Ta podstrona zawiera treści tylko dla dorosłych.

Czy jesteś osobą pełnoletnią?

This subpage contains content for adults only.

Are you an adult?

TAK / YES
                        NIE / NO
  • 4 brulgh brulgh Mikroblog    link    21 stycznia 2018 15:39     4687

Wpis 000000003

Co pan by na to powiedział panie Witkiewicz? Śmiem tylko się domyślać - 'zaorał' XD

Krótkie rozważanie na temat treści z formą w zbiorze pustym...

Forma, formizm, formalizm. W duchu idei Witkacego rozważmy kilka kwestii przyległych do jego twierdzeń. Forma i treść. Zadaję sobie takie pytanie: Czy możliwa jest sama treść bez jakiejkolwiek formy? Poniekąd jest to sprzeczność, ponieważ jak za zaistnieć treść bez jej reprezentacji za pomocą min. liter, czyli podstawy formalnej. Wydaje się, że jedyna możliwość tej podobna to bezpośredni przekaz myśli typu mózg<=>mózg. Bez absolutnie żadnych pośredników, coś z rodzaju telepatii. Przychodzi mi ten wniosek na myśl jako konsensus rozważań nad tematem czystej treści. Jak niemalże zawsze jest jakieś "ale", czyli w tym wypadku kolejne pytanie sobie zadaję: Jak utrwalić taki stan rzeczy? Zachować treść, by przetrwała. Zawiesić to w chmurze, czy bardziej może jakiejś gromadzie, czy skupisku. W sumie teraz tak pojmuje to trochę jako "stado myśli". Analogicznie do stada nam znanego, mamy zachowane wyselekcjonowane przekazy myśli, które jak dorodne klacze możemy z zagrody wyprowadzić, oderwać od stada i pokazać publiczce. Oczywiście potem bez żadnych strat materiałowych danego przekazu skierować go z powrotem ku drugiej stronie płotu i połączyć z całym stadem... Bardzo piękna hipoteza, za którą nie mam pojęcia jak można by zabrać się w ramach zupełnej realizacji. Uniknięcie formy zapisu - próby - efekty. W wyniku pominięcia formy, a skupieniu się tylko i wyłącznie treści powstaje bełkot w mowie i chaotyczne gryzdoły w piśmie. Oba efekty i tak dalej mają formę. Nieestetyczną, niezrozumiałą, beznadziejną, ale nadal formę. Nawet jeśli zrezygnować z sensu kształtu i znaczenia poszczególnych znaków czy też symboli nadal będą one miały formę. To tyle jeśli chodzi o te najbardziej tradycyjne środki przekazu. To samo, tyle że modyfikowane indywidualnie względem dalszych środków jest analogizmem. Wszystkie werbalne i pozawerbalne obecnie stosowane nie nadają się do tworzenia, a co za tym idzie przechowywania samej, podkreślam wyłącznie samej treści. Koncepcyjny środek czyli przekaz, który trochę zrównałem z telepatią jest w tej chwili nie do opanowania w sposób czysto świadomy. To znaczy nie jesteśmy w stanie posługiwać się nim tak swobodnie jak pismem czy mową. Czasami udaje się z kimś coś powiedzieć jednocześnie lub pomyśleć o czymś co ktoś inny mógłby np. zrobić, a on to autonomicznie robi, albo powielić z jednej na dwie lub więcej jednostek emocjonalności. Niestety są to doświadczenia tak samo kruche jak ulotne. Najczęściej odbywa się wszystko podświadomie, mamy za sobą próby kontroli - podstawowym problemem są bodźce i skojarzenia. Nie wspominając już o zapisie takiego przekazu, gdzie podjętych prób nie ma jak weryfikować, ponieważ zapis to jedno, a odczyt to drugie. Podsumowując pobieżnie przedstawione tu zagadnienie czystej treści: sądzę, że jest nad czym pracować, nad przychodzącymi w przyszłości korzyściami z czystej treści, ponieważ jestem zdania, że nadejdzie moment kiedy jakakolwiek forma będzie niczym kajdany, gdy będziemy my jako ludzkość chcieli wspiąć się jeden z kolejnych poziomów rozwoju kosmicznego. Przy czym zaznaczam, że nie twierdzę, że jest to kolejny poziom o który się staramy, ale bardziej jeden z nadchodzących, a dokładnie ten na którym czas zacznie stopniowo tracić swą niepodważalną od zarania ludzkości pozycję.
27 Grudnia 2017 roku.

dobre
   
słabe
    0


poprzednie Czy wiesz, że możesz użyć kursorów w lewo / prawo ? następne

Zobacz też