Nigdy nie chodził do szkoły

Jest twórcą ekologii dzieciństwa, nowej postawy względem dzieciństwa, pełnej zaufania, opierającej się na naturalnych procesach uczenia się i rozwoju. Jako ekspert w dziedzinie alternatywnych metod kształcenia współpracuje z uniwersytetami, szkołami, stowarzyszeniami, nauczycielami i rodzicami. Jest muzykiem, kompozytorem, lutnikiem, dziennikarzem oraz pisarzem. Nigdy nie chodził do szkoły.
->Jest Pan postrzegany jako światowej sławy specjalista od zabawy. Ludzie mówią o Panu: „Wiesz, to jest ten gość, który nigdy nie chodził do szkoły, tylko całe dnie się bawił”. Zastanawiam się, kiedy rozłączyliśmy te dwie aktywności, kiedy uwierzyliśmy, że zabawa i nauka to dwie różne rzeczy.
->Nie wiem, ale to jest wielkie nieszczęście, które przydarzyło się nam i naszym dzieciom. Dzieci tego nie oddzielają, nie są w stanie tego oddzielić. Jest ku temu powód. Dziś pracuję z wieloma znanymi naukowcami. Wiemy już, że uczenie się jako takie nie istnieje. To tylko legenda, którą torturowano nas przez całe pokolenia. Uczenie się jako takie nie istnieje, bo nasz mózg nie powstał po to, by zapamiętywać – po prostu nie jest do tego stworzony. Nasz mózg powstał, by rozwiązywać problemy. I robi to doskonale. Jeśli w trakcie rozwiązywania problemu jakaś informacja jest cenna, przydatna, wtedy mózg zapamiętuję tę informację. Technicznie mówiąc, nasz mózg zapamiętuje jakąś informację tylko wtedy, gdy ta informacja aktywuje w naszym mózgu sferę odpowiedzialną za emocje. Jeśli to się nie dzieje, wtedy informacja wpada jednym uchem, a wypada drugim. Dlatego nasze społeczeństwo uważa za zupełnie normalne, że zapominamy 80% informacji, których nauczyliśmy się w szkole. Każdy z czytelników dziecisawazne.pl zapomniał 4/5 rzeczy, których się uczył, bo one nie miały żadnego odzwierciedlenia w naszych emocjach. Te 20%, które zapamiętaliśmy, to są informacje, które coś w nas poruszyły, albo osoba, która nam je przekazywała, była dla nas istotna.

Czyli bez kontekstu emocjonalnego zapamiętywanie w zasadzie nie jest możliwe?
Tak, to prowadzi do bardzo dziwnej sytuacji. Jedną z najczęściej powtarzanych w naszym społeczeństwie fraz jest zdanie: „Jestem do niczego z matematyki.”. Trzeba to usłyszeć: „Jestem do niczego”! Jaka okropna ocena siebie samego! Pracuję z naukowcami i oni mówią, że w tym zdaniu nie ma ani jednego słowa, które jest prawdziwe. Powinniśmy powiedzieć: „Matematyka mnie nie interesuje”. To jest tak proste! Uwalnia nas, wyzwala – zdanie pozbawione jakiejkolwiek oceny i wartościowania. Jest to też prawda, bo gdyby matematyka mnie interesowała, byłbym świetny z matematyki. Jesteśmy świetni we wszystkim, co nas interesuje, a “do niczego” we wszystkim tym, co nas nie obchodzi. Jaka to ogromna szkoda, że zamiast żyć po prostu tym, co uczyniłoby z nas geniuszy, jesteśmy zmuszeni do męczenia się tym, co sprawia, że czujemy się do niczego. To jest wielkie nieporozumienie! Pomyliliśmy uczenie się z uczeniem się na pamięć. Uczyć się na pamięć – to możemy zrobić i zaplanować, ale do faktycznego uczenia się nie można nikogo zmusić, ani nie można też tego zaplanować. To nie jest rzecz, którą robimy. Ona nam się przydarza.
Kiedy zastanowimy się, jaka jest pierwsza rzecz, którą robi dziecko, zostawione przez dorosłych w spokoju, sto procent ludzi zna odpowiedź: to zabawa. Wszyscy rodzimy się z tym najlepszym narzędziem do uczenia się. W dodatku bardzo je lubimy, jest ono w stanie poruszyć nas emocjonalnie. Dziecko, któremu byśmy nie przeszkadzali – zawsze by się bawiło, zawsze żyłoby tym idealnym stanem, w którym uczymy się wszystkiego, co nas dotyczy.

Jesteśmy chyba jedynym gatunkiem, który przerywa dzieciom zabawę i sen.
Dla mnie to jest niewyobrażalne. Kiedy mówimy dziecku: przestań się bawić i zacznij się uczyć – ono tego nie rozumie, nie jest w stanie oddzielić. Zawsze podkreślam trzy rzeczy – zabawę, zaufanie i entuzjazm. Bawiąc się, dziecko wykazuje się wszystkimi cechami, które chcielibyśmy u niego widzieć jako u osoby dorosłej. Koncentracja, wytrwałość, umiejętność przekraczania swoich własnych barier, swoich własnych granic. To jest niesamowite, do czego zdolne są nasze dzieci, kiedy się bawią. Wśród tych cech jest też kreatywność. To, co tak bardzo byśmy chcieli zobaczyć u osoby dorosłej, jest naturalnym elementem dziecięcej natury. Kiedy widzimy jaskółkę na niebie, wiemy, że ona jest w swoim żywiole. Podobnie z rybą, którą widzimy w wodzie. Tak samo widząc dziecko podczas zabawy, wiemy, że to jego żywioł. Żyje nią i w naturalny sposób nie rozdziela jej od nauki.

Dzieci mieszkają na granicy dwóch światów – świata rzeczywistego i świata wyobrażonego. Ciągle podróżują między jednym a drugim. Dla nas to są dwa różne światy, a dla dzieci tworzą całość. Idą do prawdziwego świata, by poszukać jakiegoś kamienia, a potem zanoszą ten kamień do swojego wyobrażonego świata, by z niego zrobić samochód. To jest właśnie kreatywność, która jest konieczna właściwie tylko wtedy, gdy rozdzielimy te dwa światy, które nie powinny być rozdzielone.
Myślę, że wiele osób jest świadomych roli zabawy w życiu dziecka, ale bardzo chcą, by ta zabawa „coś” wnosiła. Pracuję w księgarni i gdy rodzice przychodzą po książki dla swoich dzieci, proszą mnie najczęściej o coś edukacyjnego. Zupełnie jakby książki można było podzielić na te, które czegoś uczą i te, które nie uczą niczego. Myślę, że podobnie jest z zabawą.
Dokładnie tak samo! Gdy pojawia się jakiś cel dydaktyczny, edukacyjny, zabawa umiera. To się dzieje bardzo często, zwłaszcza w muzyce. W mojej ostatniej książce o entuzjazmie po raz pierwszy mam odwagę mówić o muzyce. Muzyka jest w nas czymś bardzo delikatnym. Nie jestem w stanie znieść momentu, kiedy muzyka staje się pracą, gdy pojawia się jakiś cel pedagogiczny. Dla muzyki to jest czysty dramat. Zawsze, kiedy próbujemy zrobić coś za plecami dziecka (tak, żeby nie zauważyło – bawimy się, bawimy, a ja ci tu przemycę zaraz jakąś edukację), dzieci to zauważą. Dzieci też widzą, że robimy to im, ale nie innym dorosłym, i nienawidzą tego. Bardzo nie lubią być traktowane inaczej niż inni, a nasze społeczeństwo robi tak cały czas. Wyobraź sobie, że się w ogóle nie znamy i spotykamy się na ulicy, każde w swoim wieku, tak jak teraz. Zatrzymuję się i zaczynam głaskać cię po główce, mówiąc: „Ooo, jaka śliczna!”. Dla ciebie byłoby to nie do zaakceptowania, pewnie byś zareagowała oburzeniem. A nasze dzieci doznają tego codziennie. Widzą, że to, co jest nie do przyjęcia dla dorosłych, przez nie musi być akceptowane. To jest zwykła dyskryminacja i ciągle im to robimy. Głaszczemy je po buzi, mówiąc: „Ooo, jaki grzeczny”. Dzieci to wszystko rozumieją, bo zawsze wyczują intencję, z jaką coś robimy. Takie zachowanie je po prostu rani. I nie zapomną tego.

Podkreśla Pan często, że bezwarunkowa miłość i bezwarunkowe zaufanie mogą wnieść w nasze życie ogromne zmiany.
Nasze społeczeństwo mówi dziecku: „Kochałbym cię bardziej, gdybyś…”. Nawet do bardzo małych dzieci: „Kochałbym cię trochę bardziej, gdybyś trochę dłużej spał” albo „Kochałbym cię bardziej, gdybyś robił więcej zadań domowych”, albo: „Jeśli pomożesz mi zmywać naczynia” lub: „Posprzątasz swój pokój”. Ono tego nigdy nie zapomni. Gdy dajemy dziecku do zrozumienia, że kochalibyśmy je bardziej, gdyby spełniało nasze oczekiwania, jest to jakiś rodzaj zranienia. Bo oznacza, że taki, jaki jesteś, nie jesteś aż tak dobry, jak mógłbyś być, spełniając moje życzenia. Dzieci potrzebują usłyszeć: „Kocham cię, bo jesteś taki, jaki jesteś”. To jest właśnie bezwarunkowe zaufanie. A bezwarunkowa miłość nie jest możliwa bez bezwarunkowego zaufania. „Kocham cię takim, jakim jesteś” jest kluczem do wszystkiego.

Kiedy Pan o tym mówi, to wydaje się takie proste i oczywiste. Tymczasem można odnieść wrażenie, że rodzicielstwo staje się coraz trudniejsze.
Wmawia się nam, że bardzo ciężko jest być rodzicem. Mówi się o tych wszystkich obowiązkach, jakie nas czekają – że nie będziemy mogli spać, że od naszych dzisiejszych decyzji zależy przyszłość dzieci. Rodzice czują ogromną presję i ciężar odpowiedzialności, że przegapią jakiś właściwy moment. To jest okropne. Zawsze mam ochotę powiedzieć – spróbujmy coś zrobić, żeby obniżyć tę presję, bo wtedy jest dużo łatwiej. To, czego szukają nasze dzieci, to punkt zaczepienia. Nie jest miejscem na mapie, a momentem, kiedy daje się dziecku w sposób niewerbalny poczucie, że jest kochane; takie, jakie jest. Jeśli jesteśmy w stanie dać dziecku to poczucie, to daliśmy mu już wszystko, co mogliśmy dać jako rodzice – możemy się teraz zrelaksować. Już byliśmy dobrymi rodzicami. Wystarczy mu ten punkt zaczepienia, to szczere : „Kocham cię takim, jakim jesteś” – to właśnie zmienia świat.

Nie jestem tutaj po to, by mówić o jakichś metodach, by je krytykować lub polecać. Ja mówię o postawie, po którą każdy może sięgnąć bez dodatkowych środków. Niepotrzebne są specjalne nakłady finansowe czy zdolności intelektualne, ani czas, ani pieniądze, ani energia. Potrzebne jest bezwarunkowe zaufanie i miłość: „Kocham cię, jakim jesteś”. Kiedy mówię, że to zmienia świat, mam na myśli, że jeśli zmieniamy postawę wobec jednego dziecka, wtedy zmienia się postawa wobec wszystkich dzieci na świecie, także wobec tego zranionego dziecka, które nosimy w sobie. Być może jest to pierwszy raz, kiedy mówimy temu dziecku właśnie : „Kocham cię, bo jesteś, jaki jesteś”.

Zastanawiam się słuchając Pana, jak możemy dać dzieciom to, czego nam nie dano. Jak dać im to bezwarunkowe zaufanie, bezwarunkową miłość, którymi nas nikt nie obdarzył.
Nie trzeba im tego dawać. One tak naprawdę to mają. Wyjście od nas samych faktycznie jest zawsze bardzo trudne. Wyjdźmy od nich. To jest łatwiejsze. To wszystko, o czym mówimy, w nas jest. Jest to rodzaj postawy, która jest w nas. W medytacji na przykład nie chodzi o osiągnięcie jakichś nowych stanów umysłu. Chodzi o stany, które są już w nas obecne. Musimy po prostu uwolnić się spod tych chmur, które je zaciemniają. Tu jest podobnie. To zaufanie, entuzjazm jest naszym wewnętrznym krajobrazem, to jest nasz naturalny, wrodzony stan. Być może taka rozmowa, jak nasza dzisiejsza, jest w stanie odsłonić zasłonę i pozwolić nam zobaczyć ten nasz wewnętrzny krajobraz. Wtedy już nie będziemy mogli udawać, że tego nie widzieliśmy. Nie wychodźmy od nas, od naszych konceptów, pomysłów czy doświadczeń, które często są negatywne. Wyjdźmy od dziecka. Tak, jak jego zaufanie do nas jest czymś pierwotnym, tak nasze wobec niego pojawia się naturalnie i budzi rodzicielską świadomość. To jest być może coś, do czego nie przywykliśmy, bo chcemy koniecznie dziecko czegoś nauczyć, tymczasem uczymy się od niego.To nowość, która wymaga od nas zmiany postawy.

Sporo mówi Pan o osobistej odpowiedzialności. Mam poczucie, że wiele osób ma takie wyobrażenie, że żeby zmienić świat, trzeba robić wielkie rzeczy lub być kimś ogromnie ważnym. Myślę, że Pański przekaz może być w tym kontekście wyzwalający, bo pokazuje, że to jest nasza osobista odpowiedzialność, a rzeczy, które możemy robić inaczej, choć są niewielkie, mają wielkie znaczenie.
To właśnie cały czas powtarzam. Kiedy ktoś mówi, że to nie jest łatwe, myli się. W każdym razie taka jest właśnie logika naszego życia. Żywe systemy są w stanie przeżyć tylko wtedy, gdy zużywają jak najmniejszą ilość energii. Za każdym razem, gdy ktoś mówi, że zmiana świata będzie nas kosztowała jakąś ogromną ilość wysiłku i ogromną ilość energii, to jest po prostu sprzeczne z prawami natury. Bo natura zawsze szuka oszczędności. Ja ciągle mówię o rzeczach, które już są, już istnieją, tylko trzeba wybrać, by tak właśnie decydować. To nie jest praca. Wcale nie jesteśmy zmuszeni, żeby się czegoś nauczyć. To nie jest wcale wysiłek. Nie ma w tym nic trudnego. W tym świecie pełnym stresu i presji, powtarzam jeszcze raz: to może być proste, to musi być proste! Kochajmy dzieci takimi, jakie są. To wystarczy, by zmienić świat.

Rozmawiała Olga Śmierzewska i Andre Stern
( https://dziecisawazne.pl/kocham-cie-takim-jakim-jestes-moze-zmienic-swiat-rozmowa-z-andre-stern/?fbclid=IwAR2CzpJVGbm9MeDmrhVU88nMtU1kPmloiJ-evhld7DRBjX029RWem6P_UBg)
Tłumaczyła z francuskiego Agnieszka Szymysł

dobre
   
słabe
   
1

Najlepszy komentarz:

0makumaku wczoraj o 19:53
0  1

Chyba też pracował nade mną


CETA do klozeta - Wrocław 13 X
Z uwagi na prywatność uczestniczących zdjęcie robione ziemniakiem v1.0

Powiedzmy,nie było może ludzi tyle co...w Projekt X choćby, ale było, ważne,że było.
Każda jednostka mająca większą świadomość na ważne tematy ma szansę być tą, która coś zmieni,nawet jeśli zmieni tylko swoje myślenie.
Jest sprzeciw innych krajów, są Niemcy, jest Dania, Francja broni rolnictwa, są też kolejne ruchy w innych naszych miastach, organizowane wyjazdy do Warszawy na 15.X

Jest ruch, dopóki jest ruch, jest jakieś działanie, znajdzie się jakaś droga.
Fuck the Bayer fuck the Monsanto fuck NWO i na stos k@#wa z Donaldem.

dobre
   
słabe
   
5

Najlepszy komentarz:

eloglizda 13 października 2016 21:29
0  1

"Ciesza matke takie dzieci". Jest mi lzej wiedzac ze cos sie dzieje. Nie zalewajcie mnie pytaniami czy ja bylem cos robilem! Od 2 dni leze w lozku, tak wiem nie powinienem zadbac o zdrowie i nie chorowac by tam byc ale nie zabezpieczymy sie przed wszystkim!

To my wszyscy, w tym samym kierunku idący, zwyciężamy
W 12 zdobyliśmy Sztokholm..uchodząc rozbitym statkiem ze sztormu, to było prawie niemożliwe,a jednak. Zatrzymanie CETA jest tylko trudne i jest nas dużo więcej. Realnie podchodząc, protesty nie podejmują decyzji, dają jednak wyraźny znak jednym oraz siłę tym którzy są przy tych decyzjach i są w stanie oprzeć się temu co znów podchodzi pod bramy, w zasadzie jest tam cały czas i tylko wciąż szuka wejścia

To my wszyscy, w tym samym kierunku idący, zwyciężamy
Jeśli nie mamy mozliwości być w żadnym z tych miejsc, razem z innymi w jednym czasie i miejscu, wiele też można, sama lub sam, w mniejszym gronie, wyraźnie i głośno powiedzieć, mając tą sprawę w sobie, swój wewnętrzny głos, swoją decyzję,przekonanie i wiarę w nią, ustawiamy się po stronie obrony i dodajemy jej siłę, ten głos słychać, tą wibrację czuć, ważne wiedzieć że teraz jest czas,tu i teraz

To my wszyscy, w tym samym kierunku idący, zwyciężamy
Każda myśl, każda medytacja, każde działanie w odpowiedniej intencji, każda energia. Tu i teraz, mamy tę moc
Choć to trudne, znów i znów, co chwilę w życiu coś, to tylko trudne, na rzeczy niemożliwe prawdopodobnie jeszcze będzie dla nas czas

To my wszyscy, w tym samym kierunku idący, zwyciężamy
✊ Katowice: 8 X http://tinyurl.com/stopceta-katowice
✊ Łódź: 9-22 X http://tinyurl.com/stopceta-lodz
✊ Warszawa: 11 X http://tinyurl.com/stopceta-warszawa4
✊ Wrocław: 13 X http://tinyurl.com/stopceta-wroclaw
✊ Kalisz: 15 X http://tinyurl.com/stopceta-kalisz
✊ Kraków: 15 X http://tinyurl.com/stopceta-krakow
✊ Londyn: 15 X http://tinyurl.com/stopceta-londyn
✊ Nowy Sącz: 15 X http://tinyurl.com/stopceta-nowysacz
✊ Olsztyn: 15 X http://tinyurl.com/stopceta-olsztyn
✊ Poznań: 15 X http://tinyurl.com/stopceta-poznan
✊ Toruń: 15 X http://tinyurl.com/stopceta-torun
✊ Warszawa: 15 X http://tinyurl.com/stopceta-warszawa
✊ Warszawa: 15 X http://tinyurl.com/stopceta-warszawa2
✊ Białystok: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-bialystok
✊ Katowice 2: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-katowice2
✊ Opole: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-opole
✊ Poznań: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-poznan2
✊ Radom: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-radom
✊ Tarnów: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-tarnow
✊ Gorzów Wielkopolski: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-gorzow
✊ Zielona Góra: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-zielonagora
✊ Bydgoszcz: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-bydgoszcz
✊ Warszawa: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-warszawa5
✊ Wrocław: 16 X http://tinyurl.com/stopceta-wroclaw2
✊ Warszawa: 22 X http://tinyurl.com/stopceta-warszawa3
✊ Polska: 7-16 X http://tinyurl.com/stopceta-polska
✊ Wirtualnie: http://tinyurl.com/stopceta-wirtualnie
Dodatkowe informacje tutaj: http://tinyurl.com/stopceta-reactpl

dobre
   
słabe
   
40

Najlepszy komentarz:

OnionCHN 12 października 2016 07:18
0  2

Hehe przecież to i tak już jest bez tej zjebanej umowy, rejestracje kart, wgląd policji do wszystkich danych w necie itp itd a likwidowanie małych gospodarstw rolnych idzie cały czas ( chociażby obecnie przez rzekome ASF), o wolnej ekspansji banków już nawet nic nie będę mówił, czy o praktycznie calkowitej samowolce korporacji. Także dawajcie sobie dalej oczy mydlić, i tak to wszystko wprowadzą (a raczej to co im zostało, chociaż tego jest już niewiele) choćbyście zrobili i milion demonstracji :D

MowcaUmarlych 12 października 2016 08:14
0  0

@OnionCHN: Paanie, po moim trupie :D

maximus 12 października 2016 08:19
1  0

@OnionCHN: Przestań.
Jeśli nazwiesz to tylko protestem zgadza się to co mówisz, tak wiadomo o tym też, że pchają wszystko gdzie i jak się da.Umowy takie jak te byłyby tylko wybieleniem działań, jednak dużym też ich umocnieniem.
Mówiąc wy o tych którzy głośno coś działają, powiedz,że to Ty jesteś z tych którzy kupują u babci na rogu pomidory, albo w lokalnym sklepie produkty które są "bez takich zajebistych promocji" jak w strupach handlowych czy innych mniejszych rozsianych po mieście , powiedz,że to Ty jesteś tym,który stara się zamiast naśmiewać,gnębić czy też robić nic, motywować słabszą czy zagubioną młodzież, powiedz że jesteś tym przy którym w nocy czy w dzień starsi mogą się czuć bezpiecznie i traktowani z szacunkiem,bez względu na to czy pracujesz w biurze czy wychowuje cie ulica, powiedz,że jesteś tym albo otwarcie przynaj,że z lenistwa poddałeś się już lub wyprany ustawiłeś się po innej stronie.
bo widzisz,akurat takie protesty jak te to tylko jedno podłoże,nawet jak zostają przemilczane w mas mediach, cała reszta to zwiększanie świadomości społecznej, sprawianie że całość jako społeczeństwo umacniamy się, w bezwładną bezkształtną i bezbronną masę jakiej domeną jest bierność i poddanie się złudzie wolności w niewolnictwie, są wpuszczane iskry działania, kreuje się też jedność między ludźmi którzy mają wspólny cel...a na rzeczy niemożliwe,na zmianę tego o czym piszesz,że już jest i będzie bez względu na wszystko,jeszcze przyjdzie dla nas czas..

OnionCHN 12 października 2016 09:12
0  0

@maximus: Ja? Ja mam wyjebane, chcę tylko spokoju :D i rozumiem Twoją idee, to by było coś pięknego ale nie ma na to miejsca w naszym świecie, po stronie tych którzy trzymają władzę są pieniądze i siła, po naszej stronie jest tylko prawda i spokój, czyli w sumie nic :)

[Komentarz skasowany]

WROCLOW Tor Partynice dzisiaj
Robione ziemniakiem 1.0 tylko z uwagi na parę ciekawych pozycji wśród gąszczu różnej blachy, też ciekawej swoją drogą

WROCLOW Tor Partynice dzisiaj
FSO z przyczepką, yellow bahama:)

WROCLOW Tor Partynice dzisiaj
Silvia, stała schowana z dala od pospólstwa drogowego, nic dodać nic ująć-jej urok potwierdza sama w sobie widoczna aura:))

WROCLOW Tor Partynice dzisiaj
B2 quattro mmm

WROCLOW Tor Partynice dzisiaj
B2 Coupe Quattro mhmmm

WROCLOW Tor Partynice dzisiaj
raz dwa trzy coupe cacy

WROCLOW Tor Partynice dzisiaj
no i czarny kruger na podwójnym kole:))

dobre
   
słabe
   
6

Najlepszy komentarz:

necro 17 lipca 2016 19:07
0  1

Na 2 zdjęciu to nie silvia tylko 200sx s14a.

Blade Show 2016 - Michał Ziemba
Jest pierwszym Polakiem, pierwszym imigrantem oraz pierwszym nowojorczykiem, który otrzymał prestiżowe wyróżnienie Blade Show Award w kategorii "Best New Maker". Michał Zięba, 30-letni artysta rzemieślnik.

Blade Show 2016 - Michał Ziemba
Ta światowa wystawa organizowana jest od 1982 roku, a od 21 lat – w stolicy Georgii. Wyróżnienie, które otrzymał nasz rodak, jest najważniejszą na całym świecie nagrodą wręczaną rzemieślnikom zajmującym się wytwarzaniem noży.

Blade Show 2016 - Michał Ziemba
Michał Zięba pochodzi z Rzeszowa, a do Stanów Zjednoczonych przyjechał w wieku 19 lat, mając – 300 dolarów w kieszeni. W Polsce ukończył liceum ogólnokształcące i tuż po rozpoczęciu studiów prawniczych wyjechał z kraju. Początkowo mieszkał w Niemczech, a później w 2005 roku trafił do Stanów Zjednoczonych.

prawdopodobnie pierwszy Student Prawa, który nie gadał, że studiuje prawo tylko się wziął i coś zrobił :]

Blade Show 2016 - Michał Ziemba
W 2010 roku wraz z kolegą Michałem Wróblem założył firmę Hussar Metals, która – po ich rozstaniu – w tym roku zmieniła nazwę na Zieba New York.

Hussar Metals :))

Blade Show 2016 - Michał Ziemba
specjalizuje się w produkcji wysokiej klasy noży użytecznych z różnych stopów metalowych. Jego główny asortyment – wysokiej klasy noże, sprzedawane są przez autoryzowanych dilerów, jak: Fort Henry Custom Knives, Arizona Custom Knives, TNK True North, Union Market, The Proper Moose, Blade HQ, Quintessential Cutlery czy też Gary Levinem.

Blade Show 2016 - Michał Ziemba
Michał Zięba w branży obróbki metalu jest samoukiem, a produkcję noży opanował metodą prób i błędów.

Blade Show 2016 - Michał Ziemba
...

Blade Show 2016 - Michał Ziemba
Michał otrzymał nagrodę za całokształt swoich osiągnięć oraz za to, że jako młody wytwórca potrafił stworzyć unikatową kolekcję swoich produktów, które zachwyciły grono osób będących autorytetami i mającymi wiele osiągnięć w tej branży.

dobre
   
słabe
   
3

Najlepszy komentarz:

bacus 22 czerwca 2016 12:26
0  2

teraz będzie kroił hajs :D

Wszystko co polskie za bezcen sprzedamy
A to co zostanie pozamykamy
Cukrownie, kopalnie, stocznie i banki
Bo Polską rządzą antypolskie bezbożne baranki
Szubrawcy, kanalie, zwykłe szuje
Których w większości naród toleruje
W każdych wyborach łotrów wybiera
A Polska tonie w długach i aferach
Zdemoralizowany Polski narodzie
Czemu nie żyjesz ze Stwórcą w zgodzie
I na szubrawców wciąż tylko stawiasz
Przykrości i zawód Bogu tym sprawiasz
Wszak katolickie masz ponoć korzenie
A ciągle wybierasz szatańskie nasienie
Bez żadnych zasad patriotyzmu
Zbrodniczego Stalinizmu
Polska wymiera bo dzietność spada
Polityka rządu antyrodzinna
Bezbożna platforma jest temu winna
Wszędzie przekręty, wszędzie afery
Polska upadnie jak PeGeeRy
Budżet dziurawy, drogi dziurawe
A w Sejmie gadka kto pali trawę
Kłótnie i swary i z prawa i z lewa
Normalnie patrzę, krew mnie zalewa
Czarny się cieszy, czarny się śmieje
Zbudź się umęczona moja Ojczyzno bo źle się dzieje!

Stanisław Lesisz, lat 78, były żołnierz, saper, Polak

dobre
   
słabe
   
1

Jak zniszczyć Polskę
Ciemiężycielka narodu polskiego, Caryca Katarzyna II, zamierzała unicestwić Polskę i wymazać ją z mapy Europy.

Oto fragment instrukcji jej autorstwa:

„Trzeba rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność. Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu. Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę. Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba.

Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces! Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem.

Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność.”

Jak widać metody od wieków te same. Zmieniają się jedynie inspiratorzy i wykonawcy.

Znalezione dzisiaj w sieci.

dobre
   
słabe
   
10

Najlepszy komentarz:

eloglizda 10 kwietnia 2016 22:54
0  0

czy jest jeszce szansa ze jakos powstaniemy, obudzimy sie z tego letargu i powiemy "NIE, dosc jebania nas w dupe!"

maximus 11 kwietnia 2016 06:32
0  0

@eloglizda: Powiem ci,że ja wierze,że tak,że to się też dzieje. Myślę,że jak się przyjrzeć to nawet widać i na ulicy i w sieci,bo w tajemniczych pudełkach tv raczej dalej siane jest m.in. to co w wycinku powyżej,że oni to robią dla naszego dobra, łupią i gardzą naszą ziemią i nami

4key 11 kwietnia 2016 06:42
0  2

@eloglizda: ... możesz sam zadbać o to, by nikt nie je@#ł Cię w dupę.. i szacunkiem dla innych wymagać szacunku dla siebie.. możesz też siłą ale wtedy będzie to strach nie szacunek..

Akcja społeczna

dobre
   
słabe
   
9

Najlepszy komentarz:

terence 06 sierpnia 2014 11:49
0  4

"Każdy tu ma jazdę niech zgadnę!,
Ktoś tu jest MAGIEM, naprawdę?"

dobre
   
słabe
   
9

Najlepszy komentarz:

jimi 06 sierpnia 2014 14:26
1  12

kurde, bylem kilka razy na woodstocku. nachodzi mnie jedna mysl, czy ludzie kurwa nie umieja srac? no jak tak mozna? kazdy idac na tzw, dwojke, czy panienki na jedyneczke, ma nadzieje, ze toi toi bedzie czysty. dlaczego wiec ktos go zawsze musi obsrac dookola? no ja pierdole, rozumiem, ze na narciarza i w ogole, ale mozna sobie powycierac 'poscielic', albo potrenowac celnosc.
postuluje, ze kazdy kto sie wybiera na ipreze masowa, musi przejsc szkolenie na temat srania w toi toiu, bo wstyd i ciagi na rzygi.




Skąd

Miasteczko B nad rzeczką O

Z nami od

02 czerwca 2014 14:31

Dodanych

23

Komentarzy

736

Karma wrzut

596

Karma komentarzy

721

Obserwowani 0

Obserwują 0