Codziennie czytam stanowiska nauczycieli jacy to oni biedni, jak ciężko pracują, jaka niewdzięczna praca. Mam już tego dosyć. Wszędzie półprawdy i naciąganie, aby tylko zabrzmiało dramatycznie.
Skoro zarabiacie od około 2 do 3 tys. zł na rękę, to oczywiście nie wspominacie, że Wasza praca trwa 18 godzin tygodniowo (18x45 min., bo na przerwach tylko czasem macie dyżur), wakacje dwa miesiące, ferie, przerwy świąteczne - ogólnie w ciągu roku pracujecie 185 dni. A pensja jest za wszystkie miesiące, plus " tzw. 13", plus bony na święta, plus "wczasy pod gruszą" itp. Ale przepraszam, to nie dochód.

Nie, tego nikt nie dostaje, albo "ups" zapominacie, bo to nieistotne.
Taki wysiłek uczyć te nieznośne dzieci, bo kiedyś klasy były po 37 osób, a teraz są po 25 i to za dużo.

Urlop na poratowanie zdrowia, darmowe wyjazdy na wycieczki, a raczej sponsorowane przez rodziców, a jakże - zagraniczne!!!
Pracujcie 40 godzin tygodniowo, miejcie 26 dni urlopu i wtedy się porównujcie do ludzi pracujących w outsourcingu czy Lidlu.
Szczycicie się tym, że jesteście wykształceni - no powiem, że owszem. Natomiast ci nauczyciele po szkołach pedagogicznych niekoniecznie. Niestety w Polsce jest tak, że trafiają tam w większości ludzie, którzy nie dostali się na uniwersytety czy szkoły techniczne. Jest to przykre, ale prawdziwe. Dlatego też nie rozumiem, skąd pomysł, że wszystkim WAM należy się podwyżka.

Dlaczego niby, za sam fakt bycia nauczycielem? Zawód jak każdy inny, decydując się na niego wiedzieliście jakie są warunki. Obecnie po 10 latach braku podwyżek dostaniecie je, no ale to mało... Dają palec, trzeba ciągnąć rękę.

Co to w ogóle jest, jak strajk dorośli, tacy wykształceni, obyci ludzie zrzucają na głowy swoich wychowanków w ich pierwsze w życiu egzaminy.
Super pomysł rodem z PRL-u, jak sam Wasz przewodniczący. Albo nie dajcie dzieciom promocji do kolejnej klasy, bo i po co im, najlepiej zamknąć szkoły, Was zwolnić i wtedy będzie lepiej. Jakiś skutek strajk przyniesie.
Zaproponujcie wreszcie coś rozsądnego, a nie tylko krzyk i straszenie.
Dlaczego na przykład Wasze zarobki nie powinny być uzależnione od wyników uczonych dzieci? A nie stażu pracy, pseudo-kursów i oceny kolegów ze szkoły?

Masz olimpijczyków, umiesz zmotywować dziecko, zarabiaj i 8 tys., bo wtedy widać, że Ci się chce, że potrafisz i tylko tacy nauczyciele powinni być w szkołach!

Sami odbieracie sobie resztki szacunku, jakimi Was my, rodzice, darzymy. Reforma trwa drugi rok - i oczywiście tylko dzieci i ich rodzice mają ponieść jej ciężar. W poprzednim roku ani w poprzednim semestrze nie było dogodnej daty do strajku. Gratuluję!

Może zróbcie go w wakacje, wtedy będziemy wiedzieć, że walczycie o swoje, a nie przeciwko naszym dzieciom!

Na koniec taki absurd: serwujecie nerwową atmosferę dzieciom zdającym po raz pierwszy egzaminy, a w zamian organizujecie im lekcje radzenia sobie ze stresem.

Wiele akapitów już skasowałam, pozostawiając te najlżejsze, bardzo mi przykro, ale wywołujecie same negatywne uczucia w tej chwili u ogromnej większości rodziców.

Będziemy pamiętać!
Ewa

dobre
   
słabe
    46


poprzednie Czy wiesz, że możesz użyć kursorów w lewo / prawo ? następne

Najlepszy komentarz:

kazekmaster 5 dni temu, 25 marca 09:50
7  9

sorki ale nie da się tego czytać... Pani Ewa miała kontakt w życiu chyba tylko ze swoim dzieckiem .
1. 18 h w tygodniu niby wyglada fajnie , ale dlatego jest 18 godz , że reszta czasu jest na przygotowanie się do nastepnych zajęć . polecam tym filozofom tu spróbowac ułożyc jakiś ciekawy i sensowny konspekt lekcji wtedy zobaczycie jakie to czasochłonne .
2. Nagradzanie za wyniki. odpowiem tak: HAHAHAHAHAH !!! nie wiem czy Pani Ewa wie co to talent . Niektóre dzieci nauczą się tabliczki mnożenia i to będzie dla nich szczyt możliwości w współpracy z najbardziej empatycznym nauczycielem , drugie dziecko wygra olimpiade przy wychowawcy ktory ma go w dupie , bo ma TALENT !!!
3. bóle dupy rodziców o stresy dziecka . Bo mój Brajanek i moja Jessica to złote dzieci a Pan/Pani nauczycielka zła zołza która Brajanka nie lubi. A może Brajanek to klasowy wrzód na dupie który rozjebuje każda lekcje bo che być smieszny?? ( oczywiście nie generalizuje bo i sa równi nauczyciele i rózne dzieci ) Co do samego stresu zwiazanego z Egzaminami , pewnie zostawmy dziecko w mydlanej bańce i dopiero jak będzie dorosłe niech zaczyna dostawać kopy w dupe.

Podsumowując , tekst Pani Ewy o dupe rozbić !
P.S. nie jestem nauczycielem , mam wykształcenie ku temu ale niestety zarobki są zbyt mizerne. Za to pracuje z dzieciakami po godzinach i wiem , że łatwo nie jest .
P.S. 2 - Pamietajcie drodzy rodzice , że nauczyciele kształtują wasze dziecko w trakcie jego rozwoju i zmagają się Waszymi niedociągnięciami wychowawczymi ( ile razy słyszę: pójdzie do szkoły to zmądrzeje ) dlatego szanujmy tą frakcje , to w ich rękach jest przyszłość Waszych dzieci !!!

Marla 5 dni temu, 25 marca 10:02
3  2

@kazekmaster: mnie najbardziej rozwaliło "darmowe wycieczki", ten tekst naprawdę musiała pisać kompletna kretynka, która nie ma pojęcia, z jaką odpowiedzialnością takie "darmowe wycieczki" się wiążą na przykład. Wielu nauczycieli kompletnie się do tego zawodu nie nadaje, idą na pedagogikę, bo nie poradziliby sobie na bardziej wymagających studiach i to nie jest żadna tajemnica, ale te wypociny we wrzucie to mi przypominają takiego pyskującego na aktualne problemy społeczne, pijanego wujka mietka na imieninach xD no, ale im podobni dalej przekazują takie "mądrości".

yyyyyy 5 dni temu, 25 marca 10:42
0  0

@Marla: Ej Ty tam "celebrytka", "trendseterka" - skoro mnie ignorujesz to po co się wypowiadasz? Skoro się ignorujemy to powiem Ci grzeczniutko "odpierdol się" :)

donEligio 5 dni temu, 25 marca 12:24
0  2

@Marla: Rozwaliło Cię z jakiego powodu? Podaj jakiś argument.
Masz dzieci? Płaciłaś kiedyś za taką wycieczkę? Mam wrażenie że nie bardzo.
Ostatnimi czasy (przynajmniej w szkole u córki) to polega na szantażu emocjonalnym. Nie puścisz dziecka?
Jadą na 3-4 dni. 1/3 atrakcji odwołana(oczywiście bez zwrotu kosztów). Warunki zakwaterowania lata 90te. Koszt? 200-250zł dzień (przypuszczam że wiesz co można zrobić za takie pieniądze). Firma ta sama od 3lat. Zmienić nie da rady bo Pani "świetnie się z nimi współpracuje". Sądzę więc że sformułowanie "darmowe wycieczki" jest sporym niedopowiedzeniem.

Więc jeśli mówisz że Cię to śmieszy, to pokaż mi proszę palcem w którym momencie. Pośmiejemy się razem.

Marla 5 dni temu, 25 marca 12:26
0  0

@donEligio: bardzo proszę, śmieszy mnie uważanie, że nauczyciele jeżdżą na darmowe wycieczki. Nie mówię o wycieczkach samych w sobie. Informacje techniczne też nie mają nic do tego, warunki zakwaterowania, ceny, "zastraszanie" nijak mają się do twierdzenia, że nauczyciele jeżdżą na darmowe wycieczki.

Strasznie czasem trudno tutaj porozmawiać z kimś kto czyta ze zrozumieniem :/

donEligio 5 dni temu, 25 marca 12:49
0  2

@Marla: ze zrozumieniem? Teraz to mnie rozbawiłaś. Dzięki.
Jasno twierdzę że "darmowe wycieczki" wiążą się z bonusami dla nauczyciela. Nie widzę tego inaczej. Wycieczki są drogie. Dzieciaki wracają niezadowolone, a firma cały czas jedna. Wytłumacz mi to
To samo z podręcznikami. Nie zdążyło mi się zeby dzieciaki po sobie przejęły podreczniki (odstęp dwóch klas). Targi książki w czerwcu, na korytarzu, w szkole też już można włożyć między bajki. Rozumiem ze jest to przypadek.

Żeby nie było.
Pensje stoją w miejscu od przeszło dekady. W tym czasie WSZYSTKO podrożało. W mniejszym lub większym stopniu.
Mamy, jako Naród, naturę kombinatorską. Jakoś sobie poradzimy. Tylko wychodzi na to że dymamy się wzajemnie.

Marla 5 dni temu, 25 marca 12:56
1  0

@donEligio: no, ale według Ciebie to nauczyciel sobie siedzi wieczorem i myśli tak:"hm... zajebisty mam pomysł, ugadam się z dyrekcją, zrobimy chujową wycieczkę dla dzieci, za co rodzice zapłacą kupe kasy. Ale mam zajebisty plan, nie będę musiał wtedy walczyć o podwyżkę!".

Dalej nie zrozumiałeś o co mi chodziło. Zdajesz sobie sprawę z odpowiedzialności takiego nauczyciela? Znam osobiście nauczycielkę, której dziecko (podopieczny) wyleciało z okna na szkolnym wyjeździe. O konsekwencjach nie muszę mówić chyba. Nie sądzę, żeby więc przy takiej odpowiedzialności nauczyciele z ekscytacją jechali na - jak się upierasz - darmowe wycieczki,- a tym samym robili z tego powód do dodatkowego zarobku (to już według mnie jest dość poważne oskarżenie).

O podręcznikach nie będę dyskutować bo się nie znam.

A tak poza tym, skoro Ci się tak nie podobają sprawy w szkole u Twoich dzieci to czemu czegoś z tym nie zrobisz? To Twoje dzieci, ich edukacja itp., takie rzeczy należy prostować na bieżąco i jeżeli są to odstępstwa i nieprawidłowości to należy z tym walczyć.

kazekmaster 5 dni temu, 25 marca 12:56
0  4

@donEligio: Nie podawajcie mi tu przykładu " bo u mnie w szkole...." , " bo moje dziecko... " jak mówimy o ogóle to mówmy , jak Cię pies jakiś upierdoli to nie znaczy , że wszystkie psy gryzą, tylko , że ten konkretny jest pojebany . Tak samo z wycieczką w jedno miejsce , bez atrakcji i z ta sama firmą . Ja bym wpadł , powiedział , że nie zgadzam się na jakiś kolesiowski monopol i przedstawił swoją propozycję . Robię tak cały czas . Jak mi się coś nie podoba przychodzę i mówię . Niezbyt mnie lubią Panie przedszkolanki ale mam je w dupie , za to po kilku rozmowach chodzą jak w zegarku .
A mój tekst nie broni wrednych nauczycielek ( też takie miałem ) i po dziś dzień nie szanuje wrednych babsztyli a jedynie chroni zawód nauczyciela który jest zawodem bardzo ważnym w naszym społeczeństwie i powinien byc należycie szanowany ale też należycie wykonywany.

donEligio 25 marca 2019 06:42
1  2

Coś w tym jest. Pani Ewa zapomniała wspomnieć o niejasnych okolicznościach wyboru podręczników. Tu też upatrywał bym kolejnych bonusów. Oczywiście na temat wycieczek mógł bym rozpisywać się akapitami.
Z drugiej strony od x lat pensje stoją w miejscu, ale dotyczy to większej części społeczeństwa. Nie tylko nauczycieli.
No i młodzież. To my, rodzice, zorganizowaliśmy tak warsztat pracy nauczycielom że najgorszemu wrogowi nie życzę.
Nie można ani nauczycielom, ani lekarzom mówić: "nie pasuje, to zmień zawód". Powyzdychamy wtedy głupi i tylko pusty śmiech po nas zostanie.
Reasumując. Nauczycieli psia grypa nauczyła zaciętości. W tym upatrują swojego sukcesu. Z drugiej strony rząd swoimi wypowiedziami buduje takie napięcie że trudno się dziwić.

A na końcu cierpi szary lud, który podwyżek raczej w tym roku nie doczeka...

areq18 Semper Fidelis 25 marca 2019 07:18
3  6

Nauczyciele to po prostu kolejna juz grupa, która chce coś wyrwać z koryta. Oni skończą to juz na bank ustawiona jest kolejną grupa w kolejce. Byli policjanci, byli niepełnosprawni, są rolnicy i tak w nieskończoność. Wszystko kosztem nas podatników, a zwłaszcza tych bezdzietnych bo my(tak ja należę do tej grupy) nie zgarniamy 500+ czy 300+ czy inne mieszkania plus i plus plus oraz patologia +.

Tyle sie mówi o szkodliwe polityce rozdawniczej ale ludzi nic to nie obchodzi wazne żeby dostać te 500zl więcej żeby ładniej na fiszce wyglądało. Co z tego, że za produkty zapłacą 600zl więcej. Najważniejsze żeby ego sobie podbudowac kosztem całego kraju.

W swoim 30 letnim życiu spotkalem 3 nauczycieli, którzy zasłużyli na wysokie zarobki, reszta to jakas kpina. Tamci z pasją uczyli i takiego tluka jak ja Pan od matematyki potrafił nauczyć swojego przedmiotu tak, że miałem 4-5 na koniec roku, pozostałe 3 lata dali nam babsko, które usadzilo cala klasę na 2. Czemu ta pi*zda ma zarabiać tyle co on? Czemu nauczycielka, która chciała zmusić nas do opuszczenia matury pod groźba wystawienia 1 na koniec roku ma być uhonorowana podwyzka?

Podwyzka od wyników to ciężka sprawa, dzieci są coraz glupsze, a i rodzice w Pogoni za pieniądzem nie dbają o motywację młodego umysłu do nauki. Tutaj też mogloby dojść do niesprawiedliwych ocen. Niestety technologia zamiast ludzi ulepszać, tylko ich/nas oglupia. Zwłaszcza młodych, co widać po świeżo upieczonych studentach czy maturzystach, którzy idą do pracy. Dwie lewe ręce, brak podstawowej wiedzy i liczenie na lekka pracę ale duże zarobki.

System szkolnictwa wymaga wielkich zmian, dzieci trzeba uczyć rzeczy praktycznych, które przydadza im się w życiu codziennym. Wspomniany Pan od matematyki powtarzał nam, że większość z tych rzeczy do krojenia chleba nam się nie przyda i miał rację.

Ciekawe czy podczas wojny Ci wspaniali nauczyciele też użyliby dzieci jako tarczy jak w tym przypadku.

mcevoguy 25 marca 2019 09:29
0  3

Tak jest, jak myślisz, że to w innej pracy jest zajebiście a u "mnie" to chujowo https://joemonster.org/art/46048
poczytać, zapoznać się, a nie jakieś bóle dupy o to, że ktoś chce mieć lepiej.

kazekmaster 25 marca 2019 09:50
7  9

sorki ale nie da się tego czytać... Pani Ewa miała kontakt w życiu chyba tylko ze swoim dzieckiem .
1. 18 h w tygodniu niby wyglada fajnie , ale dlatego jest 18 godz , że reszta czasu jest na przygotowanie się do nastepnych zajęć . polecam tym filozofom tu spróbowac ułożyc jakiś ciekawy i sensowny konspekt lekcji wtedy zobaczycie jakie to czasochłonne .
2. Nagradzanie za wyniki. odpowiem tak: HAHAHAHAHAH !!! nie wiem czy Pani Ewa wie co to talent . Niektóre dzieci nauczą się tabliczki mnożenia i to będzie dla nich szczyt możliwości w współpracy z najbardziej empatycznym nauczycielem , drugie dziecko wygra olimpiade przy wychowawcy ktory ma go w dupie , bo ma TALENT !!!
3. bóle dupy rodziców o stresy dziecka . Bo mój Brajanek i moja Jessica to złote dzieci a Pan/Pani nauczycielka zła zołza która Brajanka nie lubi. A może Brajanek to klasowy wrzód na dupie który rozjebuje każda lekcje bo che być smieszny?? ( oczywiście nie generalizuje bo i sa równi nauczyciele i rózne dzieci ) Co do samego stresu zwiazanego z Egzaminami , pewnie zostawmy dziecko w mydlanej bańce i dopiero jak będzie dorosłe niech zaczyna dostawać kopy w dupe.

Podsumowując , tekst Pani Ewy o dupe rozbić !
P.S. nie jestem nauczycielem , mam wykształcenie ku temu ale niestety zarobki są zbyt mizerne. Za to pracuje z dzieciakami po godzinach i wiem , że łatwo nie jest .
P.S. 2 - Pamietajcie drodzy rodzice , że nauczyciele kształtują wasze dziecko w trakcie jego rozwoju i zmagają się Waszymi niedociągnięciami wychowawczymi ( ile razy słyszę: pójdzie do szkoły to zmądrzeje ) dlatego szanujmy tą frakcje , to w ich rękach jest przyszłość Waszych dzieci !!!

Marla 25 marca 2019 10:02
3  2

@kazekmaster: mnie najbardziej rozwaliło "darmowe wycieczki", ten tekst naprawdę musiała pisać kompletna kretynka, która nie ma pojęcia, z jaką odpowiedzialnością takie "darmowe wycieczki" się wiążą na przykład. Wielu nauczycieli kompletnie się do tego zawodu nie nadaje, idą na pedagogikę, bo nie poradziliby sobie na bardziej wymagających studiach i to nie jest żadna tajemnica, ale te wypociny we wrzucie to mi przypominają takiego pyskującego na aktualne problemy społeczne, pijanego wujka mietka na imieninach xD no, ale im podobni dalej przekazują takie "mądrości".

yyyyyy 25 marca 2019 10:42
0  0

@Marla: Ej Ty tam "celebrytka", "trendseterka" - skoro mnie ignorujesz to po co się wypowiadasz? Skoro się ignorujemy to powiem Ci grzeczniutko "odpierdol się" :)

Marla 25 marca 2019 10:44
1  0

@yyyyyy: klasa sama w sobie :) tak już mam, że jak widzę bzdury to nie przechodzę obojętnie ;)

yyyyyy 25 marca 2019 10:49
0  0

@Marla: I tak Cie nie lubię, więc daruj sobie :P

donEligio 25 marca 2019 12:24
0  2

@Marla: Rozwaliło Cię z jakiego powodu? Podaj jakiś argument.
Masz dzieci? Płaciłaś kiedyś za taką wycieczkę? Mam wrażenie że nie bardzo.
Ostatnimi czasy (przynajmniej w szkole u córki) to polega na szantażu emocjonalnym. Nie puścisz dziecka?
Jadą na 3-4 dni. 1/3 atrakcji odwołana(oczywiście bez zwrotu kosztów). Warunki zakwaterowania lata 90te. Koszt? 200-250zł dzień (przypuszczam że wiesz co można zrobić za takie pieniądze). Firma ta sama od 3lat. Zmienić nie da rady bo Pani "świetnie się z nimi współpracuje". Sądzę więc że sformułowanie "darmowe wycieczki" jest sporym niedopowiedzeniem.

Więc jeśli mówisz że Cię to śmieszy, to pokaż mi proszę palcem w którym momencie. Pośmiejemy się razem.

Marla 25 marca 2019 12:26
0  0

@donEligio: bardzo proszę, śmieszy mnie uważanie, że nauczyciele jeżdżą na darmowe wycieczki. Nie mówię o wycieczkach samych w sobie. Informacje techniczne też nie mają nic do tego, warunki zakwaterowania, ceny, "zastraszanie" nijak mają się do twierdzenia, że nauczyciele jeżdżą na darmowe wycieczki.

Strasznie czasem trudno tutaj porozmawiać z kimś kto czyta ze zrozumieniem :/

donEligio 25 marca 2019 12:49
0  2

@Marla: ze zrozumieniem? Teraz to mnie rozbawiłaś. Dzięki.
Jasno twierdzę że "darmowe wycieczki" wiążą się z bonusami dla nauczyciela. Nie widzę tego inaczej. Wycieczki są drogie. Dzieciaki wracają niezadowolone, a firma cały czas jedna. Wytłumacz mi to
To samo z podręcznikami. Nie zdążyło mi się zeby dzieciaki po sobie przejęły podreczniki (odstęp dwóch klas). Targi książki w czerwcu, na korytarzu, w szkole też już można włożyć między bajki. Rozumiem ze jest to przypadek.

Żeby nie było.
Pensje stoją w miejscu od przeszło dekady. W tym czasie WSZYSTKO podrożało. W mniejszym lub większym stopniu.
Mamy, jako Naród, naturę kombinatorską. Jakoś sobie poradzimy. Tylko wychodzi na to że dymamy się wzajemnie.

Marla 25 marca 2019 12:56
1  0

@donEligio: no, ale według Ciebie to nauczyciel sobie siedzi wieczorem i myśli tak:"hm... zajebisty mam pomysł, ugadam się z dyrekcją, zrobimy chujową wycieczkę dla dzieci, za co rodzice zapłacą kupe kasy. Ale mam zajebisty plan, nie będę musiał wtedy walczyć o podwyżkę!".

Dalej nie zrozumiałeś o co mi chodziło. Zdajesz sobie sprawę z odpowiedzialności takiego nauczyciela? Znam osobiście nauczycielkę, której dziecko (podopieczny) wyleciało z okna na szkolnym wyjeździe. O konsekwencjach nie muszę mówić chyba. Nie sądzę, żeby więc przy takiej odpowiedzialności nauczyciele z ekscytacją jechali na - jak się upierasz - darmowe wycieczki,- a tym samym robili z tego powód do dodatkowego zarobku (to już według mnie jest dość poważne oskarżenie).

O podręcznikach nie będę dyskutować bo się nie znam.

A tak poza tym, skoro Ci się tak nie podobają sprawy w szkole u Twoich dzieci to czemu czegoś z tym nie zrobisz? To Twoje dzieci, ich edukacja itp., takie rzeczy należy prostować na bieżąco i jeżeli są to odstępstwa i nieprawidłowości to należy z tym walczyć.

donEligio 25 marca 2019 13:26
0  0

@Marla: nie wiem. Może to jest tak jak z lekami. Firmy łażą po szkołach i składają intratne propozycje.
Rozumiem że Twoje doswiadczenie ze szkolnictwem kończy się na znajomości z Panią nauczycielką.
Co do walczenia o swoje...

@kazekmaster : Dzieciaki mam już na poziomie licealnym. Też kiedyś chciało mi się szarpać o każde gówno. Każde!
Z biegiem czasu, gdy zaczeło się to odbijać bezpośrednio na dzieciach (tak, jest to nieuniknione. Prędzej czy później pewnie tego doświadczysz. Choć z głębi serca życzę Ci aby nie) położyłem na to laskę. Dodatkowo wybij sobie z głowy że któryś z rodziców ruszy z Tobą. Szykuj się raczej na zdziwione miny+komentarze kolegów z klasy dzień później.
Zamiast dać na wycieczkę i zastanawiać się o ile mi się znów średnica zwieracza powiększyła, wolę dać pieniądze dziecku.
Na podręczniki nie mam patentu.

Marla 25 marca 2019 13:29
0  0

@donEligio: no więc macie tak jak macie, bo akceptujesz tak jak jest. Rozumiem, że się po tylu latach nie chce, ale skoro nikt nic nie chce robić, to zmiany się magicznie nie pokażą. Co do odwiedzin firm w szkołach możesz mieć trochę racji, chociaż na pewno są na ten temat odpowiednie regulacje (a przynajmniej być powinny).

Nie mam praktycznie styczności ze szkolnictwem wczesnoszkolnym czy na poziomie szkoły średniej. Przykład znajomej nauczycieli podałam a propos odpowiedzialności nauczyciela na wycieczce. Natomiast mam zawodowo bardzo dużo wspólnego ze szkolnictwem wyższym. Ale nie o tym tu mowa.

donEligio 25 marca 2019 13:45
0  0

@Marla: "macie tak jak macie". Słuchaj, jeśli przez lata szarpiesz się sama, a nie walczysz tylko o siebie. Od wielkiego dzwonu ktoś otworzy gębe. Bilans wychodzi Ci na minus. To co robisz? Osoby o które walczysz czują się tylko gorzej, to jaki w tym sens?
Regulacje? Nie wiem czy wiesz, ale ppd tą szerokością geograficzną to tylko kwestia czasu...

Marla 25 marca 2019 13:47
0  0

@donEligio: ja Ci nie zarzucam niczego, mówię jedynie, że brak reakcji powoduje brak reakcji. Ale rozumiem, że można mieć dość w sytuacji, kiedy tylko większa grupa mogłaby coś zdziałać, a tego nie robi.

kazekmaster 25 marca 2019 13:48
0  2

@donEligio: Każdy zawód jest skorumpowany, nie o tym tu mowa , nie jest tez mowa o tym , że nauczyciel taki siaki czy owaki . Ja tu bronie nauczyciela idealnego , takiego który rzetelnie wypełnia swoje obowiązki i dba o dobro dzieci ( zawsze się mendy znajdą , nie chce rozsiewać burzy ale z księżmi ten sam temat ) . Ja tu bronie instytucji i jej wartości . Jak by to była dobrze płatna praca to pewnie bym tak pracował bo to lubię ( w dodatku byłbym mgr. od fikołków ) ale niestety , żeby żyć na poziomie nie można być nauczycielem .

Cziczak 28 marca 2019 09:00
0  1

@Marla: skoro umialo latac,to dziecko co to wylecialo, to na pewno nie musisz pisac o konsekwencjach. Gorzej jakby wypadlo..
naiwna jestes, jak chodzilem do szkoly 15 lat temu, to wycieczki to byl meksyk, nauczyciele sami chlali w nocy, my robilismy co chcielismy, warunki skurwiałe, a za wyjazd nauczyciela placila szkola.
U kolegow w innych placowkach wygladalo to podbnie.. ale kto wie moze sie whuj zmienilo w pl, i nagle wszyscy nauczyciele to super dobrzy i uczciwi ludzi, a nie jak reszta spoleczenstwa, czylu polowa to skurwiele. Obronczyni wszystkiego poza rzàdem.
troszke tecza od Ciebie smierdzi

Marla 28 marca 2019 09:06
0  0

@Cziczak: śmierdzi ode mnie tęczą bo jestem taka wspaniała i bogata, że w kranie płynie mi tęcza :) Wystarczy mieć obłokowy zamek :D p.s. ostatni wysyp przygłupów na tej stronie to miód na moje serduszko, to takie ciągłe zdziwienie pomieszane z zachwytem, że głupota musi być z jakiejś kosmicznej gumy, niby człowiek myśli, że bardziej się nie da, to jednak przygłupy w komentarzach udowodnią, że się da :D

kazekmaster 25 marca 2019 12:56
0  4

@donEligio: Nie podawajcie mi tu przykładu " bo u mnie w szkole...." , " bo moje dziecko... " jak mówimy o ogóle to mówmy , jak Cię pies jakiś upierdoli to nie znaczy , że wszystkie psy gryzą, tylko , że ten konkretny jest pojebany . Tak samo z wycieczką w jedno miejsce , bez atrakcji i z ta sama firmą . Ja bym wpadł , powiedział , że nie zgadzam się na jakiś kolesiowski monopol i przedstawił swoją propozycję . Robię tak cały czas . Jak mi się coś nie podoba przychodzę i mówię . Niezbyt mnie lubią Panie przedszkolanki ale mam je w dupie , za to po kilku rozmowach chodzą jak w zegarku .
A mój tekst nie broni wrednych nauczycielek ( też takie miałem ) i po dziś dzień nie szanuje wrednych babsztyli a jedynie chroni zawód nauczyciela który jest zawodem bardzo ważnym w naszym społeczeństwie i powinien byc należycie szanowany ale też należycie wykonywany.

Cziczak 28 marca 2019 08:57
0  0

@donEligio: tak ja dupa boli

yyyyyy 25 marca 2019 10:24
0  0

@kazekmaster: Ad 1) Nauczyciel ma program do wyłożenia i nie sądzę, że ma tam po godzinach wielce do przygotowywania, no bo chyba nie mówisz o sprawdzeniu kartkówek i nawet sprawdzianów co na pół roku jest ze 6, po za tym ma (niby) tę wiedzę co ma przekazać w głowie bo już dawno skończył swoją edukację za co ma papier w postaci dyplomu, a według Twojej opinii wygląda to tak, że nauczyciel przygotowuje się do lekcji niczym student w sesji przed egzaminem :) . Sorry ale jak ja słyszę 18 godzin na tydzień to zaczynam się śmiać jak człowiek w szoku. W Polsce w budowlance pracowałem zawsze po 10 godzin dziennie a i czasem w soboty trzeba było przyjść, także na tydzień było około 50 -58 godzin i to był STANDART. Jak przyjechałem na zachód przez pierwszy rok pracowałem po 12 godzin ze wszystkimi sobotami czyli po 72 godziny tygodniowo na budowie przy montażu płyt karton-gips. W innych pracach w marketach czy magazynach jest podobnie a ludzie mimo to zarabiają minimalną stawkę.
Ad 2, 3) Osobiście edukowałem się dosyć długo i podzielam opinię @areq18 , że większość nauczycieli to ludzie, którzy edukację swoich uczniów mają głęboko w dupie ale dobrze im na ciepłym krzesełku, z którego wygodnie im zarządzać gawiedzią. Sam szanuję tylko może 3 nauczycieli a resztę chciałbym spotkać pod celą w więzieniu, żeby ich móc dojechać psychicznie i fizycznie bo "jakem" żyje nienawidzę tych kurw i skurwysynów do dziś dzień i wcale mi nie przeszło i raczej nie przejdzie.
P.S. Jeden z nich co mi w 4-tej klasie "kokosa" w głowę sprzedał z nienacka gryzie piach bo miał zawał w wieku czterdziestuparu lat i szczerze się cieszę, że skurwysyn już zszedł z tego Świata. Szkoda tylko, że ta kurwa dyrektorka co jak się poszedłem poskarżyć jeszcze żyje... a skurwiła mnie wtedy, że nie wiedziałem jak się nazywam.

Marla 25 marca 2019 11:01
0  0

@yyyyyy: spoko, ja mam wobec ciebie stosunek obojętny, po prostu uważam Cię za półmózga i chamidło :) aprobata tego pokroju osób jest mi do niczego niepotrzebna :D

yyyyyy 25 marca 2019 11:04
0  2

@Marla: Wiedziałem... :D, że Twój wkurwiony dodatkowy chromosom nie pozwoli zamknąć Ci gę... ups. ust... :)

petro naukowy sceptyk 25 marca 2019 11:15
0  4

McCrosky 25 marca 2019 12:17
1  5

Trudno przejść obojętnie nad taką wrzutą...
Mówienie, że nauczyciele pracują 18g/tyg jest nieporozumieniem, co już wiele osób wykazało.
Autor pisze w sposób ironiczny o wielkim wysiłku jakim jest praca z dziećmi. Otóż to jest tytaniczna praca. W przeciwieństwie do budowlanki, czy Lidla o których autor wspomina, praca nauczyciela wymaga od nich 100% skupienia. W ogóle porównywanie pracy na budowie, czy w sklepie do pracy nauczyciela jest nieporozumieniem. Ktoś kto kończył studia i pracuje np. w Lidlu, nie będzie wystawiał towaru na półki, tylko będzie np. specjalistą-logistykiem. Tak samo osoba, która studiowała budownictwo, pracując na budowie nie będzie montować płyt karton-gips.
Pisanie o tym, że nauczycielami są ludzie, którzy nie dostali się uniwersytety jest zwyczajnie głupie. Jestem ciekaw, gdzie autor myśli, że się studiuje polonistykę?
Jeszcze ta teza o darmowych wycieczkach. Jedyne co tam jest darmowe, to praca nauczyciela, który musi przez kilka dni pilnować dzieci 24h/dobę i ponosi za nie pełną odpowiedzialność.
Nie oczekuj, że ludzie po studiach będą brali na siebię wychowanie i edukacje dzieci, dostając pensję jak na kasie bez wykształcenia.
A co do podwyżki po 10 latach, to uważam że 16% (zdaje się, że tyle dostali) jest śmiechem na sali. Jeżeli rząd mówi, że nie ma pieniędzy żeby godnie wynagrodzić nauczycieli, a potem okazuje się, że nie ma, bo woli praktykować rozdawnictwo i kupować głosy ludzi kiełbasą wyborczą; to będzie to wzburzało nie tylko nauczycieli, ale również innych przedstawicieli budżetówki.

yyyyyy 25 marca 2019 15:00
0  1

@McCrosky: "tytaniczna praca" ??? Niedługo trzeba będzie beatyfikować tych wszystkich nauczycieli....

McCrosky 25 marca 2019 17:26
0  3

@yyyyyy: Nie chodzi o robienie z nauczycieli świętych, tylko o dostrzeżenie faktu, że praca z dziećmi jest bardzo wymagająca. Sam prowadziłem warsztaty z młodzieżą i oprócz tego, że musisz je zanimować, starając się zainteresować tematem zajęć, to przez całe zajęcia musisz mieć oczy dookoła głowy, tak aby zareagować zanim ktoś komuś wbije ołówek w rękę, a nie po fakcie.
Jak sobie pomyślę, że miałbym to robić w zakresie godzin, które mają nauczyciele, to nie wiem czy bym dał radę.
Chciałbym żebyś mnie dobrze zrozumiał; wielu nauczycieli nie radzi sobie z takim stresem i być może nigdy nie powinno pracować z młodzieżą. Nie świadczy to jednak o tym, że nauczyciele to banda roszczeniowych pieniaczy, lecz o tym, że to naprawdę trudna i odpowiedzialna praca. Nie dla każdego.
Musisz mi wybaczyć wycieczkę personalną, ale po twoich wypowiedziach trudno mi nie odnieść wrażenia, że nigdy w życiu nie pracowałeś z młodzieżą, za którą byłeś odpowiedzialny i którą musiałeś przekonać do współpracy. Robisz wrażenie osoby, która wypowiada się na temat o którym nie ma zielonego pojęcia.

yyyyyy 25 marca 2019 18:15
0  0

@McCrosky: YYyhhh zważywszy na to, że w innych pracach nie jest łatwiej i patrząc na przywileje nauczycieli jestem na "nie"...

McCrosky 25 marca 2019 19:29
0  2

@yyyyyy: Jaką znasz inną pracę, gdzie po skończeniu studiów (kilka lat z twojego życia), mając tytuł magistra i pracując w wyuczonym zawodzie, dostajesz na dzień dobry 2400 brutto.
Przecież to jest kpina.
Poza tym, skąd wiesz, że w innych pracach nie jest łatwiej? Myślisz, że przysłowie/przekleństwo "obyś cudze dzieci uczył" bierze się znikąd? Pracowałeś kiedyś z młodzieżą?
Mówisz o przywilejach nauczycieli, ale pomijasz ich wyjątkowe obowiązki i fakt, że ich praca nie kończy się po wyjściu ze szkoły.
Jestem przekonany, że są zawody równie trudne co nauczyciel, lecz chyba żaden z nich nie jest tak słabo opłacany (chyba, że gdzieś indziej w budżetówce).

yyyyyy 25 marca 2019 20:03
0  0

@McCrosky: Jakie wyjątkowe obowiązki? Wstawianie ocen do dziennika? Prowadzenie lekcji z materiału, który się zna na pamięć? Ich praca nie kończy się po wyjściu ze szkoły? To co oni robią po szkole? (Tylko nie odpowiadaj, że chodzi o sprawdziany czy kartkówki... ) Jak jesteś taki nauczyciel to powiedz konkretnie co dzieje się z różnicą godzin przepracowanych przez nauczyciela w porównaniu do innych prac?

McCrosky 25 marca 2019 21:40
0  3

@yyyyyy: Po pierwsze, nie jestem nauczycielem. Gdybyś czytał że zrozumieniem, to byś wiedział, że nigdy nic podobnego nie twierdziłem.
Po drugie, to nie wiem dlaczego mam nie poruszać argumentu o kartkówkach i sprawdzianach? Bo co, bo ci ten absolutnie legitny argument nie pasuje? Bądź poważny.
Po trzecie, teza że nauczyciele nie muszą się przygotowywać do zajęć, bo "znają materiał na pamięć", nie ma żadnego umocowania w rzeczywistości, jest niebywale naiwna i świadczy jedynie o twojej ignorancji w tym temacie.
Po czwarte, jest masa artykułów w sieci, w których nauczyciele opisują jak w rzeczywistości wygląda ich praca. Nawet w komentarzach do twojej wrzuty ludzie umieszczali do nich linki, jak również ktoś opisał, jak jego oczami wygląda praca jego mamy. Znajdź mi jeden artykuł, gdzie któryś nauczyciel dementowałby te opisy.
Nie posługujesz się w rozmowie, żadnymi argumentami i trudno nie odnieść wrażenia, że twoja postawa wynika wyłącznie z jakiegoś personalnego żalu do nauczycieli. Zamiast próby jakiejś sensownej polemiki, która odnosiłaby się do przedstawionych uwag i argumentów, klepiesz co ci ślina na język przyniesie, byleby być na "nie" i byleby nie musieć przedstawić jakichkolwiek sensownych kontrargumentów dla podwyżek dla tej grupy zawodowej.

Jesteś typowym przykładem postawy, że jeżeli teza nie zgadza się z faktami, to tym gorzej dla faktów.

yyyyyy 25 marca 2019 21:53
0  0

@McCrosky: Stwierdzenie"taki nauczyciel" jest kolokwialne... wiem że nie jesteś nauczycielem ale mówiłeś, że mógłbyś nim być.. Jak się policzy ( oczywiście niektóre parametry będą uśrednione) ile godzin nauczyciel jest w szkole to mamy 16,5 godzin na tydzień ( przy założeniu że jest 18 godzin lekcyjnych w tym 3 dni po 4 godziny i 2 dni po 3 godziny lekcyjne). Tygodni w roku, w których nauczyciel pracuje w szkole jest 38, a zatem 38 x 16,5= 627 godzin w szkole w roku. Jeżeli założymy że dana lekcja jest 2 razy w tygodniu wyjdzie nam, że nauczyciel naucza w 9 klasach. W każdej klasie jest 25 uczniów co daje 225 uczniów. Zakładam, że w semestrze jest 6 sprawdzianów lub/i kartkówek, a zatem nauczyciel ma do sprawdzenia 225 x 6 = 1350 x 2 semestry = 2700 sprawdzianów na rok. Przyjmuje, że jeden sprawdzian sprawdza się około 2 minuty, a zatem 2700 x 2 = 5400 minut a to jest 90 godzin... Reszty nie będę liczył bo jeśli chodzi o przygotowanie to zakładam, że nauczyciel zna materiał na pamięć. Jakoś nie mogę sobie uzmysłowić, żeby nauczyciel musiał się przygotowywać do lekcji niczym studenciak na kolokwium... 2400 pln brutto to jest 1739 na rękę. Podobno nauczyciele mają 13-stki i pobierają wynagrodzenie również w wakacje a więc 13 x 1739 = 22607 zł rocznie. Teraz jak podzielimy tę kwotę przez ilość godzin pracy w roku 22607 / 717 = 31,53 zł na godzinę na rękę... :) Uważam, że to jest dużo bo normalny człowiek musi robić 40 h tygodniowo i wszystkie miesiące i wychodzi, że ma 9,93 zł na godzinę na rękę. Resztę typu odpowiedzialność za dzieci i wycieczki nie traktuje w kategoriach finansowych bo to są uroki takiej pracy i każdy kto decyduje się być nauczycielem ma tego świadomość. Dodatkowo czas który nauczyciel może spędzić w domu lub na wakacjach to też jest profit i to bardzo ważny ...

edd90 26 marca 2019 09:00
0  3

@yyyyyy: Widzisz jaki trud muszą włożyć nauczyciele którzy mają 30 takich betonów jak Ty w klasie? BTW, te, matematyk. Weź pod uwagę rady, zebrania, konsultacje, telefony od rodziców w postawie podobnych do Ciebie, oceny opisowe, i całą resztę tego G, liczyłeś to? Chyba nie. Skoro nauczyciel ma tak dobrze czemu nie poszedłeś na pedagogikę?

2 miesiące wakacji to nieco ponad miesiąc, bo pierwsze i ostatnie 2 tygodnie tych pięknych wakacji to rady i zebrania, nie ma urlopu w trakcie roku. Ty też masz 26 dni.

Urlop zdrowotny? Owszem jest, bo jak nauczyciel ma prosić dzieci takiego buca jak Ty o ciszę, spokój , żeby przestał dłubać w nosie to go zalewa.

Generalnie, nieważne co kto napisze, Ty masz swoje, Januszku.

Poczytaj, posłuchaj a nie chodzisz i pier*olisz 3po3 bo tak Ci się wydaje.

Marla 26 marca 2019 09:02
0  0

@edd90: no w punkt! :D

arturant 26 marca 2019 05:31
0  0

@McCrosky: ha ha ha

ssk 25 marca 2019 13:17
0  1

pewnie to ci nauczyciele przez ktorych myslalem, ze czytanie ksiazki to kara za zbrodnie wojenne, a nauka to najnudniejsza rzecz na swiecie... dzieki bogu za discovery w tamtych czasach ktore trzymalo jako tako poziom.
to pewnie przez nich zamiast lezec na piasku sypie go do betoniarki :-D
-ucz sie bo bedziesz dolki kopal
-ale ja lubie dolki kopac oO

Damianov 25 marca 2019 16:55
0  3

Jak bym wiedział że jakiś zawód jest nieopłacalny to bym się do niego nie pchał, żeby potem narzekać, ale co ja tam wiem?

KietnaQuTak 25 marca 2019 20:03
0  3

Siemacie. Jestem synem nauczycielki, która z powołania jest nauczycielką i powoli żałuje, bo zarobki są śmieszne. Nauczyciel wykształcony po studiach zarobi może z 1,8 do ręki. Czaicie to? Niby jak za takie pieniądze ktoś ma mieć dobry start w życiu? Dopiero po kilkunastu latach dochodzi się do kwoty nieco powyżej 3k. Jako programista nie skończyłem jeszcze studiów, gdy zarabiałem więcej niż mama. Kwestia wolnego czasu to jest tylko i wyłącznie na wakacjach o ile nie ma się dyżurów akurat na świetlicy, na co niektórzy nauczyciele piszą się, aby coś dorobić. Wyjazdy, które tak opisujecie, że są sponsorowane to jest cały dzień pilnowania rozwszeszczanej gromady dzieci, którym bóg jeden wie co może do głowy strzelić. Do tego jeszcze aż śmieszna kwestia "krótkiego dnia pracy". Serio? Nie pamiętacie już ze szkoły, że mieliście sprawdziany, kartkówki i prace domowe? To się samo nie sprawdzi. Zwłaszcza w klasach nauczania początkowego. To wygląda tak: rano do pracy, wraca wczesnym południem, sprawdzanie pracy, przerwa na obiad, znów sprawdzanie. Po tem zwykle przygotowuje materiały na kolejny dzień. W między czasie trzeba pomyśleć o gazetce szkolnej, o materiałach dydaktycznych do sali i raz na jakiś czas jakieś przedstawienie jeszcze. Zapomniałbym jeszcze o elektronicznym dzienniku, ręcznie pisanych sprawozdaniach z postępu prac i masy dokumentów jakie trzeba teraz nawciskać rodzicom do podpisu, żeby móc chociażby z dziećmi na spacer wyjść. Serio, teraz porąbani rodzice wymagają, aby było udokumentowane gdzie i kiedy wychodzi się z dziećmi na dwór poza ogrodzenie szkoły. Bez podpisów nie wolno wychodzić! Każdy kto się wypowiada negatywnie niech najpierw użyje wyobraźni i pomyśli ile kasy potrzeba, aby żyć na poziomie (nie wspominając o motywacji do pracy) i ile tak na prawdę jest rzeczy do zrobienia w szkole.

yyyyyy 25 marca 2019 20:35
1  0

@KietnaQuTak: Nie zapominajmy, że mówimy tu o strefie budżetowej gdzie nigdzie nie jest to na odpowiednim poziomie... I teraz zadajmy sobie pytanie czyja to wina??? Po za tym, każdy kto się decyduje być nauczycielem w polskiej szkole chyba wiedział jaka jest sytuacja i na co można liczyć...Reasumując nawet jeśli nauczyciel musi robić coś po szkole to i tak jest to nie więcej niż w innej pracy... Rozumiem strajk, rozumiem, że każdy w budżetówce ma mało, ale nie rozumiem żalenia się nad biednym losem zamęczonych nauczycieli co to przeżywają tortury w pracy i harują jak dzikie woły całymi dniami i nocami!!! Po za tym zaczęli dostawać podwyżki i mieli mieć następne więc nie rozumiem dlaczego taki ból dupy...

McCrosky 25 marca 2019 22:43
0  2

@yyyyyy: Mylisz się, twierdząc, że w budżetówce nigdzie zarobki nie są na odpowiednim poziomie. To jest tak szeroki zakres różnych profesji i stanowisk, że takie uogólnienie jest zwyczajnie nieprawdziwe. Po prostu słyszysz o tych którzy za mało zarabiają, bo te grupy protestują.

Nie ma co pytać czyja to wina, bo dla wszystkich jest oczywiste, że o zarobkach nauczycieli decyduje rząd i to on ma obowiązek zadbać o godne wynagrodzenia w budżetówce.

Gdybyś przeczytał ze zrozumieniem komentarz na który odpowiadasz, wiedziałbyś, że są osoby które wykonują ten zawód z powołania. To, że pieniądze nie są dla niektórych ludzi najważniejsze w wyborze ścieżki zawodowej, nie oznacza, że nie są ważne. Mama autora tego komentarza, nie mogła przewidzieć w jakiej dupie będą obecnie nauczyciele, gdy decydowała się na studia.

"(...) nawet jeśli nauczyciel musi robić coś po szkole to i tak jest to nie więcej niż w innej pracy.."
Analizując to zdanie:
Nie "jeśli". To, że nauczyciele pracują poza nominalnymi godzinami jest faktem.
Pisząc, że "nie jest to więcej niż innej pracy", twierdzisz, że każdy zawód wiąże się z kilkugodziną pracą w domu, poza nominalnymi godzinami pracy, jaką wykonuje się 'na miejscu'. Oczywista bzdura.

Nie rozumiesz dlaczego ludzie współczują nauczycielom i się z nimi solidaryzują, ponieważ nie rozumiesz na czym polega ich praca i nie rozumiesz że poziom ich zarobków jest żenująco niski w stosunku do ich wykształcenia, jak i nakładu pracy.

Ból dupy jest dlatego, że po 10 latach czekania na podwyżkę, dostali 5%, a docelowo mają dostać niecałe 16% (trzy podwyżki o 5%), co nawet nie pokrywa inflacji tych dziesięciu lat.
Dlatego współcześnie, nauczyciel z dyplomem potrafi dostawać na rękę 1800zł.
Czego nie rozumiesz?

yyyyyy 25 marca 2019 23:09
0  0

@McCrosky: Słuchaj to, że mama autora Twojego komentarza jest OK to ja wiem i jak byś czytał ze zrozumieniem poprzednie komentarze to byś wiedział, że takich nauczycieli to ja szanuję. Natomiast całej reszcie nie życzę nawet złamanego grosza dlatego, że to dla mnie banda skurwieli (co jak byś czytał ze zrozumieniem poprzednie komentarze to byś wiedział), której nie znoszę... Czego tu nie rozumiesz?

martinezz123 25 marca 2019 22:14
0  0

Czyli kampania płatnych trolli się już rozpoczęła.
To samo gówno na kilku portalach

MisiekCelebryta 26 marca 2019 10:32
0  2

Pani Ewa to ignorantka. Ja znam temat praktycznie od podszewki. Moi rodzice są nauczycielami. Oczywiście, że lekcje w SZKOLE to tygodniowo 18h. Specjalnie szkoła zostało napisane CAPSLOCKIEM. Jednak Ta kobieta powinna sobie uzmysłowić kilka rzeczy związanych z tym zawodem.

PKT 1: 18h pracy w tygodniu

Przygotowanie się do zajęć, przygotowanie sprawdzianów, dyktand, kartkówek po czym sprawdzenie ich w domu oraz dodatkowo sprawdzenie zeszytów ćwiczeń bądź zeszytów z prowadzenia lekcji, jest ogromnie czasochłonne. Najbardziej wiem jak pracują poloniści dlatego na tym przykładzie opierałem się pisząc ten tekst. Nikt nie pyta o to ile polonista pracuje po szkole. Nikogo to nie interesuje. Wszyscy widzą tylko ile pracują w ciągu dnia. Często było tak ze gdy moja mama wracała ze szkoły z ogromną torba sprawdzianów bądź zeszytów, jadła obiad, po czym zasiadała na fotelu by zacząć sprawdzać to co uczniowie wypisywali na sprawdzianach i w tych właśnie zeszytach. Powiedzmy to była godzina 16. Po godzinie 22 sprawdzone było cześć z zaplanowanych,( na szczęście dzięki temu że na oddanie sprawdzianów miała dwa tygodnie, mogla do tego wrócić następnego dnia.) Ale kolejna rzeczą jest to że trzeba było przygotować konspekt pracy na kolejny dzień z młodzieżą, dziećmi, uczniami(jak zwał tak zwał)
co trwało mniej więcej do godziny 2 nawet czasem 3 w nocy, a przecież o godzinie 8 zaczynały się lekcje. A dodatkowo kto powiedział, że kolejnego dnia znów nie przywiezie torby z zeszytami, pracami domowymi i innymi kartkówkami by ocenić, tak na dobrą sprawę ile przekazała swojej wiedzy młodemu pokoleniu. Praca nauczyciela nie jest więc łatwa. Od 8:00 do nawet tej 13:00(5h) jednego dnia to tylko część pracy wykonywanej przez ten zawód. W domu nauczyciel spędza kolejne godziny nad tym wszystkim o czym napisałem. Nawet zaczynając od 16 do godziny 3 w nocy to kolejne 11h godzin pracy. Nie mówię, że tak jest każdego dnia(choć przeważnie tak) jednak w prostym rozrachunku nauczyciel pracuje nawet do 16h jednego dnia. Weźmy więc średnio 12h dziennie(bo czasem mniej sprawdzania, mniej przygotowywania się do lekcji) praktycznie 6 dni w tygodniu,(nadrabia to czego nie udało się zrobić od poniedziałku do piątku w sobotę) 12x6=72h pracy w tygodniu, 72x4tygodnie=288h miesięcznie. Jak to pani ignorantka napisała do 3tys na rękę - czyli 3000/288=10 zł za godzinę pracy. I jest to sama paca związana z nauczaniem.

PKT 2: darmowe wycieczki

Nad tym mimo wszystko nie trzeba dużo pisać. Kto jej ku*wa będzie pilnował dzieciaka na tej "darmowej wycieczce" Przykład tak zwanej "Zielonej Szkoły" pilnujesz dziecka od Poniedziałku rano powiedzmy godzina 6:30 wyjazd. Cała podróż autokarem, dzień i noc + na zielonych szkołach prowadzi się lekcje a nie tylko leży do góry dupą i zwiedza. Kończysz tak na dobra sprawę maraton w piątek o 22 jak wrócisz pod szkołę. Kolejny raz proste rachunki pracy: Poniedziałek 6:30 - Piątek 22. [(4x24h)+15h]-(4x4h przeznaczone na sen * )=[48+15]-16=63-16=47h opieki nad dzieckiem na "Darmowej wycieczce". Co ciekawe na taka wycieczkę jedzie trzech pedagogów i opiekuje się 2 klasami dzieci czyli koło 52 sztuki. O zagranicznych nie trzeba pisać. Bo już będziecie mogli sami to policzyć.

PKT 3: pozostałe

Rady pedagogiczne: jedna koło 3-4h, konsultacje z rodzicami:średnio do 3h w miesiącu+telefony od rodziców+ na przerwach, praca ponad program nauczania. To kolejna rzecz. Kursy doszkalające ponieważ świat idzie naprzód.

*- Jeśli myślicie, że śpi więcej to od razu mówię, że to max!!!

W takim razie nauczyciel w ciągu miesiąca pracuje o średnio 128h więcej niż każdy inny człowiek.

Niestety podsumuję to dwoma słowami, odnoszącymi się do wszystkich, którzy uważają że nauczyciele mają cudownie.

JESTEŚCIE ŻAŁOŚNI

Pozdrawiam

ojtamojtam420 27 marca 2019 06:17
1  0

kurwa te wyliczanie sobie ile kto zarabia to takie zalosne pojekiwanie ludzi z bolem dupy. jebac plebs

Zobacz też

Dzieńdoberek
Zakręcona muza
The Seed
The Seed
The Seed
The Seed
nowy gatunek
easy rider
Babuszka
Z poradnika survivalu
Spocone dłonie
Gimnastyka