Te czasy
źródło pewex.pl

dobre
   
słabe
   
9

Najlepszy komentarz:

ZielonyKrzaczek Robię to co chcę. 11 lipca 2014 22:56
0  4

Spacer po krawężniku no to jeszcze mi pozostało. :D


Dzwoni kierowca tira do szefa:
- Szefie rozjechałem psa
- Auto całe?
- Całe
- To go zakop i jedź dalej
To go zakopał, ale za chwilę znów dzwoni
- Szefie zakopałem go
- No to po co znowu dzwonisz?
- Nie wiem co z radiowozem zrobić

dobre
   
słabe
   
0

W toalecie dyskoteki policjant zatrzymuje studenta w celu przeszukania. Znajduje w jego kieszeni grama, na co student mówi:
- Za każdym razem, kiedy próbuje spuścić woreczek z suszem w kiblu, on nagle pojawia się u mnie w kieszeni.
Policjant się śmieje i mówi:
- Naprawdę oczekujesz, że w to uwierzę?
- Jeśli chcesz to pokażę ci! - odparł student.
Policjant podał mu torebkę z suszem i student spłukuje ją w kiblu.
- Ok, i gdzie ona teraz jest? - pyta się policjant.
- Co? - odpowiada student.
- Narkotyki.
- Jakie narkotyki?

dobre
   
słabe
   
3

Najlepszy komentarz:

mhmhmhm 08 lipca 2014 09:35
0  4

To nie przejdzie bo od razu się leci na glebę i ma się łapy skute. Tak się robi z groźnymi przestępcami :/

legalizacja

dobre
   
słabe
   
5

Najlepszy komentarz:

DUPABLADACUM 05 lipca 2014 18:28
1  2

image

-W takiej krótkiej spódniczce nie pójdziesz na dyskotekę
-Ale mamo, ja już mam 18 lat!!!
-Gówno mnie to obchodzi Jasiu, nie pójdziesz i już!!!

dobre
   
słabe
   
5

Najlepszy komentarz:

dziabek 13 maja 2014 18:09
0  6

ja jestem prosty człowiek, jak ktoś dobrze gotuje to niech gotuje ! ale sukienka do brody nie pasuje ! nie lubię takich ludzi i mam do tego prawo.

Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
- Piłeś?
- No coś Ty, ani kropelki.
- Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
- Nie piłem.
- Powiedz Gibraltar.
- Piłem.

dobre
   
słabe
   
2

Najlepszy komentarz:

przemekg497 23 marca 2014 19:00
1  2

Ja na trzeźwo tego nie powiem, a co dopiero po pijaku :D

Babinicz 24 marca 2014 10:09
0  3

@przemekg497: heh. może po pijaku w końcu Ci się uda. nie zaszkodzi spróbować ;)

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielką sumę pieniędzy"
Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości.
Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
"Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?"
Klientka na to: "Całkiem prosto. Zakładam się".
"Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada: Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe!"
Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
"Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić."
"Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?"
"Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o kupę pieniędzy). zakładam się, o 25.000 EUR, że moje jaja nie są kwadratowe."
Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?"
"Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc był prezes niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100-procentową pewność. Wygra ten zakład.
Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe.
W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj. Zauważcie, że chodzi 25.000 EUR.
"No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać."
Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy zauważa prezes, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę.
Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?"
Na to ona: "Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EUR, ze dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank"

dobre
   
słabe
   
3

Najlepszy komentarz:

ilearek 17 marca 2014 23:34
0  0

widac nie ogladalo sie Od zmierzchu do switu, tam ten sam kawal byl, tylko w innym opakowaniu

nagaath 18 marca 2014 00:57
0  1

@ilearek: Desperado, ale przynajmniej reżyser/aktor się zgadza




O mnie

kobieta

Skąd

ta pewność?

Z nami od

27 listopada 2012 19:19

Dodanych

65

Komentarzy

1461

Karma wrzut

1638

Karma komentarzy

1437

Obserwowani 6

Obserwują 8