0

@Endorfinka: kwiaty jemu i wszystkim jemu podobnym :) na to natknęłam się niedawno, poza tym facet zrobił na mnie dodatkowe wrażenie z uwagi na wkurwionego rodzica obok :)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 26 maja 2015 18:12
0  0

@Endorfinka: Czyli ktoś przynosi do weterynarza chore zwierzę i weterynarz pokrywa leki, opatrunki, kroplówki etc. ze swoich pieniędzy?

Neuro89 26 maja 2015 18:14
0  0

@Aqualinespirit: wybaczcie, że się wpieprzam. Na pewno nie zawsze i nie wszędzie, ale i tacy się zdarzają. Ja miałabym obawy dać takiego stwora do straży miejskiej, Kiedyś sama zabuliłam. niestety za uśpienie dzikiego kota.

Endorfinka 26 maja 2015 18:27
0  0

@Aqualinespirit: myślę, że w tym KONKRETNYM miejscu akurat tak to wygląda. Pytając o to dostałam tylko odpowiedź, że nie ma żadnej umowy między gabinetem a miastem. Wiem też, że ludzie, którzy przynoszą te zwierzęta też nie pokrywają kosztów (przynajmniej nie widziałam żeby coś takiego formalnie miało miejsce)

[Komentarz skasowany]
normi those fucking ducks 26 maja 2015 17:44
0  3


https://www.youtube.com/watch?v=dxd53ykmTvc
zamiast wysyłać mu kwiaty, lepiej zrobisz dotując trochę pieniędzy na rzecz fundacji, w której pracuje ;)

Neuro89 26 maja 2015 18:11
0  1

@normi: Dobrze! A kwiaty swoją drogą! :D

szali555 26 maja 2015 18:22
0  0

ostatnio na rybach małą kaczuszkę i jej matkę ratowałam bo się w żyłkę powplątywały:/ ale obie żyją i nic im nie jest:)

retroszaman 26 maja 2015 21:41
0  1

Kurczę... Ja nie wiem co wy się tak zachwycacie, dla mnie to zupełnie normalne, że w takich sytuacjach się pomaga zwierzom ;p . Sam nie raz jeżyki karmiłem czy ptaka do porządku doprowadzałem, po prostu to naturalne dla mnie :)

Neuro89 27 maja 2015 05:22
0  0

@retroszaman: słusznie, stawiam piwo.

Zobacz też

tak bardzo wyje**ne
ktoś pamięta?
zbieracz miodu nepal
fotorelacja z nepalu
fotorelacja z nepalu
fotorelacja z nepalu
fotorelacja z nepalu
fotorelacja z nepalu
fotorelacja z nepalu
fotorelacja z nepalu
fotorelacja z nepalu
fotorelacja z nepalu