Ta podstrona zawiera treści tylko dla dorosłych.

Czy jesteś osobą pełnoletnią?

This subpage contains content for adults only.

Are you an adult?

TAK / YES
                        NIE / NO
  • 7 marla Marla Mikroblog    link    4 dni temu, 17 sierpnia 08:36     667

" Kiedy kierujesz więcej uwagi na to co robisz, niż na wynik, który chcesz osiągnąć, przełamujesz stary wzorzec ego. To co robisz, staje się wtedy nie tylko o wiele bardziej efektywne, ale daje ci nieporównanie więcej spełnienia i radości. "
E. Tolle

   
   
2

  • 6 metatron Metatron Mikroblog    link    6 dni temu, 15 sierpnia 12:33     1139

CZAS NIE ISTNIEJE

Przed chwila rozmawialem z moja zaprzyjazniona dusza na temat tego, ze mozna w prosty sposob wysublimowac abstrakt czasu linearnego, od holistycznego odczuwania nieskonczonosci (taka neologiczna fantasmagoria). Pomyslalem wiec, ze skorzystam z okazji i wrzuce to na mikrobloga, bo dawno nic nie naskrobalem.

O tej kwestii mowi sie od zawsze. Nie ma tu nic odkrywczego specjalnie. To tylko paranaukowy model teoretyczny, i w sumie nie dotyczy tylko odrzucenia wizji czasu linearnego, ale tez przestrzeni. Czasoprzestrzeni...

Chetnie wydluzylbym wprowadzenie i asekuracyjne wyjasnienia. Chetnie dopisalbym jakis porzadniejszy esej, wzbogacony ilustracjami, ale mysle, ze sama tresc jest dosc prosta.


Wyobraz sobie miarke. Taka rozwijana. Wyciagnij ja na maksa. Masz 8-metrowy abstrakt linearnego modelu czasu Twojego zycia. Stan prostopadle do niej. Teraz zacznij sie zblizac, mniej wiecej na trzeci metr i dwudziesty pierwszy centymetr. W tym miejscu teraz jestes. Widzisz wyraznie swoj dzien.

Teraz zbliz sie jeszcze bardziej. Wez lupe. Przyloz ja do czwartego milimetra. Jest 14:06.

Odloz lupe, wez prosty mikroskop, spojrz na 1/100 miedzy czwartym, a piatym milimetrem. Jest 14:06:57,094325.

Teraz zaczyna sie jazda... Wez mikroskop tych smiesznych naukowcow, ktorzy badaja rzeczy mniejsze niz atom. Jest 14:06:57,094325656786466186412264684664864684566784646548658464648644624474568487946654743624346740968435447546234363446458437689413414532313161452381327801326103892610605685671343211524163457354134651836271314352713465183261793516571425173133715638213426813216573213254336145613462183564935434254635654835647934638701321643213435643635583675493578403536535361534317365183467136791789 ... 54654735466...

Teraz wroc do stanu, w ktorym widzisz miarke. Zostawiamy mikrokosmos i bierzemy sie za makrokosmos. Uloz na jednym koncu miarki kolejna, i kolejna na drugim. Dokladaj miarki w jednej linii.Na jakie dlugosci tylko chcesz. 3-metrowe, 5-metrowe... Uloz je tak, zeby zabieraly z lewa na prawa cale pole widzenia. Odejdz od nich na znaczna odleglosc.

To sa wszystkie Twoje wcielenia. Teraz patrzysz na nie jakby przez lornetke. Im bardziej sie oddalasz od nieskonczonej linii wcielen, tym lepszych narzedzi optycznych uzywasz. Az w koncu stajesz sie wybornie dopracowanym teleskopem.

Czas linearny jest fraktalem. Ograniczeniem w tym modelu teoretycznym jest metodologia badawcza, oparta na urojonej relacji przedmiotu badanego i badajacego. Miarki, lupy, mikroskopy, lornetki, teleskopy... Nature mozna z grubsza ubrac w cyferki, ale nie da sie jej zmienic. Te przyrzady maja pomagac z grubsza okreslac przestrzen, z ktorej korzystamy, a nie zamykac ja w klatke. Podobnie jest z czasem. Zaden zegarek nie mierzy pierdyliardowego miejsca po przecinku. W Przystanku Alaska byl odcinek, w ktorym pewna kobieta naukowiec pracowala nad spisywaniem coraz kolejnych miejsc po przecinku liczby Pi. To syzyfowa praca.

Ze znanych mi minionych kultur, tylko kalendarz wedyjski i majanski okreslaja czas jakby hipnagogiczny fraktal. Powtarzalne cykle. W naturze wszystko ma swoj rytm. Ale to taka dygresja.

Szalencze szukanie, mierzenie rzeczywistosci - nie ma sensu.. Dopiero kiedy zamkniesz oczy, uspokoisz sie, wsluchasz sie w mantre serca i oddechu, wtedy odczujesz, ze czas sie zatrzymal. Nie istnieje. Jedna -enta sekundy jest jednoczesnie eonem. Wiecznoscia. To jak maly atom, ktory ma w sobie potezna energie.

Zawsze jest teraz i wszedzie jest tutaj.

   
   
8

  • 5 ozzie ozzie Mikroblog    link    ponad tydzień temu, 13 sierpnia 22:52     1273

Nocne rozmowy #ubogihumor

   
   
0

  • 1 ozzie ozzie Mikroblog    link    02 sierpnia 2017 13:10     2729

Pierwszy raz #ubogihumor

   
   
1

  • 1 rastamind rastamind Mikroblog    link    01 sierpnia 2017 20:51     2211

"they want to stop"

   
   
0

  • 3 ozzie ozzie Mikroblog    link    01 sierpnia 2017 19:46     2697

Taka sytuacja #ubogihumor

   
   
0

  • 10 marla Marla Mikroblog    link    01 sierpnia 2017 18:58     3133

Małe literackie formy inspirowane daaaawną serią, która ukazywała się w "Przekroju" (jakoś w 2000 roku chyba)

                                                       „Pajac”

Syn Obły wybrał się do sklepu muzycznego. Nie szukając niczego konkretnego przyglądał się płytom. Nagle jego wzrok przykuła jedna z okładek, z której spoglądał na niego smutny pajacyk, o białej twarzy i czarnych jak noc oczach. Syn Obły wracając do domu w twarzy każdego mijanego człowieka szuka twarzy pajacyka. Wieczorem, kiedy już wszyscy śpią Syn Obły maluje twarz na biało i podchodzi do okna, księżyc oświetla jego białą twarz chowa się w jego łzie.

                                                    „Wahadło”

Pan Obły stojąc na przystanku autobusowym ciągle słyszy gdzieś niedaleko tajemnicze tykanie. Zdezorientowany wciąż się rozgląda. Nagle podjeżdża autobus i wsiada do niego młody chłopak, któremu z rękawa wypada wahadło. Tykanie zanika. Pan Obły odwraca się i ucieka. W głowie wciąż słyszy tykanie. Wbiega do domu a z rękawa wypada mu lśniące wahadło.

                                                       „Kwiaty”

Syn Obły jedzie na szkolną wycieczkę, kiedy na miejscu rozpakowuje plecak zauważa, że Pani Obła włożyła mu do niego bukiet polnych kwiatów. Zaskoczony trzyma bukiet w dłoniach a koledzy naśmiewają się z niego. Syn Obły zauważa, że jedna z koleżanek nie śmieje się tylko poważnie na niego patrzy. W nocy Syn Obły siedzi przy jej łóżku i wplata jej w warkocze najpiękniejsze kwiaty z bukietu.

                                                      „Zabawa”

Syn Obły przechadza się po osiedlu, nagle zauważa małego chłopczyka siedzącego na ławce wraz z nienaturalnie dużym pluszowym misiem. Przygląda się im przez dłuższą chwilę, po czym podchodzi do ławki i pyta:
Co robicie?
Bawimy się -odpowiada miś. W guzikowych oczach chłopca nie ma żadnego śladu radości.

                                                      „Skrzypce”

Pan Obły zafascynowany ogląda w telewizji koncert skrzypcowy. Po koncercie schodzi do piwnicy i spod niezliczonej ilości pustych paczek po zapałkach wyciąga stare zakurzone skrzypce. Przez moment myśli o tym, że dawno na nich nie grał. Nagle ze środka skrzypiec wychodzi ogromny pająk. Pan Obły bierze go na rękę i zanosi do mieszkania, aby pokazać go żonie. Państwo Obli wkładają pająka do słoika. W środku nocy Pan Obły rozbudzony nagle wsłuchuje się cichą muzykę. W ciemności spostrzega, że słoik lśni. Z niego dobiega wzruszająca skrzypcowa etiuda.

                                                        „Świeca”

Syn Obły dostaje na urodziny świece z zatopionymi w wosku owadami. Zaskoczony nic nie mówi. Wieczorem zapala świece i pisze wiersz o owadach. Kiedy nad ranem ze świecy pozostaje tylko plama wosku Syn Obły lepi z niego swoją twarz. Pokazuje przy śniadaniu swoje dzieło rodzicom. Pan Obły roztrzęsiony wydłubuje żuka z oczodołu woskowej twarzy swojego syna.

                                                          „Światło”

Syn Obły wraca późno. Kiedy cichutko idzie klatką schodową nagle gaśnie światło. Państwo Obli bardzo się denerwują, wychodzą na klatkę, żeby poszukać syna. Zapalają tam światło i widzą skulonego, siedzącego na schodach syna.
Nie mogłem odnaleźć włącznika- mówi Syn Obły.
Wszyscy patrzą na włącznik, który jest ledwo widoczny w nadchodzącej zewsząd ciemności.

                                                    „Romantyczny film”

Pani Obła czeka cały dzień na romantyczny film, którego emisja ma się odbyć tego wieczoru. Wieczorem włącza telewizor i zasiada tuż przed nim ze szklanką soku poziomkowego i pralinkami. W połowie filmu wstaje, zakłada płaszcz i wychodzi. Pan Obły czekając na nią zmęczony zasypia. Nie słyszy tego, że jego żona płacząc śpiewa na podwórku główny motyw z romantycznego filmu. A jej śpiew rozbrzmiewa na całym osiedlu.

                                                           „Strych”

Pan Obły postanawia odwiedzić dawno niewidzianego przyjaciela. Wysiada z autobusu, ale nie może przypomnieć sobie w którym z domów mieszka jego przyjaciel. Błądzi chwilę, aż nagle słyszy dziwną muzykę dochodzącą ze strychu jednego z domów. Zafascynowany cichutko wchodzi do środka. Widzi dziwne rysunki i równie dziwną maskę wiszącą na jednej z belek. Siada w jednym z wygodnych foteli i nawet nie spostrzega, kiedy staje się senny i zasypia. Budzi się nagle przerażony i wsłuchuje się w ciche głosy. Każda z postaci rysunków na ścianie opowiada cichutką historię tego miejsca. Pan Obły nie rozumie tego języka, rozumie jednak coś innego. To maska opowiada o upływie czasu. Pan Obły wybiega zauważając odjeżdżający ostatni autobus. Siada na przystanku i w tajemniczym języku przeklina upływ czasu.

                                                          „Materiał”

Pani Obła będąc na zakupach zauważa lśniący i delikatny materiał. Kup[uje odpowiednią dla siebie ilość, dokupuje pudełko szpilek i kolorowe nici. Po powrocie do domu nie przyznaje się do zakupu rodzinie, a kiedy wszyscy już śpią przymocowuje materiał do ściany szpilkami i kolorowymi nićmi wyszywa na nim treść swojego ostatniego snu.

   
   
6

  • 6 monkey monkey Mikroblog    link    26 lipca 2017 20:26     3028

Mam nadzieję,że pomożecie:) Otóż całkiem znienacka zaatakowała mnie bardzo nagła potrzeba wyjazdu w Bieszczady. Byłem tam daawno temu, trzy razy pod namiotem,ostatni raz ok 25 lat temu!!! Chcę wyjechać tam z Rodzinką jak najszybciej,szukam informacji z pierwszej ręki,gdzie najfajniej,dobre warunki bytowe i cenowe.Spokój,brak tłumu,więc myślę,że okolice Soliny odpadają? Największy mam sentyment do rejonu Cisna-Wetlina,ale się nie upieram ;) Chcę pojechać na początku przyszłego tygodnia. Bardzo proszę o namiary na sprawdzone miejscówki. Pzdr dla wszystkich miłośników Bieszczad.

   
   
13




Tagi

#ubogihumor