Witold Gombrowicz dzienniki tom III lata 1962-1969

"Miłosz chce aby inteligencja polska dogoniła Zachód. Jest tu wyrazicielem powojennego polskiego zrywu w kierunku "europejskości" i "nowoczesności". A ja, szlachcic - hreczkosiej panie święty starej daty, wyciągam rękę i powiadam: - Z wolna! Po diabła wam to? Po pierwsze nie dogonicie... po drugie, nie warto, bo z tym więcej zawracania głowy niż czego innego. Po trzecie, byłoby dobrze gdybyście wzięli pod uwagę co następuje: dziś atuty są po waszej stronie, wasze powoli zaczyna być na wierzchu, to co dotychczas było waszym wstydem, może być wprowadzone w Europie jako punkt wyjściowy zbawiennej rewizji."

dobre
   
słabe
    2


poprzednie Czy wiesz, że możesz użyć kursorów w lewo / prawo ? następne
TheSpiceMustFlow 17 września 2019 19:16
0  0

a jakie to atuty mielismy w latach 60?

monkey 17 września 2019 22:40
0  0

@TheSpiceMustFlow: Najlepiej odpowiedziałby sam Gombrowicz niestety nie żyje. Moim zdaniem potrzebny jest kontekst historyczny. Sprawdź biografię francuskiego filozofa Sartre'a. Typowego przedstawiciela intelektualistów z zachodniej Europy. Na pewno domyślisz się co miał na myśli Pan Witold.

Zobacz też

Gdy czekasz na wezwanie na odwyk
Nie ma kurwa spania!
Arowana
Policia
Kość
Piłkarz
Freedoom
Upolowana
Większy cwaniak
Reverse
Kaloryczne spalanie
Pan Kruk