Jak zaoszczędzić na żyletkach
Oczywiście pomijam grzebanie w śmieciach sąsiada.

Ręcznie robiona brzytwa mojego autorstwa. Kuta z wysokiej jakości stali, okładki z sklejki, malowane na czarno z efektem metalicznym i lekko podstarzone. Pozostało już tylko naostrzyć, od czego właśnie robię sobie małą przerwę...

To już moja 7 brzytwa. 3 pierwsze były z łączonej stali narzędziowej tzw szybkotnącej z zwykłą, reszta jak w tym wypadku kuta. Było parę błędów i parę wyjaśnionych stereotypów. Dodatkowo zaczynałem od opowieści, a dopiero przed tą miałem prawdziwą brzytwę w rękach.

A golenie. Kolejny zbiór opowieści w większości wyssanych z palca. Wygodnie, szybko, bez problemów. Jedynie budzi to pewną ciekawość wśród ludzi, widoczną szczególnie na delegacjach...

#własne

dobre
   
słabe
    11


poprzednie Czy wiesz, że możesz użyć kursorów w lewo / prawo ? następne

Najlepszy komentarz:

Leiard 04 stycznia 2019 20:39
0  1

Wygodniejsza w użyciu niż maszynka ? :)

szczerbus9 04 stycznia 2019 22:09
0  2

@Leiard: Ujmę to tak, zależy od wprawy i przyzwyczajenia. Maszynką objeżdżałem całą głowę dookoła (goliłem się na łyso), co było wygodne szczególnie na glacy, gdy robiłem to pod prysznicem. I w sumie tylko wtedy używałem jednorazówek. Jak teraz już nie jestem tak cudownie włoso-ujemny, to wolę brzytwę. Trochę trzeba mieć wprawę lub się nagimnastykować, szczególnie wąs i lewa strona żuchwy, ale za to jednym ruchem przejedziesz pół mordy i nie obijasz tej maszynki o brzeg umywalki co chwilę. Poza tym od jednorazówek piekła mnie skóra i na prawdę łatwiej się nimi zacinałem. Nawet raz kolega miał do mnie żal, że ja się brzytwą nie zatnę, a on jednorazówkami za każdym razem pocięty... To było na delegacji, poza nim, było jeszcze 2-3 co chcieli zobaczyć brzytwę w akcji i autentycznie sterczeli w łazience jak się goliłem...

EDIT:
Luba mi tu prosi by wspomnieć, że ona też chce spróbować brzytwy, ale się jeszcze waha... Oczywiście zazdrości, ze ja się brzytwą nie zacinam... ;-)

Leiard 04 stycznia 2019 20:39
0  1

Wygodniejsza w użyciu niż maszynka ? :)

szczerbus9 04 stycznia 2019 22:09
0  2

@Leiard: Ujmę to tak, zależy od wprawy i przyzwyczajenia. Maszynką objeżdżałem całą głowę dookoła (goliłem się na łyso), co było wygodne szczególnie na glacy, gdy robiłem to pod prysznicem. I w sumie tylko wtedy używałem jednorazówek. Jak teraz już nie jestem tak cudownie włoso-ujemny, to wolę brzytwę. Trochę trzeba mieć wprawę lub się nagimnastykować, szczególnie wąs i lewa strona żuchwy, ale za to jednym ruchem przejedziesz pół mordy i nie obijasz tej maszynki o brzeg umywalki co chwilę. Poza tym od jednorazówek piekła mnie skóra i na prawdę łatwiej się nimi zacinałem. Nawet raz kolega miał do mnie żal, że ja się brzytwą nie zatnę, a on jednorazówkami za każdym razem pocięty... To było na delegacji, poza nim, było jeszcze 2-3 co chcieli zobaczyć brzytwę w akcji i autentycznie sterczeli w łazience jak się goliłem...

EDIT:
Luba mi tu prosi by wspomnieć, że ona też chce spróbować brzytwy, ale się jeszcze waha... Oczywiście zazdrości, ze ja się brzytwą nie zacinam... ;-)

Leiard 05 stycznia 2019 00:17
0  0

@szczerbus9: ja mam taki psikus że jak się golę to niestety muszę odczekać po goleniu kilka dni na dłuższy zarost bo w innym wypadku wyglądam jak bym się wyrwał od rzeźnika :P

[Komentarz skasowany]
szczerbus9 05 stycznia 2019 07:49
0  0

@Leiard: Brzytwą też czekasz kilka dni, bo nie zbiera aż tak dobrze krótkiego zarostu. Można dzień w dzień, ale to trochę męczarnia dla skóry. Ja się golę raz w tygodniu i rzadziej, bo mi się po prostu nie chce. Po takim czasie maszynka na prawdę nie daje sobie rady, a brzytwą nawet brodę Merlina zetniesz bez problemu... Chyba, że po goleniu masz aż tak delikatniejszą skórę, lub jakieś krosty... Brzytwa inaczej reaguje z skórą, jakby skóra bardziej wolała brzytwę, ale na to po prostu byś musiał spróbować... Na początek rozejrzyj się czy któryś salon fryzjerski z okolicy nie ma czegoś takiego w ofercie. Ja zaczynałem od naostrzonego noża, ale to ja... Poza tym na początku zacinałem się z niewłaściwej techniki...

@wicimicitycityci: Kozią bródkę to zwiniesz w warkoczyk i podetniesz jak nożem, ale cały pełny zarost... Nigdy o tym nie słyszałem, nie znam tej techniki i jakoś ciężko mi coś sensowniejszego od koziej wymyślić...

RagnarLothbrock 04 stycznia 2019 23:32
0  0

Muszę spróbować wykuć brzytwę!!!! Ogólnie to ręcznie kujesz??pozdrawiam

szczerbus9 05 stycznia 2019 07:40
0  0

@RagnarLothbrock: Ogólnie to zachęcam! W sumie to najwięcej problemów wynikało z faktu, że to takie pieruńsko małe... A z resztą poradzisz sobie...

Kuję ręcznie. Mam kilka młotków i walczę dzielnie... Wstawiałem tylko maczetę, to mnie objechali niczym kibola z Krakowa... Kiedyś jeszcze wrzucę inne rzeczy spod mojego młota...

sasax15 05 stycznia 2019 08:14
0  0

Wykuwasz moze noze do rzucania? Rzucam troche a za cholere nie moge znalezc w sieci noża pasujacego do mojego stylu rzucania. Mnie brak sprzętu i umiejetnosci zeby samodzielnie cos fajnego wykuc, wiec jesli zajmujesz sie tez takimi rzeczami to daj znac. Oczywiscie zapłacę :)

szczerbus9 05 stycznia 2019 08:18
0  0

@sasax15: Kuje raczej hobbystycznie... reszta pw...

misiu691 05 stycznia 2019 18:44
0  0

ja tam golę sie trymerem bez końcówki, na 2-3 dniowy zarost 0 podrażnień, 0 problemów, 1 minuta :)

RagnarLothbrock 06 stycznia 2019 09:43
0  0

Też trochę kuje, ale mam mało czasu więc rzadko. Po niedzieli będę hartował kilka noży. Jak je oprawie to się pochwalę. Pozdrawiam

Zobacz też

Mrocznie
Ciekawe jak wyciągnie kumpla...?
Czasem tak łatwo zyskać szacunek...
Buuuuuu....
Jezioro Błędno
Poniedziałek
Far Cry 4
Ważenie kota
fioletowy las
Pożar 40 piętrowego budynku w Groznym
Ronda, Andaluzja, Hiszpania
stalker