Wiem że kiedy było, ale o tym trzeba przypominać i o tym trzeba pamiętać. W dodatku znaleziony na yt bardzo trafny komentarz. Co prawda nie zgadzam się w pełni z ostatnimi słowami, ale wklejam całość :
KU CHWALE OJCZYZNY


https://www.youtube.com/watch?v=HeaQzfE2kHw

Cała parada nienawiści przeciw Ukrainie, Litwie i Białorusi to realizowana przez służby kremla polityka "dziel i rządź. Nie trzeba być bystrzakiem żeby to wiedzieć.
Nikt nie chce reaktywacji sojuszu podobnego do tego z 1612 roku kiedy to narody Polski Rusiński i Litewski najechały Moskwę. Boją się takiego przymierza i takiej potęgi w centralnej Europie jak diabeł święconej wody. W końcu całkowita kontrola tranzytu towarów i energii na linii wschód - zachód, zwielokrotnienie w krótkim czasie potencjału militarnego i szybkie bogacenie się takiego sojuszu to nie przelewki. Przestali byśmy być "tanią siłą roboczą i rynkiem zbytu dla UE" oraz "chwilowo utraconymi ziemiami dla FE"
Zaraz podniesiona zostanie kwestia "Wołyńska", później okaże się że wszyscy tu obecni stracili tam rodzinę. Tak to jeden z drażliwych elementów powtarzanych jak mantra i siejących podziały. Do tej pory Ukraina nie mogła UCZCIWIE zająć się tą sprawą, gdyż rządzona była przez ROSYJSKICH AGENTÓW którym zależało na naszej niezgodzie. W tej chwili nowy rząd Ukrainy ma inne poważniejsze problemy na głowie ( pomimo to ruszyła wspólna współpraca badawcza Polskiego IPN oraz Ukraińskiego odpowiednika tej instytucji w tej sprawie, w dodatku z inicjatywy Ukrainy. Prowadzone są rzetelne prace na polu merytorycznym, a o efektach zapewne niedługo się dowiemy. Przypominam również że
Szwedzi spalili nam pół kraju i nikt nigdy mi tego nie przypominał. W czasach PRL-u cały program nauczania był kontrolowany przez system co pozwoliło ukształtować złe skojarzenia w kierunku do narodów dawnej wielkiej Rzeczpospolitej.
W tej chwili w Polsce na wielu płaszczyznach (w tym w internecie) są podjęte szeroko zakrojone ( często oficjalne ) działania propagandowe i dezinformacyjne. Wspierane są przez Rosjan mówiących po polsku, którzy zwyczajnie zazdroszczą tego, że jakieś narody mogą mieć do siebie sentyment i wspierać się w zwyczajnym ludzkim odruchu.
My Polacy, jak i Ukraińcy, Litwini dopuszczamy także coś takiego jak wartości humanistyczne i pierwiastek ludzki. Dlatego do tej pory jeszcze nie mówimy po rosyjsku. Bo oni chłodno kalkulują, a potem się okazuje ze nienawiść, którą ktoś stara się budować przez lata pryska w 1 dzień. Okazuje się ze kobiety są w stanie iść na lufy karabinów w imię wolności. Dlatego zawsze przegrywają próby rusyfikowania podbitych terenów. Za chwilę być może zostanę oskarżony, że mam jakieś zagraniczne korzenie. Odpowiem więc od razu.
Czy mam korzenie Ukraińskie nie wiem, może Litewskie, Białoruskie... Przez setki lat geny na tych terenach tak wędrowały, że jesteśmy jedną wielką zupą genetyczną nie różniąca się praktycznie od siebie. Wcale mi taka sytuacja nie przeszkadza. Jestem wręcz przekonany ze sięgając wystarczająco daleko wstecz znalazł bym przodków z krajów byłej Rzeczpospolitej, tak jak każdy Polak. Nie uważam też aby np. posiadanie bliskiej rodziny na Ukrainie czy Litwie miało być jakimś powodem do ujmy. Myślę ze wręcz przeciwnie. Że było by to piękne nawiązanie do dawnych tradycji, gdzie występowało wzajemne poszanowanie różnych kultur i światopoglądów. To wzbogaca narody. Izolacja uwstecznia. Rzeczpospolita była matką trojga narodów.
Swoje informacje i przemyślenia opieram nie tylko na materiałach Polskich. Dość często oglądam rosyjską telewizję, oraz czytam tamtejsze publikacje. Tak znam dobrze rosyjski (choć chciałem uczyć się innego języka szkoła zadbała abym miał "przyszłościowe" wykształcenie). Pozwala mi to spojrzeć na moje powyższe przemyślenia z innej strony i tylko utwierdzić się w przekonaniu, że się nie mylę. Poza tym u nich rzadko ludzie kryją się z poglądami i nie opalają z określaniem Polski jako "terenu objętego choroba, którą trzeba leczyć kroplówką aby wróciła do mateczki Rosji".
Bicie Boniego za powiązania z systemem komunistycznym przez JKM (dla uzyskania wiarygodności), a później wychwalanie działań Putina wśród zdobytej garstki owieczek jest tylko małym przykładem. Można je mnożyć. Zachęcam zainteresowanych do pogrzebania w temacie prowadzenia działań dezinformacyjnych. W tej chwili to bardzo skuteczna metoda wygrywania wojen, pozyskiwania rekrutów (którzy w normalnych warunkach nie mieli by o co walczyć). Cóż miłego dnia wszystkim.

dobre
   
słabe
   
4

Najlepszy komentarz:

Franc 26 lutego 2015 11:42
0  2

Ryba zawsze psuje się od głowy. Silne państwo to mocny rząd i mocna gospodarka. Nie mamy jednego i drugiego.




Skąd

-Przemyśl, -Przemyślałam i nadal nie wiem ;)

Z nami od

25 kwietnia 2014 07:50

Dodanych

46

Komentarzy

365

Karma wrzut

701

Karma komentarzy

505

Obserwowani 4

Obserwują 9