Filozoficznie

dobre
   
słabe
    117


poprzednie Czy wiesz, że możesz użyć kursorów w lewo / prawo ? następne

Najlepszy komentarz:

0makumaku 29 stycznia 2017 15:31
0  7

i zaś rozkmina..

0makumaku 29 stycznia 2017 15:31
0  7

i zaś rozkmina..

OskarRafal 29 stycznia 2017 15:52
0  1

Esau 29 stycznia 2017 16:11
0  2

  1. "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w bezpowrotnym unicestwieniu." Chodzi o to, zeby ludzie pamiętali, ze na koniec czeka ich sad i zostaną rozliczeni ze swoich uczynków, przez nieskonczenie dobry, ale tez sprawiedliwy byt i oczywiste jest to, ze nie zostaniesz "nagrodzony" jesli dzialasz przeciw niemu i nie zachowujesz jego nakazow.

  2. Jest to jedno z jego przykazan.

  3. Swiatynie budowane sa jako miejsca zgromadzen, w ktorych oddaje sie czesc. Dziwny ten zarzut w ogole :P

  4. Odwracaja ten zarzut. Jesli nie jestesmy w stanie pojac czym jest grawitacja po co zaprzątać sobie nia glowe?


    https://www.youtube.com/watch?v=Efh4bu4rcbs

  5. Jak to nie przekonal? A co z tak wielka eksplozja chrzescijanstwa po smierci Jezusa, ze jedynym wyjściem, zatrzymania tej ekspolizji bylo przyjecie chrzescijanstwa polaczonego z poganstwem jako nowej glownej religi.

petro naukowy sceptyk 30 stycznia 2017 13:52
0  3

@Esau: ad.1 i 2) Dał nam wolną wolę, ale wymaga posłuszeństwa. W takim razie po co dawał tę wolną wolę, jak chciał mieć ślepo posłusznych wyznawców, niewątpiących w niego? A jeśli jest dobry to czy dobrocią można nazwać skazywanie na męki piekielne za nieprzestrzeganie jego poleceń nawet tak błahych wykroczeń jak np. niespożywanie mięsa w piątek lub niemodlenie się do niego codziennie? A czy sprawiedliwością jest np. wybaczenie i tym samym wpuszczenie do nieba nawróconego na łożu śmierci zbrodniarza, bo wyraził skruchę dzień przed śmiercią (np. Rudolfa Hoessa, komendanta Auschwitz-Birkenau, który przed egzekucją się nawrócił i wyspowiadał)?
image

ad.3) A do modlitwy są potrzebne te świątynie? I to jeszcze muszą być ozdabiane złotem i wyglądać niekiedy jak pałac? Spore wymagania co do miejsc w których najlepsza jest modlitwa ma ten chrześcijański, żydowski i muzułmański bóg.

ad.4) W filmiku Neil Tyson odpowiada filozoficznie i nieco żartobliwie, nie naukowo.

ad.5) Eksplozja po śmierci Jezusa? Przełom, ale nie eksplozja, był najwyżej w IV wieku, gdy Konstantyn zalegalizował chrześcijaństwo w Cesarstwie Rzymskim. Poza tym do dziś nie jest to cały świat, bo aktualnie jest ponad 7 mld ludzi, a chrześcijaństwo (w wielu różnych odmianach) wyznaje ok. 2,2 mld, tj. trochę ponad 31% ludzkości.

Esau 31 stycznia 2017 18:09
0  0

@petro: Nie bardzo rozumiesz czym jest wolna wola i w sumie sie nie dziwie, bo w ateistycznym światopoglądzie cos takiego nie istnieje :) Wolna wola polega na tym, ze MOZESZ byc posluszny Bozym przykazania, a jesli nie chcesz obierasz inna droge. I wlasnie NIE CHCIAL miec robotow, a istoty z wolna wola, ktore swiadomie wybiora jego droge jest to proste jak drut.:)
Co do palenia w piekle itp. To mam pytanie. Wedle jakiego standardu oceniasz, ze wrzucenie kogos do piekla jest zle? W ateistycznym swiecie nie ma nawet czegos takiego jak obiektywne dobro czy zlo, wiec komiczne jest gdy ateisci mowia, ze im sie nie podoboa jakis fragment z Bibli, bo uwazaja to za okropne chociaz nie maja zadnego obiektywnego standardu oceny czegokolwiek. :D

To, ze sie nawrocil w ostatniej chwili nie zmiania faktu, ze i tak stanie przed sadem i zostanie sprawiedliwie oceniony, kolejna rzecz, ktorej nie ma w ateistycznym polgadzie czyli sprawiedliwosc. Nie masz zadnego standardu jak okreslic co jest sprawiedliwe, a co nie.

A czy do uczenia sie potrzebna jest szkola ? Ogarnij sie facet :) Znajdz mi w Bibli tekst mowiacy o tym, ze swiatynie maja oplywac zlotem czy cos w tym stylu. Kosciol to mafia i juz to mowilem nie raz.

No tak Ty znowu lepiej wiesz co ktos mial na mysli :D

Nie zalegalizowal chrzescijanstwo, tylko zachowal te same poganskie swieta, ale pod przykrywka Jezusa, zeby "zalagodzic" sytuacje i tyle zapoznaj sie z historia kosciola i wgl z podstawami teologi czy filozofi , bo jestes zielony w tych sprawach i udowadniasz to w kazdym kolejnym poscie :)

Dlaczego nie wszyscy wierza? Wolna Wola <-

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 31 stycznia 2017 19:07
0  0

@Esau: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawiedliwo%C5%9B%C4%87?wprov=sfla1
Trzymaj, bo widzę, że sam z siebie zaległości nie nadrobisz.

Esau 31 stycznia 2017 19:15
0  0

@Aqualinespirit Hahaha no i gdzie Ci sie tu cos nie zgadza, z tym co napisalem bo nie widze?

"W tym sensie przyjmuje się, że osoba starająca się działać sprawiedliwe przykłada do siebie i innych ludzi zawsze tę samą miarę moralną i stara się w relacjach z nimi postępować zawsze zgodnie z wyznawanymi przez siebie zasadami etycznymi. Dotyczy to szczególnie sytuacji, w których występuje konflikt interesów."

Przeciec sam przyznalez, ze dobro i zlo nie istnieje, bo to co okreslane jest dobrym czy zlym jest tylko wymyslem czlowieka w zaleznosci o miejsca zamieszkania. TO SAMO MA SIE DO SPRAWIEDLIWOSCI!!!! Jesli ludzie ustalaja co jest sprawiedliwe, to nie ma czegos takiego jak OBIEKTYWNA SPRAWIEDLIWOSC no kurwa mac tlumaczyc jak dziecku i jeszcze nie dociera.

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 31 stycznia 2017 19:33
0  0

@Esau: Napisałeś, że ateiści nie znają sprawiedliwości, stąd mój link.

Esau 31 stycznia 2017 20:17
0  0

@Aqualinespirit: Napisalem, ze nie maja żadnego obiektywnego standardu do oceny takich rzeczy jak dobro, zlo , moralnosc, sprawiedliwosc. Nie twierdze, ze ateisci nie moga byc dobrzy, moralni sprawiedliwi itp itd.

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 31 stycznia 2017 20:28
0  0

@Esau: A wytłumacz mi jeszcze tylko co to znaczy obiektywny wg. Ciebie.

Esau 31 stycznia 2017 20:43
0  0

@Aqualinespirit: To sa jakies inne znaczenia opr tego oficjalnego ?:P Jesli ludzie nadaja prawa tak jak to mowiles to wszystko jest subiektywne, a co jest tego przeciwienstwem ?:)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 01 lutego 2017 05:54
0  1

@Esau: Obiektywizm w filozofii to taki wolnościowo-ateistyczny pogląd stworzony przez Ayn Rand, a na chwilę obecną kontynuowany przez Yaron Brooksa. Zakłada, że większość naszego cierpienia i zła bierze się z faktu, że moralność naszej cywilizacji (wliczając w to moralność Chrześcijańską) opiera się na altruizmie, podczas gdy powinna na racjonalnym egoizmie.
Ale to tak jako ciekawostka.
Sam obiektywizm jako proces poznawczy nie polega na tym, że ustala się jego kryteria. Jeżeli ustalasz jego kryteria to właśnie jest subiektywizm. Zatem kryteria obiektywne mogą być tylko jedne. Nie ma znaczenia kim jesteś i w co wierzysz. Obiektywna prawda jest jedna i niezależna od ludzkich poglądów. Jeżeli dla różnych poglądów są różne definicje dobra i zła, to obiektywnie dobro i zło nie istnieje. Subiektywnie już tak, ale nie obiektywnie. To samo ze sprawiedliwością. To jak wygląda sprawiedliwość zależy od tego jaki jest system etyczny, moralny danej osoby czy społeczności. W różnych systemach etycznych różnie się rozumie sprawiedliwość. Dla jednych to będzie oko za oko, dla innych resocjalizacja, dla innych izolacja. Nie ma czegoś takiego jak obiektywna sprawiedliwość - wbrew temu, co piszą w SJP. Notabene definicja SJP jest sprzeczna wewnętrznie, bo piszą że jest to obiektywne odnoszenie się do rzeczywistości, podczas gdy zaraz dodają, że jednak jest to zgodność z przyjętymi w danej społeczności zasadami etycznymi. Albo, albo.

Esau 01 lutego 2017 17:35
0  0

@Aqualinespirit: No wlasnie o tym caly czas mowie, ze wszystkie ludzkie prawa sa subiektywne, ale jesli istnieje "tworcy gry", ktory jest poza nia to Twoim zdaniem powinno być dowiedziec sie kim on jest i zapoznanac sie z jego opinia :)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 01 lutego 2017 18:34
0  0

@Esau: Istota doskonała nie będzie ryzykowała, żeby jej Boski plan zależał od takich ułomów jak gatunek ludzki. Realizujemy Boski plan bez względu na to czy o tym wiemy albo czy to się nam podoba bądź też nie. Reguły gry są ustalone już dawno. Gramy według Boskich zasad bez względu na naszą wolę.

Esau 01 lutego 2017 18:39
0  0

@Aqualinespirit: Nie wiem skad masz taka wiedze, ze Bog wolalby nie ryzykowac ?:)
Patrz przyklad z partia szachow :)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 01 lutego 2017 18:47
0  0

@Esau: Ok. Złe sformułowanie. Bóg nie narażałby realizacji swojego planu na niepowodzenie czyniąc go zależnym od takich upośledzonych istot jak gatunek ludzki.

Esau 01 lutego 2017 18:56
0  0

@Aqualinespirit: A jaki to plan ?:)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 01 lutego 2017 19:00
0  0

@Esau: Pytaj się Boga.

Esau 01 lutego 2017 23:20
0  0

@Aqualinespirit: No wlasnie co jesli Bog swoj plan opiera glownie na naszej wolnej woli ?

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 02 lutego 2017 06:09
0  0

@Esau: Żeby wolna wola w ogóle mogła istnieć wszechświat musiałby być chaotyczny i nieprzewidywalny, a jest deterministyczny. Teoretycznie Absolut mógłby opierać realizację swojego planu na iluzji naszej wolnej woli. Tylko, że no to wtedy nie jest wolna wola, tylko jej iluzja.
Poza tym skąd w ogóle pomysł, żeby we wszechświecie, który jest ogromny na jakieś 90 miliardów lat świetlnych, jakaś niewyobrażalnie mała Ziemia i jeden z jej gatunków żyjący akurat w tej chwili, czyli jakieś 17 miliardów lat od powstania wszechświata, jest główną przyczyną sprawczą istnienia całości. Antropocentryzm w mojej ocenie obrażałby Boga, gdyby nie fakt, że Bóg na szczęście ma w dupie to co się o nim i w ogóle myśli. Taki sposób myślenia przystawał w średniowieczu, kiedy nie znaliśmy jeszcze tylu praw fizyki i kiedy nasze wyobrażenie o kosmosie sprowadzało się do geocentryzmu, ale teraz kiedy o wszechświecie i życiu wiemy to co teraz (a im więcej wiemy, to okazuje się, że jeszcze więcej jest do zbadania) twierdzenie, że to my jesteśmy celem istnienia całości jest tak abstrakcyjne, że do tego nawet ciężko się odnieść.
Jesteśmy nic nie znaczącym mikroskopijnym fragmentem kosmosu. W skali wszechświata nie liczymy się w ogóle. Nie bardziej niż inne kawałki materii dryfujące sobie w przestrzeni. Poza tym budowa wszechświata sugeruje, że gdzieś tam w kosmosie, takich gatunków jak my, a nawet dużo bardziej rozwiniętych jest nieograniczona ilość. Na wszystkie zstąpił Jezus czy mamy cały wszechświat zarazić Chrześcijaństwem? Jeżeli to pierwsze, to dlaczego nie przemówił do każdego indywidualnie? Dlaczego Święty Piotr miał ułatwioną robotę z wiarą w Boga? Jemu się pojawił, a my mamy uwierzyć innym ludziom, którzy kłamią nie tylko celowo, ale i z niewiedzy, często nawet o tym nie wiedząc? I on jest święty, a ja będę skazany na wieczne potępienie? Z całym szacunkiem, jeżeli tak rzeczywiście jest, to w dupie takiego Boga mam i już lepiej niech mnie skaże na wiecznie potępienie, bo jak widzę hipokryzję Chrześcijan dokoła mnie, i jak oni wszyscy mają iść do tego nieba, to lepiej, żebym trafił do piekła, bo w niebie dostałbym pierdolca.

Esau 02 lutego 2017 21:39
0  0

@Aqualinespirit:
Co do wolnej woli:)


https://www.youtube.com/watch?v=fttiIbQzXDU

Problem lezy w ewolucji i na tym powinnismy sie skupic, bo te wszystkie miliardy lat i co to mowia nam agencje kosmiczne to czyste sci-fi. Moglbys podac jakis tak najlepszy dowod na ewolucje? Taki ze mowisz to i od razu gosiu jest przekonany ? hehe:P

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 03 lutego 2017 06:01
0  0

@Esau:
Obejrzałem ten film i w sumie nie wiem po co mi to wkleiłeś, bo generalnie mówią tam to samo co ja. Z wyjątkiem może fragmentów w których odnoszą się do nieudowodnionego świata niematerialnego. No ale to założenie ucina wszystkie dyskusje, bo każdy sobie może powiedzieć co tam chce i nikt mu nie może udowodnić, że nie ma racji. Przy czym to działa w obie strony, ale jak taka postawa ma zbliżać do zrozumienia natury rzeczywistości - nie mam pojęcia.
Są dwie rzeczy, które uniemożliwiają ludziom ustalenie przeszłości i przyszłości. Zasada nieoznaczoności Heisenberga i Teoria Chaosu. Przy czym one tylko nam uniemożliwiają poznanie stanu przeszłego i przyszłego. Nie ma to wpływu na deterministyczny charakter wszechświata. To tak wygląda, że Bóg stworzył świat deterministyczny, ale zabezpieczył go w taki sposób, żeby ludzka świadomość nie mogła wskoczyć na poziom umożliwiający poznanie przyszłości i przeszłości (przynajmniej na bieżącym poziomie rozwoju nauki, choć nie można wykluczyć, że tego się nie da przeskoczyć w ogóle).
Obawiałem się, że wcześniej czy później sprowadzisz problem do poziomu ewolucji. Jeżeli przez te wszystkie lata, w podstawówce, w ogólniaku (czy gdzie tam sobie uczęszczałeś) itd. nikomu nie udało się Tobie wytłumaczyć jak działa ewolucja, to tym bardziej mnie się to nie uda. Stwierdzenie, że te wszystkie miliardy lat ewolucji i agencje kosmiczne to sci-fi wcale mnie nie dziwi. Pamiętam, że u mnie na studiach fizycznych, na trzecim roku był gościu, który nie wiedział jak wygląda atom - miał omówić model atomu Bohra. Z jednej strony śmiesznie, z drugiej trochę straszno, ale taka właśnie jest skuteczność publicznego systemu oświaty.
Tak więc wrócę do początku naszej rozmowy. Nie podam Ci żadnego dowodu na ewolucję, dlatego, że Twój aparat poznawczo-pojęciowy nie klasyfikuje dowodu w ten sam sposób co mój. Tu już nie będę oceniać czyj jest prawdziwy, bo przede wszystkim nie mi to oceniać, poza tym to też wymaga znajomości wielu zagadnień z zakresu psychologii poznawczej, a śmiem twierdzić, że i w tej dziedzinie wspólnego mianownika nie znajdziemy.
Dla odmiany i trochę na zakończenie, bo zaczynamy się odbijać od ściany do ściany, powiem Ci coś innego. Jest taka rzecz jak synergia. W myśl tej zasady 2+2=5. Nie w sensie matematycznym rzecz jasna. Chodzi o to, że np. zespół dziesięciu ludzi wykona pracę dużo większą niż suma prac dziesięciu osób osobno. Na tej zasadzie rozwija się nasza świadomość w mózgu. Wysoki poziom komplikacji sieci neuronowej w naszym mózgu pozwala przeprowadzać interakcję z rzeczywistością, które wykraczają poza klasyczną akcja-reakcja. Stąd się biorą koncepcję takie jak świadomość, wolna wola, przewidywanie zdarzeń w przyszłości itd.

EDIT
Jeszcze jedna sprawa. Jeżeli teoria ewolucji jest powszechnie akceptowalna, to ciężar udowodnienia jej fałszu spoczywa na Tobie. To nie ja muszę Ci cokolwiek udowadniać. To Ty musisz dowieść fałszu tej teorii. Kopernik nie chodził po ludziach mówiąc, no udowodnij mi stary, że Słońce krąży wokół Ziemi. To on udowodnił, że Ziemia krąży wokół Słońca.

Esau 03 lutego 2017 14:39
0  0

@Aqualinespirit: "Obawiałem się, że wcześniej czy później sprowadzisz problem do poziomu ewolucji. Jeżeli przez te wszystkie lata, w podstawówce, w ogólniaku (czy gdzie tam sobie uczęszczałeś) itd. nikomu nie udało się Tobie wytłumaczyć jak działa ewolucja, to tym bardziej mnie się to nie uda." Wlasnie o to chodzi, ze jako dzieciak z podstawowki mozesz TYLKO sluchac co maja Ci do powiedzenia, a jesli chcesz zadac jakies pytanie spotkasz sie z wysmiewaniem bo glupi i nie wie, albo dostaniesz odpowiedz, ktora nie ma wiekszego sensu, ale nigdy wiecej nie powracasz do tematu bo tak Cie nauczyli i juz.

Problem zaczyna się gdy podejdziesz do sprawy jako dorosłym z krytycznym okiem i ewolucja wyglada jak gra w 3 kubki z ukryta pileczka pod jednym z nich jako dowod tylko, ze pod zadnym z kubeczkow tej pileczki nie ma.
Paleontologia, Geologia, Biochemia, Genetyka wszystkie te dziedziny podobno potwierdzaja ewolucje, ale gdy zaglebisz sie z tym co te dzieciny maja do powiedznia okaze sie, ze nie ma nic wspolnego z ewolucja. To ze ewolucja jest przyjeta jako fakt przez wiekszosc nic nie oznacza, poniewaz nauka nie jest demokratyczna :)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 03 lutego 2017 15:52
0  0

@Esau: No, to jeżeli masz paleontologię, geologię, biochemię i genetykę tak obcykaną to nic tylko napisać pracę. Nobla dostaniesz. Zmienisz bieg historii. Do dzieła. Trzymam za Ciebie kciuki.

Esau 03 lutego 2017 16:01
0  0

@Aqualinespirit: Po prostu zapoznalem sie z tym co te dzieciny maja do powiedzenia na ten temat i tyle jesli dla Ciebie wszystko jest juz jasne i nie musisz zawracac sobie tym glowy, bo ewolucja to dawno potwierdzony fakt to gratuluje podejscia..... . Ewolucja to swiecka religia nic wiecej i taki jest fakt

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 03 lutego 2017 16:06
0  0

@Esau: I to mówi ktoś, kto wierzy, że Bóg zstąpił z Nieba na Ziemię, żeby umrzeć za nasze grzechy. Powiem Ci, że potrafisz poprawić humor. :)

Esau 03 lutego 2017 16:21
0  0

@Aqualinespirit: Widzac, ze masz mocna blokade umyslowa. Nie mowie, ze ewolucja jest glupia, bo wierze w Biblie. Tylko wierze w Biblie bo ewolucja jest glupia jesli nie widzisz roznicy to nic nie poradze.

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 03 lutego 2017 16:59
0  0

@Esau:
Wiara – nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia w warunkach braku wystarczającej wiedzy

głupi
pot.
1. pogard. niemądry, mało bystry, nieinteligentny;
2. pogard. chory umysłowo;
3. świadczący o czyjejś głupocie;
4. iron. naiwny;
5. błahy, nieważny;
6. przykry, niezręczny;
7. niefajny

W ramach przyjętych powszechnie definicji, to co powiedziałeś jest bezsensu. Przytocz proszę Twoje definicję słów "Głupi" i "Wiara", żebym mógł się ustosunkować do Twojej wypowiedzi.

Esau 03 lutego 2017 17:21
0  0

@Aqualinespirit: Wierze, ze Biblia jest ksiega historyczna na podstawie masy zapiskow niebiblijnych, ktore to potwierdzają
Natomiast WIEM, ze ewolucja jest glupia (1.) , nierealna i nie ma na nia zadnych dowodow, dzieki opinia ekspertow z dziedzin, ktore powinny ja potwierdzac. Jesli chcesz w to wierzyć to prosze bardzo, ale jest to przyklad slepej wiary.

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 03 lutego 2017 17:29
0  0

@Esau: Teraz, to już tym bardziej nie rozumiem co do mnie piszesz. Do poprzedniej prośby o definicję, dorzucam prośbę o Twoją definicję słów "Wiedza", "Dowód", "Opinia", "Ekspert".

Esau 03 lutego 2017 17:31
0  0

@Aqualinespirit: Dobra dawaj dowod na ewolucje jesli to jest fakt, a nie jakies pierdoly mi tu piszesz.

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 03 lutego 2017 17:42
0  0

@Esau: I jeszcze definicję słowa "Fakt" poproszę. No piszę tak, bo rozmawiamy najwyraźniej w różnych językach i staram się teraz ustalić znaczenia jakie mają w Twoim języku dane słowa, bo przecież nie dogadamy się rozmawiając innymi językami.

Esau 03 lutego 2017 17:49
0  0

@Aqualinespirit: "Fakt – zaistniały stan rzeczy, a w rozumieniu potocznym wydarzenie, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie."
Nie mam zamiaru pisac tu referatu dlatego wolalbym, zebys podal mi najlepsze możliwe dowody na potwierdzenie ewolucji i zajac sie nimi krok po kroku.

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 03 lutego 2017 19:06
0  0

@Esau: Nie jestem pewien jak to się skończy, ale co mi tam.
Budowa anatomiczna organizmów oraz identyczny kod genetyczny - te same aminokwasy kodujące DNA.

Esau 03 lutego 2017 19:09
0  0

@Aqualinespirit: Czy to nie moze wskazywac tez na wspolnego projektanta ?:)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 03 lutego 2017 21:10
0  0

@Esau: Wskazuje jak najbardziej.

Esau 03 lutego 2017 22:00
0  0

@Aqualinespirit: Wiec to nie jest dowód na cokolwiek tylko punkt widzenia, czyż nie ? :)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 04 lutego 2017 06:20
0  0

@Esau: Nie. To dowód na to, że organizmy powstawały za pomocą tego samego mechanizmu/procesu.

Esau 04 lutego 2017 11:14
0  0

@Aqualinespirit: Np wyszly spod reki jednego projektanta :) Gdzie tu dowod na ewolucje ?:)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 04 lutego 2017 12:39
0  0

@Esau: Np. Wydrukowali nas kosmici na drukarce 3d

Esau 04 lutego 2017 13:28
0  0

@Aqualinespirit: No np :P Dlatego sie pytam gdzie tu dowod na ewolucje ?;P

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 04 lutego 2017 14:06
0  0

@Esau: No, właśnie nie. Nie wydrukował nas nikt na drukarce. Różnorodność organizmów, dopasowanie poszczególnych gatunków do danego środowiska, oraz ich budowa świadczą o tym, że wszystkie organizmy podlegają i podlegały jednemu wspólnemu procesowi rozciągniętemu w czasie. Inne rozwiązania typu drukarka kosmitów albo bezpośrednia boska interwencja należy odrzucić jako skrajnie nieprawdopodobne, a także ze względu na to, że jak do tej pory nie doświadczyliśmy ani jednego, ani drugiego.

Esau 04 lutego 2017 14:30
0  0

@Aqualinespirit: Wlos mi sie na glowie jeży jak to czytam. Bardziej prawdopodobny jest szereg przypadkowych procesow w ciagu milionow lat od swiadomego i celowego zaprojektowania organizmow mniej wiecej w tym samym czasie w taki sposób by dostosowaly sie do warunkow ? Przejscia z jednego gatunku w drugi tez nikt nigdy nie zauważył dlatego caly czas Ci mowie, nie masz zadnych dowodow na ewolucje poza takimi jak ten, ktory nie jest zadnym dowodem tylko interpretacja pod ewolucje i ktora mozna wytlumaczyc nawet sensowniej wspolnym projektantem. Czy musisz osobiscie poznać gościa który zrobil Twoj telefon/zegarek/telewizor, zeby wiedziec, ze ktos taki istnieje ?

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 04 lutego 2017 18:30
0  0

@Esau: Biorąc pod uwagę systematykę organizmów żywych, geografię naszej planety, procesy geologiczne i chemiczne jakie na niej zachodziły przez te 4 miliardy lat jej historii i prawa fizyczne według których to wszystko się działo to tak, to jest to zdecydowanie dużo bardziej prawdopodobne od spontanicznej ingerencji absolutu w ciągłość wszechświata, bo to nawet nie mogłaby być jednorazowa ingerencja, bo najpierw trzeba stworzyć planetę, potem poczekać aż ostygnie, stworzyć te organizmy, które mogą przeżyć w danym okresie, potem zmienia się skład atmosfery i znowu coś tam stwarza etc. I tak parę razy. Takich planet jest, no nie wiem jedna na gwiazdę, trudno powiedzieć. Bądźmy ostrożni i powiedzmy, że jedna na tysiąc gwiazd. To i tak jest tak kolosalna liczba światów do przerobienia, że nadawanie takiemu scenariuszowi jakiegolwiek prawdopodobieństwa jest po prostu poza moją skalą rozumienia wszechświata. I jeżeli Tobie się włos jeży na głowie, to tylko potwierdza to co mówiłem na początku. Czerpaliśmy wiedzę z kompletnie różnych źródeł i między nami jest taka przepaść w kluczowych aspektach funkcjonowania wszechświata, że nawet semantyczne znaczenie elementarnych mogłoby się wydawać pojęć mamy inne, a co dopiero dyskutować tu o tak odległych w czasie, przestrzeni i skali procesach jak powstawanie gatunków czy świata, albo moralno etycznych zagadnieniach ludzkiej psychiki czy wreszcie natury i pochodzenia naszego całego wszechświata.

Esau 04 lutego 2017 19:22
0  0

@Aqualinespirit:
Wydaje mi sie, ze Twoje wyobrazenie odnosi sie do stworzonego boga, ktory jest ograniczony czasem materia itp. Bog w ktorego ja wierze stworzyl wszystko z niczego za pomoca slowa. Nie widze wiec powodu dla, ktorego niemoglby stworzyc wszystkiego za jednym zamachem nie tak dawno temu tylko musial czekac miliardy lat na kolejny ruch:)

A co do tej niezliczonej ilosci galatyk i planet i tych wszystkich kosmitycznych liczbach o ktorych mowia nam agencje kosmiczne tez przyjmujesz na wiare. Pytanie czy banda nazioli z nasa, ktorych mottem bylo "Klamstwo powtorzone 1000 razy staje sie prawda" jest godna zaufania skoro nie ma ani jednego prawdziwego zdjecia ziemi z kosmosu, a wszystkie "kosmiczne nagrania" to pic na wode fotomontaz?

A nawet jesli jest tak jak mowia to
Ps 19:2 "The heavens declare the glory of God; and the firmament sheweth his handywork" :D

Dowod na ewolucje poprosze, a nie wizje jak to wyglada wedle ewolucyjnego modelu.
np przykłady na
1. zwiekszenia informacji genetycznej przez mutacje.
2. przejscia jednego gatunku w inny.
3. brakujace ogniwa, ktorych powinna byc "niezliczona ilosc" wedle Darwina jesli ewolucja bylaby prawda.

Wybierz sobie któreś :)

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 04 lutego 2017 19:57
0  0

@Esau:

"Wydaje mi sie, ze Twoje wyobrazenie odnosi sie do stworzonego boga, ktory jest ograniczony czasem materia itp. "

On Stworzył czas i materię. Jak może być tym ograniczony? Nie odpowiadaj, to pytanie retoryczne.

"Bog w ktorego ja wierze stworzyl wszystko z niczego za pomoca slowa."

Okej.

"Nie widze wiec powodu dla, ktorego ni"emoglby stworzyc wszystkiego za jednym zamachem"

No już nic na to nie poradzę.

"A co do tej niezliczonej ilosci galatyk i planet i tych wszystkich kosmitycznych liczbach o ktorych mowia nam agencje kosmiczne tez przyjmujesz na wiare."

*Kosmicznych. Nie. Na rozum.

"Pytanie czy banda nazioli z nasa, ktorych mottem bylo "Klamstwo powtorzone 1000 razy staje sie prawda" jest godna zaufania skoro nie ma ani jednego prawdziwego zdjecia ziemi z kosmosu, a wszystkie "kosmiczne nagrania" to pic na wode fotomontaz?"

Nasa i kilkadziesiąt innych państwowych agencji kosmicznych, a także teraz tych prywatnych, i Youtube i w ogóle ręce opadają, że trzeba takie rzeczy ludziom tłumaczyć. Ciemnogród. No kurwa ciemnogród i tyle.
EOT

Esau 04 lutego 2017 20:14
0  0

@Aqualinespirit: Hahaha masz problem z tym, ze Bog, ktory stworzyl czas i materie slowem nie mogl stworzyc jej od razu jako gotowy produkt ?:O

"Nasa i kilkadziesiąt innych państwowych agencji kosmicznych, a także teraz tych prywatnych, i Youtube i w ogóle ręce opadają, że trzeba takie rzeczy ludziom tłumaczyć. Ciemnogród. No kurwa ciemnogród i tyle.
EOT"

Chlopie to Ty jestes w ciemnogrodzie, karmisz sie jakimis pseudonaukowymi bredniami i uznajesz je za fakt. Dawaj jakies PRAWDZIWE zdjecie ziemi z kosmosu, a nie pierdzielisz jakies bzdury.


https://www.youtube.com/watch?v=DMdhQsHbWTs

https://www.youtube.com/watch?v=N-ey-MwZfls

I jesli Twoim zdaniem to sa prawdziwe nagrania to nasza rozmowa nie ma sensu.

petro naukowy sceptyk 01 lutego 2017 12:07
0  0

@Esau: Widzę, że prowadzisz już dyskusję z @Aqualinespirit na temat obiektywizmu i Aqualinespirit mniej więcej wyraża podobny pogląd na ten temat co ja, więc nie będę cię już tym męczył. :) Dodam tylko, że jeśli kogoś przed popełnieniem morderstwa, kradzieży czy gwałtu powstrzymuje tylko jakiś Absolut i strach przed karą to powinien sam się zastanowić na sobą, bo oznacza to że taka osoba nie potrafi sama dojść do tego co powinno się robić a czego nie posługując się zwykłą empatią i zasadami "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" oraz "traktuj innych tak jak sam chciałbyś być traktowany". Analogicznie jeśli ktoś czyni dobro (wg. własnego pojmowania czegoś jako dobro) dla nagrody w niebie to ta postawa również nie jest zbyt szlachetna.

No tak Ty znowu lepiej wiesz co ktos mial na mysli :D

Nie. Po prostu wywnioskowałem to z treści jego odpowiedzi, stylu wypowiedzi i mimiki.

Nie zalegalizowal chrzescijanstwo, tylko zachowal te same poganskie swieta, ale pod przykrywka Jezusa, zeby "zalagodzic" sytuacje i tyle zapoznaj sie z historia kosciola i wgl z podstawami teologi czy filozofi , bo jestes zielony w tych sprawach i udowadniasz to w kazdym kolejnym poscie :)

Jeśli nie zalegalizował chrześcijaństwa tylko je przystosował pod Rzymian to oznacza, że też przed Konstantynem chrześcijanie w Cesarstwie Rzymskim mogli bez przeszkód odprawiać swoje rytuały, nie byli prześladowani, a prawo rzymskie tolerowało ich zachowania? A skoro już przy tym jesteśmy to ciekawi mnie w jakim terminie ty obchodzisz święto Bożego Narodzenia? Bo chyba nie 25 grudnia (6. stycznia wg. kalendarza juliańskiego), który to dzień jest właśnie zaczerpnięty niechrześcijańskich wierzeń? I z której Biblii korzystasz, bo kanonów Biblii jest kilka, a i tłumaczenia z języków oryginalnych też się czasami różnią w niektórych momentach nie tylko stylistyką, ale i merytorycznie?
Tak właściwie to do tej pory nie odpowiedziałeś mi na pytanie odnośnie tego, które wyznanie chrześcijańskie jest tym właściwym? Katolicyzm rzymski, grecki, prawosławie, czy może któraś z odmian protestantyzmu? Pytam, bo i w łonie chrześcijaństwa są czasem dość spore różnice doktrynalne, aby wszystkie równocześnie były prawdziwe.

Tu się przyznaję bez bicia, że ekspertem od głębszej filozofii i wyższej teologii nie jestem, ani sobie nie uzurpuję tego. Ale czasem lubię sobie niektóre sprawy filozoficzno-teologiczne amatorsko rozkminiać. Na szczęście mamy tu Ciebie, osobę która wie wszystko o całym świecie, a ową wiedzę czerpie z jednej książki - Biblii. :D

Strzeż się człowieka jed­nej książki. św. Tomasz z Akwinu

Esau 01 lutego 2017 17:58
1  0

@petro: "Dodam tylko, że jeśli kogoś przed popełnieniem morderstwa, kradzieży czy gwałtu powstrzymuje tylko jakiś Absolut i strach przed karą to powinien sam się zastanowić na sobą..."
Problem jest taki, ze ateistycznym swiatopogladzie nie ma moralnej roznicy miedzy gwaltem, a bezinteresowna pomoca, bo nie ma absolutu poza tym, ze nie ma absolutow :)

"...bo oznacza to że taka osoba nie potrafi sama dojść do tego co powinno się robić a czego nie posługując się zwykłą empatią i zasadami "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" oraz "traktuj innych tak jak sam chciałbyś być traktowany"...."

A co jesli ktos jest sadysta/masochista itp itd ? Najebie Ci guzów bo sam lubi jak go boli i bedzie uwazal to za dobre :D

"Analogicznie jeśli ktoś czyni dobro (wg. własnego pojmowania czegoś jako dobro) dla nagrody w niebie to ta postawa również nie jest zbyt szlachetna...."

Nie jest szlachetna wedle jakiego standardu ?:D

"Jeśli nie zalegalizował chrześcijaństwa tylko je przystosował pod Rzymian to oznacza, ze..." to oznacza, ze to juz nie bylo chrzescijanstwo, tylko poganski mutant :)

Co do historii Bibli polecam ksiazke "wielki boj":) I nie wiem czy wiesz, ale prawdziwi chrzescijanie byly tepieni nawet przez KK....

Odpowiedzialem juz na to , za to Ty zalegasz mi z jedna odpowiedzia, ktora mnie bardzo ciekawi :P

"Jak wytlumaczysz skamieniale drzewa laczace ze soba warsty,ktore rzekomo roznia sie od siebie milionami lat?" :)

"Tu się przyznaję bez bicia, że ekspertem od głębszej filozofii i wyższej teologii nie jestem, ani sobie nie uzurpuję tego. Ale czasem lubię sobie niektóre sprawy filozoficzno-teologiczne amatorsko rozkminiać. Na szczęście mamy tu Ciebie, osobę która wie wszystko o całym świecie, a ową wiedzę czerpie z jednej książki - Biblii. :D"

Zaraz zaraz cos mi tu smierdzi, przeciez określasz sie jako ateista i wyśmiewasz sie z kreacjonistow, co oznacza ze WIESZ WSZYSTKO i jestes na 100% pewien, ze postac, ktora moznaby okreslic mianem Boga to tylko fantazja, ale teraz przyznajesz sie, ze jednak nie jestes ekspertem. Mocna hipokryzja facet :)

petro naukowy sceptyk 01 lutego 2017 19:38
0  0

@Esau:

Problem jest taki, ze ateistycznym swiatopogladzie nie ma moralnej roznicy miedzy gwaltem, a bezinteresowna pomoca, bo nie ma absolutu poza tym, ze nie ma absolutow :)

LOL. To zdanie pokazuje, że o ateizmie wiesz tyle co nic. Przy okazji wydaje mi się, że próbujesz insynuować, że każdy ateista to właściwie morderca, złodziej i gwałciciel, bo przez brak absolutu nie może mieć moralności opartej chociażby na empatii i zrozumieniu tego, że ludzi powinno się traktować tak jak samemu by się chciało być traktowanym.

A co jesli ktos jest sadysta/masochista itp itd ? Najebie Ci guzów bo sam lubi jak go boli i bedzie uwazal to za dobre :D

To znaczy, że owy sadysta (masochista czerpie przyjemność z upokorzenia własnej osoby) ma problemy z samokontrolą i powinien udać się na jakąś terapię, gdzie go jej nauczą. Tu jeszcze poruszasz aspekt wolności osobistej.

Nie jest szlachetna wedle jakiego standardu ?:D

Subiektywnego standardu szlachetności polegającego na bezinteresownym czynieniu dobra.

Co do historii Bibli polecam ksiazke "wielki boj":) I nie wiem czy wiesz, ale prawdziwi chrzescijanie byly tepieni nawet przez KK....

Kto to są ci "prawdziwi chrześcijanie"?

"Jak wytlumaczysz skamieniale drzewa laczace ze soba warsty,ktore rzekomo roznia sie od siebie milionami lat?" :)

A masz coś takiego?

Zaraz zaraz cos mi tu smierdzi, przeciez określasz sie jako ateista i wyśmiewasz sie z kreacjonistow, co oznacza ze WIESZ WSZYSTKO i jestes na 100% pewien, ze postac, ktora moznaby okreslic mianem Boga to tylko fantazja, ale teraz przyznajesz sie, ze jednak nie jestes ekspertem. Mocna hipokryzja facet :)

A gdzie twierdziłem, że wiem wszystko? To tylko twoje urojenia na mój temat.
Mój pogląd najkonkretniej mówiąc to ateizm agnostyczny, czyli nie wiem czy istnieje jakiś absolut i nie wierzę w jego istnienie. Pierwsze odnosi się do wiedzy, a drugie do wiary. I staram się nie naśmiewać z ludzi (no może z wyjątkiem polityków) tylko ewentualnie z ich poglądów, więc nie wyśmiewam kreacjonistów tylko samą hipotezę kreacjonizmu szczególnie w wariancie młodej Ziemi. Z resztą to, że jakieś tezy uważam za śmieszne nie oznacza, że uważam się za wszystkowiedzącego. I nie jestem ekspertem od filozofii. A czy w ogóle trzeba być po studiach filozoficznych, aby mieć jakikolwiek światopogląd?

Esau 01 lutego 2017 23:03
1  0

@petro: O Ateistach wiem tyle ile dowiedzialem sie z debat czyli chyba w najlepszy mozliwy sposob :)
Przez te wszystkie wcześniejsze komentarze, zajmowales stanowisko zatwardziałego ateisty typu Dawkins.
Szkoda, ze dopiero teraz, zdecydowales sie zajac jakies konkretne stanowisko oszczędziłoby nam to czasu i niepotrzebnych pstryczkow w nos :p

I jak zwykle przekrecasz to co napisalem. Nie napisalem nigdzie, ze ateista nie moze byc dobra osoba, Tylko nie ma zadnego obiektynego standardu do oceny co jest dobre, a co zle. Przez co nie mozna np ocenic czy taki gosciu jak stalin byl dobry czy zly.

Prawdziwi chrzescijanie to Ci, ktorzy przestrzegaja Bibli, a nie doktryn kosciola.:)

Co do drzew to oczywiscie, ze mam takie cos :P
Pytanie tylko, czy jest to dla Ciebie wystarczajacy dowod na zwątpienie w kolumne geologiczna i jej miliardy lat ? :>

http://2.bp.blogspot.com/-2ssAbEiUiNg/UZCg92Xf5GI/AAAAAAAAAGU/epTc_tnvS_Q/s1600/Oct01293.jpg
http://3.bp.blogspot.com/-ApI9hFU4UsM/UZCgowyLJsI/AAAAAAAAAGE/g0rk82yBbvs/s1600/TaylorIMMdtPolystrateFossilTreeM.jpg
http://3.bp.blogspot.com/-NZ8b5Kj1gB4/UZCg_tECgBI/AAAAAAAAAGc/YC_-5MB0vqM/s1600/loelayers03.jpg
http://1.bp.blogspot.com/-3jbJDdW9FBc/UZChAkJsHuI/AAAAAAAAAGk/cnWoGZNjEEU/s1600/polystrate_trees_wide.jpg

petro naukowy sceptyk 02 lutego 2017 18:20
0  0

@Esau:

O Ateistach wiem tyle ile dowiedzialem sie z debat czyli chyba w najlepszy mozliwy sposob :)

A czy rozmawiałeś ze wszystkimi ateistami na świecie? Nie sądzę. Ateizm, tak samo jak teizm ma różne oblicza i warianty. Oczywiście rozmowy z osobami o różnych przekonaniach są dobre (o ile nie są zwykłą wymianą epitetów), ale nie można wszystkiego zbytnio uogólniać. Poza tym wśród ateistów nie ma osoby czy instytucji reprezentującej wszystkich ateistów. Nawet Dawkins, który przez wielu nazywany jest "papieżem ateistów", nie reprezentuje wszystkich ateistów.

Przez te wszystkie wcześniejsze komentarze, zajmowales stanowisko zatwardziałego ateisty typu Dawkins.

Ty zaś zatwardziałego teisty, niczym Kenneth Ham, który wręcz WIE, że Bóg istnieje. :)
Zajmuję stanowisko ateisty, bo taki jest mój obecny światopogląd. Piszę obecny, bo nie wykluczam, że może się zmieniać (jak to mówią: tylko krowa nie zmienia poglądów). A czy zatwardziały byłem? Po prostu przytaczałem argumenty za moimi przekonaniami i kontrargumenty do twoich tez. Na tym chyba polega debata na argumenty?
Aha, i Dawkins parokrotnie też mówił, że nie jest takim 100% ateistą, który WIE że Bóg nie istnieje, tylko uważa istnienie jakiegokolwiek boga za skrajnie mało prawdopodobne.

Nie napisalem nigdzie, ze ateista nie moze byc dobra osoba, Tylko nie ma zadnego obiektynego standardu do oceny co jest dobre, a co zle. Przez co nie mozna np ocenic czy taki gosciu jak stalin byl dobry czy zly.

Tu masz przykładowe wyprowadzenie zasad moralnych bez mieszania w to Boga: http://www.wykop.pl/ramka/1756284/moralnosc-ateistyczna-czyli-jak-zyc-w-swiecie-bez-boga/ Pamiętaj, że to tylko przykład.
Ja się zgadzam z tym, że i moralność jest relatywna. Oczywiście, że można oceniać postępowanie Stalina nawet relatywną moralnością. Po prostu oceniasz go wg. swoich zasad, tak samo ja mogę go ocenić wg. moich zasad (oczywiście ocena bardzo negatywna). Ale trzeba też pamiętać, że wg siebie samego, on nic szczególnie złego nie robił. Ocenianie tym bardziej jest subiektywne, nawet jeśli osoby oceniające robią to wg tych samych kryteriów.
Swoją drogą nawet w chrześcijaństwie zmieniały się oceny moralne i etyczne, np. w sprawie niewolnictwa.

Prawdziwi chrzescijanie to Ci, ktorzy przestrzegaja Bibli, a nie doktryn kosciola.:)

Nie myślałeś przypadkiem o karierze w dyplomacji? :D
Wszyscy chrześcijanie oficjalnie deklarują, że podstawą ich wiary jest Biblia. Różnice polegają na jej interpretacji. Pamiętam, że kiedyś wspomniałeś że należy Biblię odczytywać dosłownie. Jeśli takie kryterium bycia chrześcijaninem uznajesz to oznacza, że tych prawdziwych chrześcijan jest chyba garstka (w skali świata), bo literalne odczytywanie całości Biblii jest raczej rzadkie we współczesnym świecie. To się zwie dogmatyzmem i ortodoksją religijną.

Co do drzew to oczywiscie, ze mam takie cos :P
Pytanie tylko, czy jest to dla Ciebie wystarczajacy dowod na zwątpienie w kolumne geologiczna i jej miliardy lat ? :>

Drzewo nie może skamienieć i w wyniku np. jakiegoś trzęsienia ziemi skamielina zmienić ułożenia?
A skoro, jak twierdzisz, świat ma tylko 6000 lat to jak w tak krótkim czasie może skamienieć drewno w naturze? Zastanawia mnie to, bo np. drewno z osady w Biskupinie (VIII w p.n.e.) nie skamieniało, choć ma prawie 3000 lat (wiek ustalony metodą dendrochronologiczną), czyli połowę postulowanego przez ciebie wieku świata.

Esau 02 lutego 2017 21:28
0  0

@petro: Skupilem sie raczej na glownych propagatorach :) Ciekawa rzecz, ktora zauwazyles u nich wszystkich problem nie polega na braku dowodow na istnienie Boga tylko po prostu nie podoba im sie sama mozliwosc istnienia takiej istoty i byliby bardzo smutni gdyby to byla prawda.

Tak WIEM o tym, ze istnieje JAKIŚ inteligentny projektant wszechświata jest to dla mnie oczywista oczywistość :)
Natomiast co do tego jak ma na imię juz nie jestem taki pewny :)

Ej majster wez przeczytaj jeszcze raz to co napisalem. Nigdzie tam nie znajdziesz, ze ateista nie moze byc moralna osoba:)

Pytanie ilu z tych zadeklarowanych zapoznalo sie z jej trescia ?:)

Problem jest taki, ze takich drzew znaleziono od groma na calym swiecie. Drewno w Biskupinie nie skamnienialo, bo do tego potrzebne sa odpowiednie warunki :)
http://paleo.cc/paluxy/limestn_cwby453.jpg
http://www.beginningingenesis.org/petrified%20hat.jpg
Skamieniala stopa albo kapelusz kowboja raczej nie moze miec milionow lat co nie ?


https://www.youtube.com/watch?v=gA4h0J_9-aw&index=6&list=PLI8mPXuKICWDnir-xIK19CBORlMeLt5z8

Ogolnie to teoria Charlesa Lyella o milionach lat nakładania sie warstw miala byc alternatywa dla swiatowego potopu, ktory wedle wszystkich znanych histori byl dzialem stworcy. Wiec jesli jego teoria jest bledna wszystko wskazuje na to, ze ziemia nie jest tak stara jak nas uczyli co wiaze sie z tym, ze nie bylo tez czasu na ewolucje. Oczywiscie mozna probowac wytlumaczyc sam potop jakos naturalistycznie bez ingerencji sily wyzszej, ale z tego co wiem to jeszcze nikomu sie nie udalo :)

petro naukowy sceptyk 03 lutego 2017 16:04
0  0

@Esau:

Skupilem sie raczej na glownych propagatorach :) Ciekawa rzecz, ktora zauwazyles u nich wszystkich problem nie polega na braku dowodow na istnienie Boga tylko po prostu nie podoba im sie sama mozliwosc istnienia takiej istoty i byliby bardzo smutni gdyby to byla prawda.

W takim razie oznacza to, że kompletnie nie zrozumiałeś co oni mówią. Pewnie to przez to, że używasz różnych pojęć wedle własnych definicji. Z tego też się prawdopodobnie bierze to, że przez wielu tutejszych użytkowników jesteś odbierany jako osoba niezbyt -delikatnie mówiąc- ogarnięta.

Tak WIEM o tym, ze istnieje JAKIŚ inteligentny projektant wszechświata jest to dla mnie oczywista oczywistość :)

Czyli albo mylisz wiarę z wiedzą, albo masz własne definicje tych pojęć, albo faktycznie widziałeś projektanta na własne oczy, uścisnąłeś mu dłoń, może nawet wymieniłeś z nim parę zdań i być może zrobiłeś sobie z nim selfie na dowód tego spotkania. Sprawę postawiłem tak, bo sam mówiłeś przy okazji debaty o kształcie Ziemi, że skoro własnymi oczami widzisz, że jest płaska to tak jest. Więc aby WIEDZIEĆ, że on istnieje musiałeś mieć z nim fizycznie kontakt. Bo chyba nie powiesz mi, że inną metodologią dochodzisz do wiedzy o świecie, a inną do "wiedzy" o Bogu?

Problem jest taki, ze takich drzew znaleziono od groma na calym swiecie. Drewno w Biskupinie nie skamnienialo, bo do tego potrzebne sa odpowiednie warunki :)

A to trzęsienia ziemi występują tylko w jednym miejscu na Ziemi?
Aha, czyli 6000 lat to wystarczający czas na pełne skamienienie drzewa nawet w odpowiednich warunkach? A używając Twojej metodologi możesz potwierdzić, że 6000 lat rzeczywiście wystarczy, tzn. obserwowałeś ten proces naocznie cały czas?

Skamieniala stopa albo kapelusz kowboja raczej nie moze miec milionow lat co nie ?

Te z Twoich zdjęć nie wyglądają na stricte skamieniałe, co raczej "usolone", czyli rozpuszczone w wodzie sole wniknęły w kapelusz, a woda po jakimś czasie odparowała. Możesz zrobić podobne doświadczenie w domu: wlej do pojemnika wody, wsyp dużo soli kuchennej (nawet do otrzymania roztworu nasyconego, czyli gdy sól już się nie będzie chciała więcej rozpuszczać), włóż do tego roztworu kawałek materiału i zostaw do czasu aż woda odparuje. Zobaczysz, że po tym czasie owy kawałek materiału będzie sztywny jak koci ogon.
Przy okazji zauważ, że staram się logicznie, acz amatorsko wyjaśniać twoje zdjęcia i nie mówię z automatu, że to fałszywki i przeróbki, bo nie pasują do tego co przeczytałem i z czym się zgadzam.

Z geologi też ekspertem nie jestem, ani nawet za bardzo geologią się nie interesuję, aby być w tej dziedzinie nad wyraz kompetentny. Ze swoimi wątpliwościami w tej materii powinieneś się udać na jakieś forum dla geologów. Choć pewnie też będziesz miał problemy z porozumiewaniem się z nimi przez swoje zindywidualizowane definicje pojęć i procesów.

A skoro już poruszyłem kwestię Twojego aparatu poznawczo-pojęciowego (jak to ładnie określił Aqualinespirit) to, aby prowadzić z kimś owocne dyskusje (szczególnie jeśli chcesz rzeczywiście kogoś kompetentnego w czymś przekonać do swoich racji lub przynajmniej zasiać ziarno zwątpienia) to albo musisz w końcu zacząć używać pojęć wedle powszechnie przyjętych w danej dziedzinie nauki definicji, albo w trakcie debaty, używając jakiegoś pojęcia pisać od razu jak Ty je definiujesz.

Esau 03 lutego 2017 16:44
0  0

@petro: Moze to nie ja ich nie zrozumialem, tylko Ty nie ogladales debat w calosci tylko jakies wybrane fragmenty, ktore Ci podpasowaly??
Co do deinifcji zgoda nastepnym razem bede wyjasnial co znaczy dla mnie dane pojecie to zdecydowanie ułatwi rozmowe :)

To, ze istnieje JAKIŚ projektant to oczywisty i logiczny wniosek. Musiales spotkac goscia, ktory zrobil Twoj zegarek, zeby wiedziec, ze taki ktos istnieje ? :O

Wez mi powiedz najpierw jak Twoim zdaniem jak powstaja skamieliny ok ?:)

Tez nie jestem ekspertem, ale zapoznałem sie z opiniami ekspertów na potrzeby sprawdzenia teorii ewolucji :)

petro naukowy sceptyk 03 lutego 2017 19:53
0  0

@Esau: Ale skąd masz pewność, że zegarek zrobił akurat zegarmistrz A, a nie B, C, czy jeszcze inny? Albo, że nie zrobiło go kilku zegarmistrzów współpracując? Lub uczeń czy sługa zegarmistrza?
A w świetle swojej metody poznania dlaczego uznajesz za pewność istnienie zegarmistrza, skoro nie widziałeś go na własne oczy i nie doświadczyłeś żadnego kontaktu fizycznego z nim? Bo w rozmowie o kształcie Ziemi cały czas nam "kuloziemianom" zarzucałeś, że żaden z nas nie był w kosmosie i nie widział całej Ziemi, aby naocznie potwierdzić jej prawie kulisty kształt.
Dostrzegam tu u Ciebie rodzaj dualizmu metody poznawczej: Ziemia nie jest kulą, bo nikt nie widział całego jej kształtu z odpowiedniej odległości (pośrednie dowody na to Cię nie przekonują); ewolucja nie zachodzi, bo nikt nie widział naocznie całego tego procesu (pośrednie dowody również Cię tu nie przekonują); ale zegarmistrz, którego nie widziałeś na własne oczy mimo to istnieje, choć ową pewność istnienia wyprowadzasz z pośredniego dowodu w postaci istnienia zegarka.

Skamieniałości powstają w procesie fosylizacji. Ile ten proces trwa? Na pewno różnie długo, bo zależny to od warunków w jakich zachodzi, rodzaju materiału, który ulega temu procesowi oraz rozmiaru organizmu. W pojęciu 'różnie długo' myślę o zakresie od kilku tysięcy do milionów lat. Niemniej, w mojej ocenie (wybitnie laickiej podkreślam) drzewa tych rozmiarów powinny podlegać temu procesowi co najmniej kilkanaście tysięcy lat przy najlepszych i niezakłóconych warunkach do tego procesu. Ale 6000 lat to raczej za mało na skamienienie tak dużego drzewa.

Esau 03 lutego 2017 21:58
1  0

@petro: Ej no prosze Cie czy Ty specjalnie przekrecasz to co pisze?
Jak juz mowilem to, ze istnieje JAKIŚ projektant to oczywista oczywistosc, ale jesli chodzi o jego imie to juz nie jest takie oczywiste.
Nie powiedzialem, ze ziemia nie jest kula bo nikt jej nigdy nie widzial w calosci, tylko samo to, ze nie mamy zadnego prawdziwego zdjecia z kosmosu jest podejrzane, a reszta tego co widzimy zalezy od perspektywy.
Tak jak w ewolucji dla Ciebie podobienstwo organizmow wskazuje na wspolnego przodka, a dla mnie na wspolnego projektanta :)

Jakie posrednie dowody na ewolucje? zdaje mi sie ze juz o tym rozmawialismy i nie ma czegos takiego jak "dowod na ewolucje" :p

Skamieline mozna tez otrzymac calkiem szybko jesli dany obiekt zostanie pogrzebany dosc szybko i gleboko tak jak to moglo sie stac w trakcie potopu :)

petro naukowy sceptyk 03 lutego 2017 22:54
0  0

@Esau: Używając liter A, B, C nie chodziło mi tylko o imię, ale o Twoją pewność, że jest to akurat zegarmistrz chrześcijan, a nie np. muzułmanów, żydów, zegarmistrzowie hinduistów, szintoistów itd. Już tu natrafiam na pierwszą zagadkę: która religia jest tą rzeczywiście prawdziwą? W końcu na świecie jest całkiem sporo różnych religii i potrafią się one sporo różnić od siebie, a ich wyznawcy są podobnie pewni prawdziwości swoich wierzeń, jak Ty jesteś pewny swoich i używają podobnych argumentów jak Ty. Z tego też powodu powtarzam, że jeśli teiści chcą mnie przekonywać do boga/ów, niech najpierw między sobą uzgodnią, kto z nich ma rację.

To, że w Twoim słowniku nie ma "dowodu na ewolucję" nie oznacza, że tak jest. A gdybym był złośliwy to autorytarnie powiedziałbym, że nie ma dowodów na kreacjonizm, bo wszystkie kreacjonistyczne dowody są fałszerstwami lub interpretacjami naciąganymi pod istnienie stwórcy. :)
Ale już nie zgłębiam ewolucjonizmu z Tobą, bo raz, że nie mam ochoty się powtarzać, a dwa, że nie mamy nawet zbliżonego aparatu pojęciowego i równie dobrze moglibyśmy rozmawiać o niej w językach których oboje nie znamy.

Esau 03 lutego 2017 23:54
0  0

@petro: No wlasnie o to mi chodzilo, ze na pewno istniee JAKIS zegarmistrz, a to ze skierowałem sie ku temu chrześcijańskiemu nie jej spowodowane moim kaprysem. tylko wszystkie slady prowadza wlasnie do niego.
Czyli, ze co? Albo wszystkie sa prawdziwe, albo wszystkie sa falszywe ? i nie ma innej opcji? nie moze tylko jedna byc prawdziwa? :P

Mylisz sie strasznie, to ewolucja zostala zaproponowana jako alternatywa dla kreacjonizmu, wiec wystarczy obalic ewolucje, by z automatu stac sie kreacjonista.

Ewolucja to swiecka religia i mozesz sobie w nia wierzyc nie mam nic przeciwko, jestem przeciwny okreslaniu jej jako "fakt", bo to zwykle klamstwo.

Co do ewolucji ustalilismy znaczenie pojec wiec nie wiem z czym masz problem :P
I co z tymi skamienialosciami ? Jest mozliwosc, zeby ziemia nie miala miliardow lat czy kilka tysiey ?

Esau 03 lutego 2017 21:59
0  0

@petro: W tym filmiku o geologi chyba byla mowa o skamielinach, obejzyj to tylko 10 minut :)

kacper905 04 lutego 2017 15:31
0  0

@Esau: Kiedy ateista powie, że bóg nie istnieje popełnia poważny błąd logiczny. Ty mówiąc o tym, że istnieje bóg popełniasz poważny błąd logiczny i do tego grzech ;)

Esau 04 lutego 2017 15:34
0  0

@kacper905: Jaki jest blad logiczny w twierdzeniu, ze Bog istnieje? I jaki to grzech ?

kacper905 04 lutego 2017 15:41
0  0

@Esau: nie można przypisywać cech fizycznych bytom metafizycznym, więc to błąd logiczny. A jeśli przypisze się bogu cechą którą przypisuje się ludziom, to grzeszysz uczłowieczając go.

Esau 04 lutego 2017 15:49
0  0

@kacper905: Eee no dobra, ale gdzie zrobilem cos takiego?

kacper905 04 lutego 2017 15:55
0  0

@Esau: cały czas to robisz mówiąc, że bóg istnieje :P

Esau 04 lutego 2017 15:58
0  0

@kacper905: Ale gdzie w tym nadawanie cech fizycznych ?

kacper905 04 lutego 2017 15:59
0  0

@Esau: ISTNIENIE jak i jego negacja jest cechą, którą można przypisać tylko bytom fizycznym.

Esau 04 lutego 2017 16:02
1  0

@kacper905: Kto Ci tak powiedzial i dlaczego w to uwierzyles ?:P

kacper905 04 lutego 2017 16:10
0  0

@Esau: nie łapiesz idei bytu metafizycznego, nie można rozpatrywać go w naszych (fizycznych) kategoriach. Zdania bóg istnieje oraz bóg nie istnieje są logicznie fałszywe. Wynika to ze statusu ontologicznego bytów, o którym pisałem wcześniej.

Esau 04 lutego 2017 16:31
1  0

@kacper905:
Byt jest pojęciem najogólniejszym, bo wszystko, co jest, jest bytem. Nie istnieje nic, co nie wchodziłoby w zakres tego pojęcia.
Byt jest pojęciem nieokreślonym, bo jego treść jest abstrakcją z cech szczegółowych.
Byt jest pojęciem niedefiniowalnym, bo nie istnieje rodzaj, do którego należałoby to pojęcie. Tym bardziej nie można wskazać różnicy gatunkowej

ojtamojtam420 05 lutego 2017 19:27
0  0

@Esau: przeczytalem troche tych wypocin twoich i stwierdzam ze wiesz co to jest auto ale jeszcze dalko masz do tego zeby ogarnac jak nim jechac. nie zamykaj sie w bace tych swoich pogladow ktore narazie sa 50/50 mieszanka prady i jakiegos gowna z ineternetu.

Zaratustra 04 lutego 2017 15:08
0  0

@Esau: Wtrącę o moralności którą ty najwidoczniej wiążesz tylko z wiarą. Otóż mój drogi, już w starożytności filozofowie pociągnęli wątek iż obecnie moralność jest zależna od kultury, nie religii... Uważanie, iż ateista nie może podlegać moralność jest jak mówienie, że każdy wierzący jest dobry... Krótkowzroczność przez ciebie przemawia. Wcześniej wspominałem o rybce w okrągłym akwarium. Przypominasz mi takową.

Esau 04 lutego 2017 15:19
1  0

@Zaratustra: Znajdz mi gdzie napisalem, ze ateista nie moze byc dobra osoba.... Czy wy specjalnie zakrzywiacie moje wypowiedzi czy problem jest w czytaniu ze zrozumieniem? Zaczyna mnie to powoli irytować szczerze mowiac;)

Amstaf 29 stycznia 2017 20:00
1  0

Świat sie domagał dowodu i dostał go w Fatimie nawet komuniści się wtedy nawrócili

petro naukowy sceptyk 30 stycznia 2017 13:53
0  2

@Amstaf: Ciekawe. Można prosić o więcej informacji, szczególnie tych o nawróconych komunistach?

Marla 30 stycznia 2017 13:56
0  5

petro naukowy sceptyk 30 stycznia 2017 14:07
0  1

@Marla: Dlaczego miałbym żałować? Jeśli dostanę jakieś prawdziwe informacje na temat o który prosiłem to nie będę żałował.

Marla 30 stycznia 2017 14:09
0  5

@petro: tak bardzo trzymam kciuki! :)

Amstaf 30 stycznia 2017 15:29
0  0

@petro: kiedyś się tym tematem interesowałem gdzieś to wyczytałem w jakiś notatkach ludzi i dziennikarzy którzy byli przy tych objawieniach poszukaj sobie na necie bo mi się nie chce

petro naukowy sceptyk 30 stycznia 2017 18:01
0  1

@Amstaf: Czyli jakieś notatki, które mam sam se poszukać w necie mają być niepodważalnym dowodem na nawrócenie komunistów w Fatimie? Z takimi "dowodami" to nawet przestępca złapany na gorącym uczynku, zostałby uniewinniony w sądzie.
Jednak @Marla miała rację.

Marla 30 stycznia 2017 21:54
0  2

@petro: :P jestem miła więc nie powiem: a nie mówiłam? :D

Amstaf 31 stycznia 2017 03:58
0  1

@petro: jest jakaś książka o tym, serio nie chce mi się tego szukać bo nie zależy mi na tym żeby coś CI tam udowadniać

Marla 31 stycznia 2017 12:59
0  1

@Amstaf: no to pamiętaj na przyszłość, żeby zachowywać dla siebie informacje, których potem nie będziesz potrafił (lub nie chciał, jak w komentarzu powyżej) uzasadnić :) zaoszczędzisz czasu sobie i innym :)

petro naukowy sceptyk 31 stycznia 2017 14:49
0  0

@Amstaf: Najpierw mówiłeś o jakiś notatkach, teraz pojawiła się jakaś książka o tym i nie chce Ci się szukać dowodów na potwierdzenie swoich tez, bo Ci nie zależy. W takim razie po co w ogóle o tym piszesz, jeśli Ci nie zależy?
Mam nadzieję, że zdajesz sobie też sprawę, że tego typu odpowiedzi nie dodają wiarygodności jakimkolwiek twierdzeniom, a wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś wygłasza jakieś tezy, a poproszony o argumenty na ich potwierdzenie, wykręca się tekstami typu "poszukaj sobie w necie", "nie dam ci, bo nie chce mi się szukać" lub "mi nie zależy na udowodnieniu tego" itp. to najprawdopodobniej owe tezy mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

No cóż, trudno. Myślałem, że się czegoś nowego i ciekawego dowiem, ale się przeliczyłem.

Amstaf 31 stycznia 2017 17:13
0  0

@petro: ja pierdole jak ci tak bardzo zależy to ci to znajde

Aqualinespirit Semantyczny Psychopata 31 stycznia 2017 18:39
1  3

@Amstaf: Ja pierdolę, ciekawe co na to Jezus -_-

Esau 31 stycznia 2017 19:17
0  0

@Amstaf: Stary nie wiem o czym dokladnie mowisz, ale nie martw sie nawet gdybys pokazal liste faktow i dowodow to i tak na nic by sie to zdalo :P

glo8trott3r 02 lutego 2017 21:38
0  0

Pierdolicie takie smuty, że aż człowiek wątpi. Ani jedna ani druga ani żadna inna strona nie wie jaki jest Bóg. I czy w ogóle jest.
Na tym opiera się WIARA żeby WIERZYĆ.
Jesteś ateistą? Spoko, udowadniaj że nie istnieje coś, na co istnienia dowodów nie ma. Logiczne. :)
Wszyscy dowiemy się o Bogu jak umrzemy :) A Ty petro zluzuj gumę bo tak przeglądając Twój profil i komenty to widzę żeś cięty na czarnych i religię niesamowicie. Ex-ministrant, ksiądz Cię wygonił czy dotykał? Nie możesz również trochę na jakiś szintoistów powjeżdżać? :D

Esau 02 lutego 2017 22:41
0  0

@glo8trott3r: A co jesli po smierci bedzie juz za pozno i to teraz jest czas, zeby szukac tej wiedzy ?:P

Zaratustra 03 lutego 2017 16:12
0  1

@Esau: To mówi się: "chuj, przynajmniej przeżyłem życie w sposób w jaki chciałem przeżyć"

Esau 03 lutego 2017 17:29
1  0

@Zaratustra: Taki jest sens zycia? Robic to na co sie ma ochote ? ;P

Zaratustra 03 lutego 2017 18:54
0  1

@Esau: Kto powiedział, że życie musi mieć sens? Nie ma co drążyć w tym zakresie tematu, bo istnieją tylko przekonania i subiektywne pewności. Sterować statkiem najlepiej jak się da a w między czasie łapać przyjemności gdzie się potrafi. Nie być jak ta ryba w okrągłym akwarium ze spaczonym widzeniem na rzeczywistość.

petro naukowy sceptyk 03 lutego 2017 17:25
0  0

@glo8trott3r:

Na tym opiera się WIARA żeby WIERZYĆ.

Dokładnie. Tylko wiara to nie wiedza. A Esau twierdzi, że WIE, że Bóg istnieje i WIE, że to konkretnie ten chrześcijański Bóg z dosłownie odczytywanej Biblii, a nie żaden inny z panteonu bogów pojawiających się w dziejach ludzkości.

Jesteś ateistą? Spoko, udowadniaj że nie istnieje coś, na co istnienia dowodów nie ma. Logiczne. :)

Ciężar dowodu spoczywa na tym kto wysuwa tezę o istnieniu czegokolwiek. W przeciwnym razie ja mogę wysunąć tezę o magicznym kosmicznym czajniczku (czajniczek Russella) i twierdzić, że on istnieje rzeczywiście, bo nie możesz dowieść jego nieistnienia. Ateista może obalać argumenty wysuwane za istnieniem Boga i przedstawiać logiczne wyjaśnienia różnych procesów bez angażowania w to magicznych bóstw.

A Ty petro zluzuj gumę bo tak przeglądając Twój profil i komenty to widzę żeś cięty na czarnych i religię niesamowicie

Toś słabo przeglądał mój profil i komenty.
Na czarnych jestem cięty? Gdzie? Wszystkie moje teksty o czarnych są ironiczne. A na religię? To nie mogę wyrażać swoich poglądów? Ciekawe jest to, że jak ateista wyraża swoje poglądy to zaraz jest okrzykiwany "wojującym ateistą", powinien zluzować gumę i najlepiej się uciszyć, a jak teista wygłasza swoje racje to jest "kaznodzieją", głoszącym słowo boże i nikomu to jakoś specjalnie nie przeszkadza.

Ex-ministrant, ksiądz Cię wygonił czy dotykał?

Co to? Jakaś psychologiczna projekcja własnej przeszłości na innych? :D

Nie możesz również trochę na jakiś szintoistów powjeżdżać? :D

Politeistą też nie jestem więc szintoizm również uważam za mitologię. Przy czym szintoiści tak bardzo się nie narzucają w życiu publicznym, jak ci od Tory, Biblii i Koranu.
Przy okazji informuję, że staram się nie jeździć po osobach, ale po ideologiach i wierzeniach.

Zaratustra 03 lutego 2017 19:17
0  1

@petro: Ateista jak i osoba wierząca przedstawiają ten sam fundament na który nie ma żadnych dowodów. Fizyka, biologia, nauka ogólnie, wcale nie negują i nie muszą negować istnienia boga jak i odwrotnie. Moje pytanie: a co jeśli bóg stworzył wszystkie prawa wszechświata żebyśmy mogli w niego zwątpić?
btw. jestem agnostykiem i uważam, że takie dyskusje czy "siła sprawcza", bóg etc. istnieją jest bez sensu.

glo8trott3r 03 lutego 2017 19:36
0  0

@Zaratustra ja tam wierzę że istnieje jakiś BYT. Pod deizm bym to podciągnął. Ale generalnie wypierdolone w to po całości, więc agnostykiem też jestem po części.
@petro można by było pogadać, ale za leniwy jestem. To ujarani.com. Ale luźno, ja się już w wasze akademickie dyskusje nie wpierdalam.
Dziękuję, życzę smacznego, papa.

petro naukowy sceptyk 03 lutego 2017 20:15
0  1

@Zaratustra: Wiem, dlatego nie jestem zatwardziałym 100% ateistą. Mój pogląd, jak wcześniej wspomniałem, to ateizm agnostyczny: nie wierzę w żadnego boga i nie wiem czy jakikolwiek bóg istnieje. Oczywiście również zdaję sobie sprawę, że nauka nie musi negować czy potwierdzać istnienia Absolutu. Z resztą jest nawet koncepcja Stephena Jaya Goulda o nazwie NOMA, czyli nieprzenikające się magisteria. Niemniej wiele odkryć naukowych obdarło wiele zjawisk z boskiej, magicznej osłony, np. zaćmienie Słońca jako ostrzeżenie od Boga, błyskawica jako boska broń itp. itd.

@glo8trott3r: Spoko. Pozdrawiam i buch z Tobą. ;)

Lejen 04 lutego 2017 16:32
0  0

Nie czytałem jeszcze całej dyskusji, ale powiem tylko że obserwując zachowanie niektórych ludzi, którzy obrażają sie na boga, stwórce, istnienie czy jak tam kto chce, tylko na podstawie tego co ktoś o nim mówi, jest z deka dziwne. :D Mówią że nie wierzą bogu czy go nie lubią, ale wierzą ludziom którzy gadają te glupie rzeczy na ten temat. :D

petro naukowy sceptyk 04 lutego 2017 16:52
0  0

@Lejen: A kto się obraża?

Lejen 04 lutego 2017 17:10
0  0

@petro: Nie, to nie odnośnie tej dyskusji. Mówie o znajomych mi ludziach, którzy zostali ateistami czy znienawidzili boga za to że ksiądz pierdzieli głupoty :D

petro naukowy sceptyk 04 lutego 2017 17:17
0  1

@Lejen: Jeśli ktoś wyłącznie z takiego powodu deklaruje się jako ateista to albo myli mu się ateizm z antyklerykalizmem albo jest po prostu gimboateistą.

Esau 04 lutego 2017 17:32
1  0

@petro: Z naszej rozmowy odnosze wrazenie, ze jestes ateista, bo nie podoba Ci sama możliwość istnienia Boga i bardziej wstrzymujesz sie od wiary, bo prowadzi to do niewygodnych następstw, a nie z powodu braku dowodow :)

petro naukowy sceptyk 04 lutego 2017 18:39
0  0

@Esau: Podobanie nie ma nic do rzeczy, bo równie dobrze ja mogę powiedzieć, że Tobie tak spodobała się koncepcja Boga, że nie dopuszczasz najmniejszej niepewności co do jego istnienia. Podobanie to rzecz gustu.
Moja niewiara w jakiegokolwiek boga, jest tą samą niewiarą co Twoja niewiara w Zeusa, Thora, Ra, Allaha, Siwę i każde inne bóstwo, z wyjątkiem chrześcijańskiego Boga. Ja po prostu poszedłem o jednego Boga dalej.
Przyznaję, że mój brak wiary jest wyłącznie moją decyzją. Nie podjąłem jej jednak z powodów które podajesz, czyli niepodobania mi się, czy jakiś "niewygodnych następstw", ale braku mocno przekonywujących argumentów za tym, że muszę wierzyć. Podkreślam, że mówię tu o wierze, a nie wiedzy. Co więcej w przeszłości byłem osobą wierzącą w chrześcijańskiego Boga i wierzyłem, że owy Bóg w jakiś sposób się nami interesuje i aktywnie wpływa na nasz świat, ale nawet wtedy nie odczytywałem Biblii dosłownie i nie przychodziło mi do głowy zaprzeczać faktom tylko dlatego, że nie mają potwierdzenia w tej książce.

Esau 04 lutego 2017 19:26
1  0

@petro: Kto powiedzial, ze w nich nie wierze? :P
Czy nieprawdziwość TE nie jest wystarczającym dowodem?
I co z ta opcja, ze ziemia może jednak nie byc taka stara?:P

petro naukowy sceptyk 04 lutego 2017 23:04
0  0

@Esau: Czyli wierzysz we wszystkich bogów jacy pojawiali się w historii ludzkości? Ciekawe jak godzisz ten megapoliteizm z Biblią w której Bóg jest jeden?

Znów każesz mi się powtarzać. Ale niech będzie. Tylko czytaj uważnie, bo już nie będę Ci powtarzał!
Twoja hipotetyczna nieprawdziwość Teorii Ewolucji NIE dowodzi automatycznie prawdziwości kreacjonizmu przez jakiegokolwiek boga/ów. Równie prawdopodobne (jak nie bardziej ze względu na fakt, że we Wszechświecie jest znacznie więcej planet niż te w Układzie Słonecznym) jest to że za powstanie życia na Ziemi odpowiadają kosmici na znacznie wyższym etapie rozwoju niż ludzkość. A jeśli porzucamy zasadę ekonomii myślenia (brzytwa Ockhama) to możemy od razu dowolnie popuścić wodze fantazji i rozpatrywać najbardziej niedorzeczne możliwości rodem z powieści fantasy. Dlatego też jeśli chciałbyś wyprowadzić kreacjonizm z pseudonauki do nauki, to przede wszystkim musisz empirycznie dowieść istnienia konkretnego Stwórcy i musi być możliwość wielokrotnego powtórzenia tego doświadczenia z takimi samymi wynikami. A z tego co się orientuję to metafizyczny byt spoza czasu i materii jakim jest Bóg, z definicji jest niemożliwy do jakiejkolwiek naukowej empirycznej weryfikacji.
Co do młodej Ziemi, to są z nią same problemy. Jeśli Ziemia ma 6000 lat to kiedy w tym czasie żyły dinozaury? Co z Australopitekami, Neandertalczykami, Homo habilis, Homo erectus itd.? Skoro te wszystkie gatunki żyły w czasach biblijnych, czemu wszechwiedząca Biblia nic o nich nie wspomina? Nie ma żadnych wzmianek szczególnie o kilkumetrowych dinozaurach lądowych, jak stegozaur, brachiozaur czy tyranozaur? Jakoś nie ma w niej nic o "wyprostowanych małpach wyjątkowo podobnych do ludzi"? A w tak krótkim czasie istnienia Ziemi oni wszyscy musieliby żyć obok ówczesnych ludzi.

Z tego co widzę, to chyba ja tu mam najwięcej cierpliwości do Ciebie i twoich pseudonaukowych teorii, bo najdłużej prowadzę z Tobą polemikę. Niemniej zaczyna mnie już to nużyć, bo co chwila zataczasz koło w swojej retoryce. A poza tym usilnie się wzbraniasz nad przyjęciem powszechnej semantyki, co bardzo utrudnia, a wręcz uniemożliwia prowadzenie naukowo-merytorycznej debaty. Tak więc już nie wymagam od Ciebie odpowiedzi na moje wątpliwości co do młodej Ziemi, bo chcę już zakończyć wymianę poglądów z Tobą w ambitniejszych tematach. Ale oczywiście zawsze możemy pogadać w tematach lżejszych. :)
Pozdrawiam!

Esau 05 lutego 2017 15:09
1  0

@petro:
Po pierwsze to nie uwazam takich cywilizacji jak te np w egipcie czy summerze za prymitywnych debili, a raczej za bardzo wysoko rozwinie cywilizacje, ktore do dzis fascynuja.
Dlatego ich bogowie, ktorzy wedle opisu byli postaciami zrodzonymi, materialnymi i w odróżnieniu od Boga Biblii ludzie mogli dostrzec ich golym okiem jako potezne istoty, ktore nie wiem czy wiesz czczone sa przez elity do dnia dzisiejszego, a Biblia wcale nie wyklucza ich istnienia, a nawet wskazuje skąd sie wzięli.

6:1 A kiedy ludzie zaczęli rozmnażać się na ziemi i rodziły im się córki, 2. ujrzeli synowie boży, że córki ludzkie były piękne. Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które sobie upatrzyli. 3. I rzekł Pan: Nie będzie przebywał duch mój w człowieku na zawsze, gdyż jest on tylko ciałem. Będzie więc życie jego trwać sto dwadzieścia lat. 4. A w owych czasach, również i potem, gdy synowie boży obcowali z córkami ludzkimi, byli na ziemi olbrzymi, których im one rodziły. To są mocarze, którzy z dawien dawna byli sławni.

Opis Allaha, ktory opisuje sie jako "najwiekszy zwodziciel" idealnie pasuje do opisu Szatana.
Biblia mowi tez o "idolach" czyli wymyslonych bóstwach.

"Ciekawe jak godzisz ten megapoliteizm z Biblią w której Bóg jest jeden?"
To, ze jest JEDEN BOG przez B, nie wyklucza mozliwosci istnienia calej masy innych bogow. Poza tym po co byloby przykazanie "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. ?

"Twoja hipotetyczna nieprawdziwość Teorii Ewolucji NIE dowodzi automatycznie prawdziwości kreacjonizmu przez jakiegokolwiek boga/ów. Równie prawdopodobne (jak nie bardziej ze względu na fakt, że we Wszechświecie jest znacznie więcej planet niż te w Układzie Słonecznym) jest to że za powstanie życia na Ziemi odpowiadają kosmici na znacznie wyższym etapie rozwoju niż ludzkość"

Jesli TE jest falszywa i zycie samo z siebie nie powstanie nigdy to istnienie nieskonczonej liczby planet na ktorych mogloby powstac zycie nie robi tu ZADNEJ ROZNICY. Twoje wytlumaczenie, ze przylecieli kosmici i nas zrobili to tylko ucieczka od problemu, a nie jego rozwiazanie, bo ktos Tych kosmitów MUSIAL STWORZYC tak czy inaczej.

Czlowieku to tylko pokazuje jak bardzo przerazony jestes przed mysla, ze kreacjonizm moze byc prawdziwy.

"A jeśli porzucamy zasadę ekonomii myślenia (brzytwa Ockhama) to możemy od razu dowolnie popuścić wodze fantazji i rozpatrywać najbardziej niedorzeczne możliwości rodem z powieści fantasy."
Ewolucja jest najwieksza mozliwa opowiescia fantazy i wymaga tez największej wiary, zeby w nia uwierzyc.
Tak mi sie zdaje, ze moja wiara w Boga przy Twojej w ewolucje to pikus.

"Dlatego też jeśli chciałbyś wyprowadzić kreacjonizm z pseudonauki do nauki, to przede wszystkim musisz empirycznie dowieść istnienia konkretnego Stwórcy i musi być możliwość wielokrotnego powtórzenia tego doświadczenia z takimi samymi wynikami."
Hahah to gdzie sa te Twoje wszystkie dowody na ewolucje? Smiech na sali, ze takie brednie piszesz.
W Boga nie wierzysz, bo nie da sie go "zmierzyc", ale w ewolucje juz tak na ktora NIE MA ZADNYCH DOWODOW, chociaz nie jest to nic ponad naturalnego i powinno dac sie ja udowodnic . Caly czas powtarzam wierz sobie w co chcesz, ale nie nazywaj tego nauka, bo oklamujesz sam siebie.

Esau 05 lutego 2017 15:10
1  0

@petro: "Jeśli Ziemia ma 6000 lat to kiedy w tym czasie żyły dinozaury? Co z Australopitekami, Neandertalczykami, Homo habilis, Homo erectus itd.?
Homo srektus chyba, znalezli szczatki ludzi w jaskiniach i uznali ich za dzikusow. Wjb maja, ze mogli to byc zwykli ludzie i po prostu schronili sie przed czyms.Kolejny przyklad na dorabianie interpretacji pod ewolucje.
I to sa wlasnie Twoje dowody, interpretacja danych wedle ewolucyjnych bredni.
Dinozaury istnialy i wyginely, zreszta w sredniowieczu rycerze walczyli ze smokami to tez wymysly jakies primitywy sobie wymyslily sobie bajeczke? Czy moze po prostu w tamtym okresie nie bylo slowa DINOZAUR tylko uzywano okreslenia SMOK, jest tez wiele dowodow na istnienie dinozaurów na gigantycznych moczarach w afryce. Jak niby przetrwaly przez 100 mln lat? Mozna znalesc w Bibli opis dinozaura, oczywiscie nie w nowoczesnej wersji.
Czlowieku, naczytales sie wypocin typu
https://ujarani.com/wiedza/gorace/5 i uwazasz sie za ekspera, ktory twierdzi, ze zna teorie kreacjonizmu, chociaz nie masz BLADEGO POJECIA.

Widze, ze nie lubisz dowiadywac sie nowych rzeczy, zwlaszcza takich, ktore nie pasuja do Twojego światopoglądu. Twoja ewolucja to sciema, bajka dla doroslych i nie masz nawet pol dowodu na jej potwierdzenie, ale slepo trzymasz sie tych bredni.

Upojony Bongo Time 05 lutego 2017 15:25
0  1

@Esau: człowieku bajki Ci się mieszają smoki rycerze bóg ten twój jak i ta reszta, płaska ziemia... brawo
p.s chciałbym dowody na te smoki płaską ziemie itp. mógłbyś mi pokazać ?

Esau 05 lutego 2017 15:28
1  0

@Upojony: Jesli chcesz zyc sobie wedle "oficjalnej wersji wydarzen" to Twoja sprawa, ale jest to kraina fantazji, a nie rzeczywistosc.

Upojony Bongo Time 05 lutego 2017 15:29
0  0

@Esau: ale ja chciałbym w coś innego uwierzyć tylko czekam na dowód
najbardziej to te smoki mnie interesują

Esau 05 lutego 2017 15:33
1  0

@Upojony: Jaki masz problem z tym, ze kiedys nie bylo terminu DINOZAUR wiec wielkie gady okreslano mianem SMOKA?

petro naukowy sceptyk 05 lutego 2017 16:32
0  1

@Esau: I znów okazuje się, że koniec końców rozmowa z Tobą to jak rzucanie grochem o ścianę. Piszesz w kółko praktycznie to samo, jak zdarta płyta.
A najzabawniejsze jest to, że zarzucasz wszystkim nie podzielającym Twojego zdania, zachowania dokładnie takie jakie sam reprezentujesz, czyli dokonujesz psychologicznej projekcji. Sam będąc dogmatykiem, przypisujesz dogmatyzm innym. Plus stosujesz parę innych psychologicznych mechanizmów obronnych, z wyparciem, zaprzeczeniem i agresją na czele.

Na koniec chcę Ci przekazać jeszcze dwie rzeczy nad którymi powinieneś się zastanowić. Po 1. pychą jest udawać, że się WIE coś, czego się NIE WIE. A po 2., jest takie powiedzenie: jeśli jedna osoba mówi Ci, że jesteś pijany - możesz to zignorować. Jeśli mówią Ci to dwie osoby, zacznij się niepokoić. Jeśli mówią Ci to wszyscy naokoło, to idź do domu i połóż się do łóżka.
Zostawiam Cię w twojej biblijnej rzeczywistości z życzeniami głębszej refleksji nad sobą, choć bez pomocy dobrego psychologa klinicznego raczej się nie obędzie.
EOT!

Esau 05 lutego 2017 16:41
1  0

@petro: ehhh czlowieku zmeczony juz tym jestem. To ze powtarzam pare razy ta same rzecz wynika z Twojej nieumiejętności czytania ze zrozumiem. I idiotycznej logiki. Ja nie przedstawiam tego jako dowod na cokolwiek jak Ty bo mozna to inaczej zinterpretowac wedle roznych pogladow. Problem polega na tym, ze wsystkie Twoje dowody to nadinterpretacje, ale ciezko Ci sie z tym pogodzic widocznie

"Plus stosujesz parę innych psychologicznych mechanizmów obronnych, z wyparciem i zaprzeczeniem na czele."
Hipokryzja pelna para. Nie masz pojecia nawet o czym mowisz, a chcesz zgrywac madrale. Jestes slepy na dowody i nic na to nie poradze.

ojtamojtam420 05 lutego 2017 19:29
0  0

@Esau: czytam dalej. teraz to juz mam polew

Esau 05 lutego 2017 20:47
0  0

@ojtamojtam420: No no i z czym masz najwiekszy problem ?

zarazWracam 04 lutego 2017 18:16
0  2

Tak jak ktoś wyżej napisał, to dyskusje czysto akademickie. Dla mnie pytanie o Boga/bóstwo/byt to pytanie o życie po śmierci. I za życia odpowiedzi nie poznamy, a po śmierci też niekoniecznie. Natomiast powymieniać poglądy zawsze można, byle z szacunkiem dla drugiej strony.

moreq 05 lutego 2017 10:29
0  0

Mogłem nie rozwijać tego, jeszcze się tyle na tej stronie nie oprzewijałem ani razuu :P

ojtamojtam420 05 lutego 2017 19:33
0  0

@moreq: smiesznie sie to czyta jakos czynnie nie uczestniczac. taka duza doza frustracji gimbusa ktory zajaral sie pierszym gownem jakie mu wepchneli w necie xD to tez jest czesc planu, zeby tych mniej ogarnietych co szukaja prawdy sprowadzic na boczny tor w jakies plaskie ziemie i mieszajac z pewnymi waznymi faktami.

Zobacz też

Odkrywcy
Olimpijczyk
Alpaka
I znowu pieniądze poszły...
Ja jestem z Cross Snow''a, a Wy ?
TVN...
Smog ...
Różnice
Pomusz
Sytuacja w Ełku
Final solution
śmiertelnie niebezpieczny narkotyk