mistrz i Hanna

dobre
   
słabe
    24


poprzednie Czy wiesz, że możesz użyć kursorów w lewo / prawo ? następne

Najlepszy komentarz:

Upalony 03 stycznia 2013 00:41
6  1

Jasne, kurwa. Żeby w Warszawie były tanie bilety MPK powinni złożyć się bezrobotni ze ściany wschodniej. Jak kogoś nie stać na Warszawę, niech wypierdala do Przemyśla.

blues 03 stycznia 2013 01:05
1  5

@Upalony: W sumie racja :-) Z tym, ze jesli ci, ktorych nie stac wyjada do Przemysla, to kto bedzie obslugiwal tych bogatszych w MacDonaldsach?

Obrazek jest zreszta pastiszem tego co ponoc powiedziala Maria Antonina Austriaczka, krolowa Francji, na widok zamieszek pod palacem:

-- Dlaczego tak wyją za oknem
-- Bo nie mają na chleb.
-- Nie mają chleba? To niech jedzą ciastka!

cheers

Upalony 03 stycznia 2013 00:41
6  1

Jasne, kurwa. Żeby w Warszawie były tanie bilety MPK powinni złożyć się bezrobotni ze ściany wschodniej. Jak kogoś nie stać na Warszawę, niech wypierdala do Przemyśla.

blues 03 stycznia 2013 01:05
1  5

@Upalony: W sumie racja :-) Z tym, ze jesli ci, ktorych nie stac wyjada do Przemysla, to kto bedzie obslugiwal tych bogatszych w MacDonaldsach?

Obrazek jest zreszta pastiszem tego co ponoc powiedziala Maria Antonina Austriaczka, krolowa Francji, na widok zamieszek pod palacem:

-- Dlaczego tak wyją za oknem
-- Bo nie mają na chleb.
-- Nie mają chleba? To niech jedzą ciastka!

cheers

Upalony 03 stycznia 2013 18:51
0  0

@blues: Pytanie o obsługę w McDonalds - typowe, ale łatwe :) Bardzo szybko trzeba byłoby płacić im więcej i byłoby ich stać. Żadne dopłacanie cudzych pieniędzy innym nigdy do niczego dobrego nie doprowadziło.
Właśnie w TV mowa o planowanych miliardzie dopłaty do LOT. Planowana strata firmy na ten rok - 300 mln. Naprawdę Wam się to podoba? Nie lepiej, żeby każdy płacił za swoje? Jak MPK w Warszawie ma wysokie koszty, to bilety mają być drogie, albo trzeba koszta obniżyć. To chyba dość proste. I chyba lepiej, żeby ten, kogo nie stać na bilet zapierdalał na piechotę, niż żeby dopłacał mu do tego warszawskiego biletu koleś (UWAGA: TO TYLKO PRZYKŁAD) z Przemyśla.

blues 03 stycznia 2013 22:06
0  1

@Upalony: Twoja "prosta" odpowiedz nt. MacDonalds nigdy sie w ekonomii / gospodarce sie nie sprawdzila. Sa oczywiscie przypadki podwyzszenia stawek ale... sa to przypadki indywidualnie a nie dotyczace np calego miasta i wielu galezi uslug / produkcji. To co sie nagminnie zdarza to (relatywne) obnizenie stawek, ktore po kryzysie nie wracaja na poziom przedkryzysowy.

Przykladowy MC zeby byc konkurencyjnym i utrzymac sie na rynku nie podniesie stawek. Raczej poczeka az stara ekipa sie zwolni i przyjmie sie do pracy nowych "niewolnikow".

Brytole doplacili do Rolls-Royce'a i British Airways i jakos wychodza na tym zupelnie dobrze.

Jesli Warszawski MPK ma wysokie koszty to powinien szukac u siebie sponsorow a nie gdzie indziej. Tani pracownicy rowniez nakrecaja gospodarke a biorac pod uwage, ze jest ich b duzo, duzo tez wydaja LOKALNIE. Jesli wiec globalny rachunek ekonomiczny Warszawy wychodzi na plus to MPK powinno byc dotowane albo malo zarabiajacy powinni miec ulgi. Teraz z glowy nie podam ale isnieja miasta na swiecie, gdzie transport publiczny jest bezplatny. Czyli sie da :-)

Bardzo mozliwe, ze cie nie zrozumialem. Teraz wydaje mi sie, ze pisales poprzedni post dosc ironicznie.

cheers

blues 03 stycznia 2013 22:21
0  1

@Upalony: PS. Jesli firma nie potrafi znalezc pracownikow za oferowana stawke to przerzuca sie na "outsourcing", umowy na niepelny wymiar godzin i umowy czasowe. Innymi slowy; murzyna zawsze znajdzie...

cheers

Bandzioch 04 stycznia 2013 17:24
0  2

@blues: pamiętam kiedy w podstawówce moja Historyczka opowiadała mi ta anegdotę...

Aro 03 stycznia 2013 09:15
2  1

@Upalony: Gdyby nie przyjezdni w swej masie,którzy jeżdżą komunikacją , drobny gnojku, jeszcze żałośniej byś jęczał ,że innych nie stać wyłożyć na to,że cię nie stać!

Upalony 03 stycznia 2013 12:50
1  2

@Aro: Aro, z całej twojej wypowiedzi zrozumiałem jedynie "drobny gnojku". Obraźliwe, ale też bez sensu. Cała reszta to kompletny bred - gdzie ja jęczę, bęcwale i na co? Palisz - nie pisz. Piszesz - myśl.

Aro 05 stycznia 2013 20:01
1  0

@Upalony: Gówno zrozumiałeś. Sądzę,że to ciebie nie stać na Warszawę.Zapraszam na ścianę wschodnią. Mniej tu pieniaczy i ksenofobów.

Upalony 05 stycznia 2013 20:15
0  0

@Aro: Ziomuś, co ty tam sobie sądzisz, to wyłącznie twoja sprawa. Niekoniecznie musisz się tym chwalić publicznie, bo jak nic nie mówisz sprawiasz wrażenie mądrzejszego. I gdyby nie przyjezdni, drobny gnojku, to bu cię nawet nie było stać w swej masie, żeby być drobnym gnojkiem, drobny, żałosny, jękliwy gnojku. Czy jakoś tak.

Salomea69 03 stycznia 2013 11:22
0  2

@Upalony: Dlaczego kur*a do Przemyśla?! -,- Masz coś do mojego miasta ;>

raval87 03 stycznia 2013 11:58
0  0

@Salomea69: W dupie się stołecznie poprzewracało po prostu i teraz myśli, że każde inne miasto to wiocha i dno. A prawda taka, że w Warszawie mało już prawdziwych warszawiaków a sama warszawka panuje.

Upalony 03 stycznia 2013 12:54
1  0

@Salomea69: Ależ w życiu nigdy (plusik ode mnie). Przemyśl piękne miasto i chcę, żeby takim pozostało, a nawet jakąś szansę rozwoju miało. Z tym, że jeśli trzeba będzie Warszawce do biletów dopłacić, to i Przemyśl się dołożyć musi.

blues 03 stycznia 2013 15:39
0  0

@Upalony: A jak bedzie trzeba dorzucic do MPK Przemyskiego, to Warszawa dolozy sie z wielka radoscia? Z calym szacunkiem, ale caly kraj organizowal i do tej pory organizuje "sciepy narodowe" na Wa-we. MPK to nie Zamek Krolewski, powinien dac sobie rade sam.

Idac twoim tokiem myslenia polski ZUS i co tam jeszcze macie powinni placic Brytolom; bo miliony Polkow na Wyspach pracuja.

Caly patent z placeniem podatkow polega na tym by bogatrzym troche zabrac aby moc stymulowac rozwoj biedniejszych regionow. Ergo Wa-wa powinna zainwestowac w Przemyslu na np. postawienie zintegrowanego call center / BOK, coby ludziska ze wschodu nie musieli za robota do stolicy jezdzic. Ale Warszawa tego NIE zrobi bo chce ta kase zarabiac u siebie...

cheers

Upalony 03 stycznia 2013 18:54
0  1

@blues: Paliłeś ziom? Przecież ja właśnie o tym piszę. Nie pierwszy raz, zresztą: każdy płaci za siebie. A że akurat w warszawskim MPK bilety drogo wychodzą, to sprawa wyłącznie MPK i jego klientów.

blues 03 stycznia 2013 22:15
0  2

@Upalony: W ogolnym podejsciu do sprawy sie z toba zgadzam; kazdy powinien placic za siebie. Sa jednak wyjatki od tej reguly. Takimi wyjatkami jest chocby budowa drog, opieka zdrowotna etc oraz MOZE byc komunikacja miejska. Zwlaszcza, ze podrozowanie autobusami / tramwajami jest kozystne dla miasta; mniejszy ruch kolowy, mniejsze zanieczyszczenie powietrza. "Przemysl" do Warszawy nic nie ma. A w kazdym razie nie ma bezposredniego zysku z tego, ze jakis Przemyslanin pracuje w Wa-wie.

cheers

Upalony 03 stycznia 2013 23:00
0  2

@blues: Widzisz, z tym "ogólnym" podejściem i racją jest tak, że zazwyczaj po dobrym starcie (oczywistym finansowaniu przez państwo wojska, policji i wymiaru sprawiedliwości), zaczyna się słabawy rozwój - finansowanie ochrony zdrowia, ubezpieczeń, zasiłków, nauki itp. - i całkiem chujowy koniec - no bo niby czemu nie finansować bezrobotnych leni, pijaków, przestępców w więzieniach (lepiej, niż bezrobotnych i chorych), czemu nie dopłacać do hektara i innych idiotyzmów. Znam knajpę, w której pijam i jadam, wystawioną od początku do końca za pieniądze UE, pod przykrywką "regionalna kuchnia".
Nie chcę, żeby ktokolwiek płacił za mnie cokolwiek. I nie chcę płacić za kogokolwiek.
A bilet ma kosztować tyle, ile chce właściciel środka transportu. Byle monopolu nie było. Jak państwo wpycha łapy w cokolwiek, to to cokolwiek z miodu w gówno zamienia się natychmiast.

blues 04 stycznia 2013 00:12
0  2

@Upalony: Rozumiem, ze mocno prawicujesz, kiedys tez tak mialem :-) W zasadzie dalej jestem za jak najmniejsza ingerencja panstwa i socjalizowanie UE i Kanady mnie wkurza :-) Jednak wymienione przez ciebie dziedziny (zdrowie, ubezpieczenia, zasilki, nauka) sa niezbedne dla rozwoju spoleczenstwa. Moze bez zasilkow by sie jakos dalo, ale nie sadze. Nauka musi byc zasilana, sama sie nie utrzyma. Efekty badan podstawowych przynasza "dochod" po 20 - 50 latach. Zadna instytucja finansowa nie wylozy kasy na tak rozciagniety w czasie business-plan . Wez chocby OLED. Podstawowe badania to lata 50 ubieglego wieku a pierwsze telewizory pojawily sie dopiero w 2006r. Nie warto chyba nawet wspominac o badaniach medycznych prowadzonych w kosmosie. Juz teraz daja efekty ale takiej kasy jaka w te badania wlozono nie bylyby w stanie wylozyc wszystkie firmy farmaceutyczne Europy i Stanow.

Nauka jest NIEZBEDNA i kurewnie droga, ergo cale spoleczenstwo/twa powinny w nia inwestowac.

Nawet nie wiesz ile dostajesz z tytulu uczestnictwa w zabawie zwanej "spoleczenstwo". Juz widze jak za swoje kladziesz asfalt miedzy miejscem zamieszkania a domem cioci Heni. Albo jak sam syntezujesz w piwnicy paracetamol... I znowu sie powtorze; w zyciu bys sie nie wyplacil gdybys ty, albo czlonek najblizszej rodziny zachorowal na raka. A nawet konicznosc skomplikowanych operacji i rekowalescencja by cie wylozyla. Mialbys tez niezle problemy gdybys przez jakis durny przypadek "zagarazowal" w bagazniku Maybacha.

cheers

Upalony 04 stycznia 2013 01:15
0  3

@blues: He, he. Fajnie trafiłeś i z paracetamolem - syntezowałem paracetamol w 1985 - chyba jako jeden z pierwszych w Polsce, kiedy trwały badania nad jego działaniem przeciwzapalnym i przeciwbólowym. A radioterapię po operacji nowotworu skończyłem rok temu z hakiem. Nota bene - wiesz, jak długo czeka się w Polsce na USG z onkologicznym skierowaniem? Nie? Otóż czeka się 9 miesięcy!!! Za to konstytucja gwarantuje Ci to USG za darmo. Wprawdzie po śmierci, ale za darmo. Także ja wiem, zdaję sobie sprawę, mam świadomość itp itd.
Pamiętasz, za co poleciał rząd Cimoszewicza? Po powodzi 1997 Włodek powiedział "trzeba się było ubezpieczyć". Ubezpieczyć, jak należy, w jednej z dziesięciu, a może stu prywatnych firm ubezpieczeniowych. Najśmieszniejsze, ze to powiedział socjalista. A obalili go niby-prawicowcy. Cyrk, że ja pierdolę!
I jasne, że rola państwa nie może sprowadzać się wyłącznie do trzech podstawowych funkcji. Ale to właśnie wszechobecny socjalizm powoduje, że masz wszędzie masę wstawek, co komu rząd powinien dać i całą masę tępych zwolenników takich poglądów. Te same bęcwały jebią rząd za wysokie podatki. I to jest kolejny cyrk.
I jak tym bęcwałom nie pokażesz wprost i na jasnych przykładach związku między "dawaniem" a podatkami, to ten debilizm nie skończy się nigdy.

blues 04 stycznia 2013 03:33
0  1

@Upalony: Wspolczuje i zycze pelnego powrotu do zdrowia.

na niektore badania w Kanadzie tez trzeba czekac nawet dwa miesiace. Z tym, ze chodzi o schorzenia nie zagrazajace zyciu. MRI / CT scan nawet ze skierowania lekarza rodzinnego w dwa tygodnie. Pacjenci szpitalni (np. wypadek, bol, EMR) te badania maja robione "z buta" lub na max w kilka godzin. W Stanach jest podobnie i tylko troche szybciej a placi sie z wlasnej kieszeni. Ubezpieczalnie zwracaja koszty w wielu przypadkach dopiero po badaniach i tylko do limitu okreslonego w umowie.

Uuu, 1985... wiecej pytan nie mam :-) W tym czasie rozpoczynalem "studia" na pierwszym (czy drugim) roku LO :-) Jednak jak syntezowales ten medykament to chyba nie we wlasnym labolatorium, za wlasna kase i na podstawie wlasnych badan podstawowych? :-) Ktos jednak wylozyl kase na twoja edukacje i budzet uczelni. To znowu niebezpiecznie uogolninie; w koncu twoi rodzice przez co najmniej 20 kilka lat placili podatki ZANIM poszedles studiowac. Mozliwe wiec, ze gdyby zamiast podatkow zbierali do skarpety to uzbieraliby na uniwerek. Przyklad medycyny UofT (University of Toronto) czesne za 1 rok: $21,089.54, miedzynarodowi studenci $ 58,511.54 a realny koszt na studenta to ok $70tys. Czyli placac 100% musialbys wylozyc / zadluzyc sie na jakies $300 - 350tys - czyli pol sredniego domu lub zupelnie zgrabe i nowe mieszkanie wlasnosciowe.

Nie wiem jak ukladaja sie realne koszty leczenia pacjentow z nowotworem w Polsce. Z tego co pamietam, to po mojej stronie Atlantyku wychodzi srednio ok $40 - 55tys za pierwszy rok i $10 - 15tys nastepne lata. Slyszalem rowniez o terapiach za $100tys rocznie. Mnie byloby stac na wylozenie tej poczatkowej kwoty ale na niepracowanie przez rok i kontynuacje leczenia chyba juz nie.

Cimoszewicza pamietam.... mgliscie :-)

Masz calkowita racje; model panstwa opiekuczego stwarza zagrozenie powstawania postaw roszczeniowych. A wyciaganiem lapy w gescie "daj" osobiscie sie brzydze. Wydaje mi sie tez, ze Polska jest wyjatkowa :-) I takich postaw jest wiecej niz w Afryce. Pewnie te 44 lata komuny zaszczepily w nas (Polakach) ta cholerna ceche + cwaniaczenie i lapowkarstwo. Wstyd, ale cale szczescie nie wszyscy tacy sa; i w nich nadzieja :-)

cheers

Upalony 04 stycznia 2013 21:59
0  1

@blues: Paracetamol to akurat kiepski przykład - na upartego da się zrobić w kuchni.
A widać, że co do zasad generalnych, to my się akurat zgadzamy. Dzięki za interesującą rozmowę.

blues 05 stycznia 2013 04:09
0  0

@Upalony: Ja rowniez dziekuje :-) Fajnie sie troche "poniezgadzac" :-)
I male PS. Dalem przyklad chorowania na raka jako "przedstawiciela" chorob przewleklych. Moj kumpel mial w Stanach dosc powazny wypadek; jego van zostal skasowany semi-truck'iem (TIRem?) a Franekowi polamalo miednice. 2 miesiace w smiesznym gipsie, zero pracy. Koszt samej operacji to $8tys + EMR 1500, pare tysiecy za auto, etc etc... Franus wtedy byl "swiezy" i nie chcial sie sadzic z kierowca trucka. Czyli zostal sam z tymi kosztami. Ale sprawa nie do konca byla taka tragiczna; Mayo Clinic zaoferowalo mu splate w ratach. Czyli jakby odwrotnosc ubezpieczenia; placenie skladek po fakcie. Franek szybko doszedl do siebie i po 3 latach splacania wyszedl na prosta.... Ale to nie stosuje sie do chorob przewleklych.

Jeszcze raz dzieki za rozruch szarych komorek :-)
cheers

Adi2010 03 stycznia 2013 08:33
1  4

Jak by się tak ludki zebrali w sobie i przez tydzień jeździli rowerami to by dostali tak po kieszeni że by im się odechciało podwyżek. Część by pozostała przy rowerach bo najtrudniej jednak zacząć prawda ;)

Avey 03 stycznia 2013 12:48
1  0

A tam w Radomiu jest ok ;) A niech podnoszą sobie ceny w końcu podniosą o grosz za dużo i pożałują ;p

Zobacz też

wartość
Hohoho ... kto oglądał ten zrozumie :)
Jaki pierwszy rok
ksiazki
Gdy nie było jeszcze ludzi
Matka
A Ty, jak odpowiesz na to pytanie?
Fiat Siena
sztuka
Reality is wrong. Dreams are for real.
MoppBit
u sick bastard!