Film, w którym nie ma ludzi, nasza planeta rozbrzmiewająca jedynie dźwiękami zwierząt, żywiołów i nic więcej. Trzeba przyznać, że minimalistyczny trailer robi wrażenie.


https://www.youtube.com/watch?v=kOOGaT5iwgY

   
   
5

Najlepszy komentarz:

Howard 24 listopada 2016 12:05
0  6

Muszą być wspaniałe dialogi w tym filmie.

Siema Ujarańce wrzucam film z kanału ziomka. Na razie jest tu nie cały trip do Macedonii co postanowił nagrać i wrzucić i zasadniczo będą tu jakieś krzywe fazki podróże opowieści i w ogóle chyba długie filmy z przekazem. Jak ktoś lubi sobie przysiąść i obejrzeć coś co nie jest gównem Polskiego YT to polecam. Komentarze i pytania z miłą chęcią.


https://www.youtube.com/watch?v=ISV6LfdervY

   
   
0

Polecam film - "Maniac"

Bardzo dobra rola dość niedocenionego aktora. Jest to świetny remake filmu z roku 1980, który jest kręcony z bardzo ciekawej perspektywy, bo z "oczu" głównego antybohatera. Rewelacyjne ujęcia i prace włożone w montaż, klimatyczna muzyka tworzą z tego thrillera naprawdę dobry materiał na zabawę na wieczornym seansie. Nie spodziewajcie się tu typowych "jumpscare"ów" jak i nie nastawiajcie się na film z gatunku horrorów.
Solidnie stworzona historia opowiada o tytułowym maniaku, seryjnym mordercy, z bardzo niecodziennym "hobby" jak i zamiłowaniem do manekinów.

   
   
1

Najlepszy komentarz:

Marla 11 minut temu
0  0

Ooooojezu, ile ja w życiu opowiadań o manekinach napisałam! Ileż umordowałam w Silent Hill! uwielbiam manekiny :D dzięki za polecenie, będzie oglądane! :)

  • This is Us

    1 marla Marla Filmy    link    19 listopada 2016 09:23     1884

This is Us

W moim "serialowym menu" mało jest seriali obyczajowych (nie licząc ukochanych sitcomów)i w sumie często traktuje jako "zapychacze" czasu, ale ostatnio trafiłam na wartościową produkcję, którą zdecydowanie warto polecić. Zwłaszcza, że jednym z reżyserów jest Glenn Ficarra, który reżyserował również "Kocha, lubi, szanuje" jedną z najmilszych komedii obyczajowych jakie widziałam.

"This is Us" opowiada historię trójki rodzeństwa, gdzie dwójka jest biologicznymi dziećmi swoich rodziców, a jeden z chłopców został adoptowany, po tym jak znaleziono go pod szpitalem, gdzie w tym samym czasie urodziła się wspomniana dwójka. Serial dzieje się w zasadzie na dwóch płaszczyznach; pokazuje współczesne losy dorosłych już dzieciaków oraz retrospekcje z ich dzieciństwa i lat młodości.

Co ciekawe, retrospekcje wprowadzają nieco tajemnicy do całej fabuły, ponieważ zrozumienie niektórych zachowań dorosłych bohaterów jest uzależnione od poznania ich "tajemnic' z przeszłości. Sami bohaterowie też zostali naprawdę nieźle rozpisani:
Kevin - przystojny, młody aktor z ambicjami, typowy amerykański "zwycięzca", Kate - borykająca się z otyłością i jej psychicznymi konsekwencjami oraz Randall- adoptowany brat, bogaty finansista z pięknym domem i szczęśliwą rodziną, który odnajduje swojego biologicznego ojca. Wartość rodziny przedstawiona w tej produkcji jest ogromna i pokazana bez zbędnego moralizowania. Ludzie sobie pomagają, bo się kochają i tego chcą i to jest piękne.

Mimo tego, że fabuła wydaje się być dość typowa dla takich seriali to muszę przyznać, że to jest jedna z najcieplejszych i wzruszających opowieści jakie ostatnio widziałam, Ogląda się ją jak kultowe melodramaty, które łapały za serce i nie chciały puścić. Każdy z bohaterów jest niezwykle "ludzki", ich problemy nie są dalekie od naszych, upadki są bolesne i nie zawsze oznaczają zmiany, a zwycięstwo czasem ma gorzki smak.

Bardzo polecam, trochę na rozluźnienie, trochę na taki wieczór pod kocykiem z ciepłym kakao u boku i jeszcze lepiej kimś do przytulenia, bo często jest smutno! :)

   
   
0

Channel Zero: Candle Cove

Channel Zero: Candle Cove to serial oparty na treści internetowej pasty pt: Candle Cove, której wcześniej nie znałam, bo nie był to nigdy krąg moich zainteresowań, ale bardzo spodobały mi się pierwsze plakaty.

Serial ma 6 odcinków i opowiada o psychologu dziecięcym, który gnębiony koszmarami wraca do swojego rodzinnego miasteczka. Lata wcześniej, właśnie tam znaleziono bodajże 5 dzieci, bez zębów, martwe w lokalnym lesie. Również brat głównego bohatera miał status zaginionego, ale jego ciała wraz z dziećmi wtedy jeszcze nie odnaleziono. Wraz z pojawieniem się Mike`a w mieście, pojawia się też tajemnicza bajeczka dla dzieci w tv, która pojawia się znikąd, dokładnie tak, jak miało to miejsce w jego dzieciństwie, kiedy dzieciaki zaczęły ginąć, a potem zostały znalezione martwe.

Pierwsze dwa odcinki to takie straszliwe flaczki z olejem, że aż się nie ma ochoty na trzeci odcinek. Potem nieco się rozkręca, żeby w czwartym odcinku pokazać już cały niepokój. Muszę przyznać, że wcześniej ze stacji SyFy nie oglądałam żadnej serii, ale słyszałam plotki o nadchodzących ciekawostkach serialowych i Channel Zero: Candle Cove na pewno można do tego zaliczyć!

Martwe, nieistniejące światy pokazane w serialu przypominają trochę światy z wspaniałej wizualne "Celi" Tarsema Singha

Channel Zero: Candle Cove

Ogólnie historia jest smutna, powiedziałabym nawet, że wzruszająca i zdecydowanie warto przemęczyć pierwsze dwa nudne odcinki. zwłaszcza, że potem fabuła nie tylko się mocno rozpędza, ale też ma kilka nieźle gwałtownych skrętów.

Na pewno spodoba się fanom horrorów (naprawdę fajnie i zupełnie niebanalnie zrobione postacie, to bardzo duży plus tej produkcji), tajemniczych opowieści i jako takich nowinek w serialowym świecie.

(tak, ludzik poniżej zrobiony jest z ząbków :D)

Channel Zero: Candle Cove

Planowane są kolejne sezony, również oparte na serialowych pastach, więc warto chyba będzie spojrzeć jak się ta seria rozwinie!

Marla w każdym razie poleca :)

   
   
8

Najlepszy komentarz:

Howard 3 dni temu, 18 listopada 11:03
0  1

O proszę, a szukałem serialu, który pomoże mi w niepisaniu dyplomówki :D



Losuj następne

Polub nas!