https://www.youtube.com/watch?v=ARAHSULDIWA&t=261s

Pierwszy test poza drogą Subaru Forestera II.
Dla niecierpliwych najlepsza zabawa od ok 3:10.
Auto bez żadnych przeróbek z wolnossącym silnikiem 2.0 w układzie bokser (najmniejsza jednostka w ofercie). Jest to auto na płycie podłogowej Imprezy. Znaczna część elementów zawieszenia, jak i innych części jest taka sama jak w najbardziej charakterystycznym modelu tej marki. Forester to podwyższone kombi o genialnych właściwościach trakcyjnych na asfalcie (świetne zawieszenie, stały napęd na 4 koła i uwaga: bardzo niski środek ciężkości dzięki zastosowaniu boxera i symetrycznego układu przeniesienia napędu ). Mimo trochę SUViastego wyglądu, zapewniam, że samochód ten prowadzi się w zakrętach co najmniej jak średnio twarda osobówka. Jednocześnie jak widać autem tym nie ma co się obawiać zjechania z drogi. Na szutrze po prostu nie da rady jechać nim spokojnie - gaz sam się wciska :) Mimo względnie drogich kosztów serwisu subaru uchodzą za bardzo niezawodne (zawsze w pierwszej 5 w rankingach bezawaryjności).
Ostatnio widziałem, jak ktoś w komentarzach pod jakąś wrzutą wyśmiewał Forestera I - więc dla niezorientowanych powiem, że modele Forestera z uturbionymi silnikami 2.5 seryjnie mają ok 6s do 100km/h i ponad 200 koni (ponad 300 niutonometrów). Więc niejeden fan golfów, lub audic mógłby się zdziwić gdyby spod świateł łyknęło go suviaste i kanciate kombi :)
#własne

dobre
   
słabe
   
3

Najlepszy komentarz:

Callahan 15 marca 2018 20:37
0  2

Plus za zajawkę ... każdy chwali co lubi i lubi co chwali ;)


https://www.youtube.com/watch?v=YwVZBd-nxBk

Henrk i Loyd
Chciałbym Was zainteresować postacią Polaka który stworzył markę rozpoznawalną na całym świecie.
Henryk Strzelecki to legenda żeglarstwa. Z pochodzenia Polak z wyboru Brytyjczyk który nie zapomniał o swojej Ojczyźnie. To on wymyślił nowoczesne ubrania dla żeglarzy sprawdzające się w najtrudniejszych warunkach. Dzięki pasji, pracowitości i niegasnącemu uśmiechowi stworzył markę rozpoznawaną na całym świecie. Od prawie pół wieku po jego produkty sięgają najlepsi.

Henrk i Loyd
Henryk Strzelecki urodził się w Brodnicy 4 października 1925 roku i tutaj nad rzeką Drwęcą, pośród jezior i lasów spędził swoje dzieciństwo. Woda zawsze przyciągała małego Henryka jak magnes. Później przyszła niemiecka okupacja, która przerwała beztroskie dzieciństwo i sprawiła, że trzeba było szybko dorosnąć i podejmować trudne decyzje. Od razu zapragnął wstąpić w szeregi polskiej armii i walczyć o wolność kraju, jednak ze względu na wiek nie było to jeszcze możliwe.

Pierwszą część wojny spędził w Gdyni, skąd następnie przez Niemcy i Szwajcarię z wieloma perypetiami przedostał się do Włoch, gdzie w 1944 ukończył szkołę podoficerską i został żołnierzem armii generała Andersa walczącej razem z Brytyjczykami przeciwko zaciekle broniącym się Niemcom. Szybko odkryto jego zdolności przywódcze i powierzono mu kierowanie 12 osobowego oddziałem.

Odnalezienie się żołnierzy w powojennej sytuacji nie było łatwe. Henryk wykonywał najróżniejsze niekiedy bardzo ciężkie prace (np. pracował w fabryce drutu, magazynach odzieżowych). Jednak cały czas był ambitny, poszerzał swoją wiedzę i umiejętności na wielu polach. Wielokrotnie podcinano mu skrzydła twierdzą, że nie będzie wstanie wiele osiągnąć bez dobrego angielskiego wykształcenia. Jednak pokazał że jest wielokrotnie lepiej wykształcony od znacznej części swoich współpracowników i kierowników. Po kolei piął się po szczeblach kariery, aż w końcu został kierownikiem zakładu odzieżowego zatrudniającego 260 osób.

Henrk i Loyd
Cały czas interesował się nowinkami technicznymi i jednocześnie zauważył, że odzież żeglarska od wielu lat jest bardzo przestarzała i niewygodna. Mimo wielu problemów udało mu się, założyć wraz z Angusem Lloydem firmę produkującą nowoczesne ubrania które były prawdziwą rewolucją w świecie żeglarskim. Początkowo wspólnicy wraz z grupą zaufanych pracowników sami wykonywali większość prac i sami rozwozili samochodami towar. Poprzez niewielki popyt w Angli i brak zaufania do konsumentów do nowych materiałów i technologi wypromowanie marki było nielada wyzwaniem. Ale i to dla Henryka nie było problemem - po prosu wsiadł w samolot i obleciał pół świata szukając nowych kontaktów handlowych.

Henrk i Loyd
W 1966 roku Henri Lloyd przygotował dla Francisa Chichestera ubranie przeciwdeszczowe, w którym jako pierwszy człowiek na świecie samotnie opłynął kulę ziemską na trasie Plymouth - Sydney - Plymouth. Dwa lata później także Robin Knox-Johnston skorzystał z ubrań Strzeleckiego w swoim rejsie dookoła świata z Falmouth bez zawijania do portów. Ubrania Henri Lloyda jeszcze wielokrotnie okrążały świat w regatach Whitbread, Volvo Ocean Race, Race2000 czy Velux5Oceans. Także Krystyna Chojnowska-Liskiewicz oraz Krzysztof Baranowski korzystali z ubrań ze znakiem HL. W 1987 roku Dennis Conner na jachcie Stars & Stripes odzyskał dla USA America’s Cup w ubraniu dostarczonym z Manchesteru. W barwach Heni Lloyda pływali także medaliści olimpijscy Ben Ainslie, Shirley Robertson i Mateusz Kusznierewicz.

Henrk i Loyd
Ta lista robi wrażenie. Jednak to nie tylko sukces marketingowy, ale przede wszystkim prawdziwy poligon doświadczalny dla ubrań, którego nie zastąpią nawet najlepsze warunki laboratoryjne. Ciężka praca na pokładzie, wiatr, deszcz, słona woda, tropikalne słońce i minusowe temperatury na oceanie południowy. Żeglarze na własnej skórze testują ubrania i dzielą się później swoimi doświadczeniami. Wszystkie uwagi są zbierane i analizowane, a następnie wykorzystywane przy tworzeniu kolejnych rozwiązań. Dzięki temu stroje są dopracowane w każdym szczególe. W ten sposób przez lata powstawała i umacniała się legenda marki, która już dawno temu wyszła poza świat żeglarstwa.

Henrk i Loyd
Rok 1984 zapisał się w historii firmy jako jeden z najbardziej niezwykłych i zaskakujących nawet dla samego Henryka Strzeleckiego. Wszystko za sprawą mody, która narodziła się w Mediolanie. Włoska młodzież, którą potocznie nazywano „paninari” oszalała nie tylko na punkcie skuterów, muzyki elektronicznej, eleganckiego wyglądu i amerykańskiej kultury, spodni Levi’s 501, ale także… kurtki Henri Lloyd Consort. Zaprojektowana na początku dla Sir Francisa Chichestera i produkowana z niewielkimi zmianami przez kolejne dekady, stała się nagle fenomenem ulicy i niezbędnym atrybutem modnego wyglądu. Firma nie nadążała z produkcją. W krótkim czasie sprzedaż wzrosła z 1000 do 50 000 sztuk. Dzięki pokoleniu paninari ubrania z Manchesteru szybko trafiły do świata mody. Idąc za rynkowym trendem nawiązano współpracę z włoskimi projektantami, którzy opracowali całą kolekcję wprowadzając firmę na salony. Od tamtej pory obok zaawansowanych technicznie ubrań dla żeglarzy w oferta Henri Lloyda została uzupełniona o elegancką odzież mającą wyraźne żeglarskie inspiracje i przeznaczona do noszenia na co dzień lub na bardziej wyszukane okazje. Do dzisiaj jest też produkowany Consort i nadal jest jednym ze sztandarowych produktów firmy.

Henrk i Loyd
W 1988 roku z przyczyn osobistych spółkę opuszcza Angus Lloyd, pozostawiając jednak w firmie swoje nazwisko. W 1989 roku Henryk Strzelecki robi kolejny odważny krok. Na rynku pojawiają się ubrania żeglarskie przygotowane specjalnie dla kobiet. Na taki ruch nie zdecydowała się wcześniej żadna firma szyjąca dla żeglarzy. Upadek muru berlińskiego dzielącego Europę na dwie części i rozwój w Polsce gospodarki rynkowej otwiera nowe możliwości także dla biznesu. Na początku lat dziewięćdziesiątych Henryk Strzelecki powraca w rodzinne strony i uruchamia w Brodnicy produkcję swoich ubrań. Pomimo, że od lat mieszka w Anglii biegle włada językiem ojczystym i zawsze podkreśla swoje związki z Polską. Zakład systematycznie rozbudowywany już w 1997 roku staje się, po zamknięciu fabryki w Manchesterze najważniejszym miejscem w którym szyje się się najbardziej zaawansowane technologicznie stroje żeglarskie Heni Lloyda. Obecnie pracuje tu 150 osób, a produkcja trafia do sklepów na całym świecie.

Jak na pioniera, który zrewolucjonizował współczesne ubrania dla żeglarzy przystało, Henryk Strzelecki w połowie lat dziewięćdziesiątych jako pierwszy zaczął wykorzystywać w produkcji strojów żeglarskich oddychającą tkaninę Gore-Tex. Była to nowość na miarę Bri-Nylonu z 1963 roku i kolejny milowy krok w historii firmy. Nie ostatni. W 2010 roku na rynek trafiła nowatorska kolekcja Blue Eco wykonana z ekologicznych włókien poliestrowych przyjaznych dla środowiska. W tej dziedzinie Henryk Strzelecki też wytycza nowe szlaki. Każdy kto zdecyduje się kupić takie ubrania, po okresie używania, może odesłać je do producenta i zostaną one ponownie w całości wykorzystane przy produkcji kolejnych strojów. I na tych pomysłach zapewne się nie skończy, ponieważ samo żeglarstwo jest sportem, który co chwila stawia nowe wyzwania i przesuwa granice tego co możliwe.

Owy tekst jest zmodyfikowanymi cytatami z artykułu na oficjalnej stronie firmy: https://www.henrilloyd.pl/content/8-historia-firmy
Zdjęcia również pochodzą z owej strony

Polecam doczytanie o owym Panu gdyż, te długaśna wrzuta tak naprawdę jest tylko skrótem/wstępnym szkicem owej postaci.

dobre
   
słabe
   
0

Wieża spadochronowa - tym razem w Bydgoszczy
Ostatnia wrzuta z Wieżą Spadochronową w Katowicach przypomniała mi, że kiedyś zdarzyło mi się wykonać jej model z balsy. Nawet udało mi się znaleźć kilka zdjęć - niestety w 2010 roku nie posiadałem żadnego sensownego sprzętu fotograficznego więc ich jakość jest delikatnie mówiąc niska.

Wieża spadochronowa - tym razem w Bydgoszczy
O ile dobrze pamiętam początkowo chciałem wykonać model "oryginalnej" wieży, jednak problemem okazało się nawet dokładne ustalenie jej wysokości (każde źródło podawało inną), nie mówiąc już o jakiś planach czy zdjęciach. Więc w końcu zdecydowałem się na wykonaniu ze zdjęć modelu nowej wersji wieży. O ile dobrze pamiętam to skala ok 1:72.

dobre
   
słabe
   
0


https://www.youtube.com/watch?v=YC8YQv6O5fM
Ostatnia wrzuta ze statkiem w czasie sztormu przypomniała mi pewien filmik. Otóż współczesne statki wydają się być gigantyczne i potężne - w końcu są wykonane z tak grubych blach. Ale czym jest powiedzmy 2cm blacha poszycia jeżeli statek ma kilkaset metrów długości. Sztywność statkowi nadaje specjalna konstrukcja przestrzenna. Jednakże przy takiej skali konstrukcji nawet niewielkie odkształcenia pomnożone przez długość statku potrafią dać spore końcowe wygięcie - co właśnie widać na filmiku.
P.S. Dla niecierpliwych 1:30
#statek #kadłub #sztorm #wyginanie #naprężenia

dobre
   
słabe
   
2

Polski lotnik w brytyjskim muzeum
Brytyjczycy, których przodkowie odmówili naszym żołnierzom udziału w Paradzie Zwycięstwa, bo Stalin stroszył wąsa, robią plebiscyt na pilota Spitfire, który ma być upamiętniony w muzeum.

W konkursie jest Polak, Franciszek Kornicki, odznaczony trzykrotnie Krzyżem Walecznych oraz Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari. Ostatni żyjący polski pilot walczący w Bitwie o Anglię.

Przypomnijmy im, że "nigdy tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak niewielu".

Jeżeli chcecie pomóc upamiętnić polskiego bohatera to wystarczy:

  1. Wejść na stronę: http://www.telegraph.co.uk/…/britons-raf-needs-have-say-vo…/
  2. Znaleźć zdjęcie Pana Franciszka
  3. Oddać głos

Obecnie prowadzi on miażdżącą ilością głosów, ale nigdy nie zaszkodzi oddać kolejny.

#Franciszek #Kornicki #muzeum #konkurs #pilot #Spitfire

dobre
   
słabe
   
6

Najlepszy komentarz:

qba115 21 września 2017 06:54
0  2

wszedłem, oddałem głos. Pan Franciszek otrzymał ponad 244900 głosów, drugi: sir Douglas Bader otrzymał 4300 głosów :)
a tutaj link do głosowania: http://www.telegraph.co.uk/men/thinking-man/britons-raf-needs-have-say-vote-forthe-peoples-spitfire-pilot/

Pomajówkowo chilloutowo
Przerwa w pływaniu - obiadek na wyspie.

dobre
   
słabe
   
5

Najlepszy komentarz:

RozzY 07 maja 2017 19:15
0  2

zajebista gazóweczka :)




Z nami od

23 listopada 2013 21:43

Dodanych

34

Komentarzy

323

Karma wrzut

475

Karma komentarzy

316

Obserwowani 0

Obserwują 3