2 lata którymi się pochwalę !

2 lata którymi się pochwalę !

2 lata którymi się pochwalę !
Oglądaliśmy zachód słońca ze 183 razy..
Ale od początku, opowiem Wam historię która zaczęła się dokładnie 2 lata temu, tak na spokojnie, z innej perspektywy - z perspektywy chłopaka w SAMOTNEJ podróży dookoła świata. Historii o której nawet sama zainteresowana nie do końca wiedziała, że się znajduje..
28.06.2016 czyli 24 dni podróży, pokonana część wyprawy pod szyldem " Europa ".
Kilka dni wcześniej wywiązała się rozmowa w grupie motocyklowej na FB w której jakaś "laska" zaprasza do siebie. Zaproszenie jak każde inne, jakich wiele - tyle że 400 km od punktu gdzie jestem. Nawet nie nawiązaliśmy żadnej rozmowy, tylko zwykłe, suche " zapraszam " . Do samolotu do USA 13 dni, więc co tam.. jadę!
Pamiętam jak dziś, gdy podjechałem pod jej dom cały mokry. Lało jak nigdy wcześniej na trasie w Europie, a gdy tylko podjechałem pod dom - przestało.
Dzwonię na podany kilka dni wcześniej numer telefonu, a tam takie "eee yyy"( takie trochę kto Ty i co Ty chcesz? )
Po kilku minutach zaczyna mi być zimno w stopy od mokrych skarpet a jej dalej nie ma.. wpadam na pomysł, żeby zagrzać sobie stopy na palniku turystycznym. Pech chciał, że owa "laska" wyłania się zza rogu gdy ja akurat wyciskam zmoczoną skarpetę.
#zawszeWiedziałemJakZaimponowaćLaseczce.
Przyjechała na motocyklu - nie ważne, znam dużo motocyklistek.
Ściągneła kask - ohooo, Tomuś.. # ominę ten temat.
No ale dobra, trzymajmy fason !
Siema - siema. kawa - przebrać się - i co? robimy coś ? - bardzo chętnie.
Te rozwinięcie też pozostawię dla siebie (śmiech), ale przejdźmy do najważniejszego..
Pada standardowy tekst: "też bym tak chciała" - Boziu ile razy ja powtarzałem te zaproszenie: " no to chodź !"
Szok jednak z reakcją. Zazwyczaj było tysiące róznych wymówek, takich że aż załuję że nie robiłem listy TOP 10 najlepszych wymówek.
-bo mam rachunki
-bo mam prace
-bo mam plan
-bo mam.. ugh!
"Nieznajoma" odpowiada, że bardzo chętnie, ale odpowie mi jutro.. - sytuacja w której żadko się znajduję. Sytuacja w której eee.. nie wiem co powiedzieć.
I tak o to, dzień później osoba, którą poznałem z przypadku staje się najwazniejszą częscią wyprawy.
Magda - bo tak jej na imię, dołącza do mnie w Nowym Jorku 18 dni po moim przylocie do USA.
Pierwsze dni to taki trochę absurd. Jak przy obcej osobie powiedzieć, że właśnie ide się wysikać, czy walnąć solidną dwójkę #hahahah
Bardzo szybko jednak odnaleźliśmy wspólny język. Tak tak, i fizycznie i werbalnie :P . A już po kilku tygodniach myślę, że oboje mieliśmy wrażenie, że choćby szło na nas tsunami to jeden za drugim stanie swoimi plecami.
Nie mam nawet najmniejszej szansy opisać naszych wszystkich historii, ale jedno wiem na pewno.
Gdybym jej nie poznał, nie pisałbym tego posta.
Sytuację z Mafią w Meksyku mieliście okazję przeczytać kilka postów wcześniej, a i historii w której ktoś "zainteresował" się motocyklem lub moją osobą było nie mało. Myślę, że sam fakt że podróżowaliśmy we dwoje odstraszał trochę ciekawskich. I nie chodzi o to, że bałbym się podrózować samemu, chodzi o to że poznałem uroki podróży we dwoje dopiero teraz, ale o tym za chwile..
Mieliśmy dużo sporów i jeszcze więcej różnych zdań.
Do tego doszła różnica poglądów na polaków w Anglii - otwarcie przyznaję, że nie toleruję polaków, którzy są bardziej angielscy po pół roku w Anglii niż sama królowa, a niestety Magda otaczała się takimi ludźmi.
Pierwszą powazną kłotnię zaliczamy w Peru gdzie postanawiamy się rozejśc, ale nie trza być super głupim żeby zrozumieć sytuację.
Ja Cie tu przywiozłem, to na moich oczach wracasz do domu. > Suma sumarum wciąż jechaliśmy razem.
Ale zakopane problemy, nie znikają.. są tylko odwleczone w czasie.
Przy fakcie kiedy straciłem wzrok, Magda zachowuje się na miarę oczekiwań, a nawet więcej. Ale cóż.. Powrotny lot dla każdego jest w innym kierunku. Mój to Katowice a jej to Kraków.
Tak niefortunnie miała zakończyć się historia rodem z bajki o cudownym poznaniu z HAPPY ENDemm na końcu.
Przez różne sytuacje życiowe spotykamy się jeszcze raz w Londynie, około miesiąc po wyprawie.
Próbujemy wrócić do siebie, ale na daremno. Jak wyżej: Zakopane problemy nie znikają.. są tylko odwleczone w czasie.
Rozstajemy się na dobre.

Wrócmy jednak do uroków podróży we dwoje, o których wcześniej nie miałem pojęcia..
Podróżując samemu po Polsce czy Europie nie było aż tak ekstremalnych sytuacji, które nie można by opisać znajomym czy rodzinie. Zawsze dało się opisać ten natłok wrażeń, te widoki, temperatury, klimat, ludzi.
Teraz, już ponad rok po zakończonej wyprawie, gdzie kontakt między nami się "urwał" wciąz wracamy do naszego świata.
Wystarczy małe ujęcie w TV miejsca w którym byliśmy, a oboje mamy w głowie wciąz nie gasnące wspomienia, historie które wciąz wracają.
Nie raz wracają wspomienia wogóle nie zwiazane z otaczającymi nas rzeczami. Może znasz to uczucie gdy zaczynasz się śmiać sam do siebie bo przypomniała Ci się jakaś historia z życia lub kawał? To wyobraź sobie mieć w głowie 11 miesiący takich historii.
Nie raz Magda odzywa się do mnie, rozpoczynając wiadomośc "Ty a pamiętasz.." a ja na to "pamiętam!" . Czy to kiedyś minie ?

Podsumowując całego tego posta:
Dokładnie 2 lata temu spotkałem pierwszy raz Magdę.. mieliśmy okazję oglądać wspólne wschody i zachody słońca pewno ze 183 razy.
Słońce wschodzi i zachodzi - Zapomniałeś wczorajszy ? - będzie jutro!
Madzię - zapamiętam do końca życia.
Dziękuję :* !

#najważniejsza historia wyprawy.
Po resztę zapraszam na www.facebook.pl/motosamsara
www.motosamsara.pl

dobre
   
słabe
   
3

Najlepszy komentarz:

ojtamojtam420 29 czerwca 2018 07:04
0  2

podobaly mi sie te twoje wrzuty kiedys ale to teraz to 80% pranie brudu publicznie.


Ujarani wersja w Panamie.

dobre
   
słabe
   
4

Najlepszy komentarz:

elba 06 czerwca 2018 18:14
0  1

lubie marmeladę:)
a z czarnej porzeczki nalewka super:)

dobre
   
słabe
   
1

Najlepszy komentarz:

szczerbus9 16 kwietnia 2018 16:05
0  2

Nie lubię tych akcji... Albo wyciągną kogoś na tyle zniszczonego (załamanego, lub z poważnym uszczerbkiem na zdrowiu) wypadkiem, by nie żyć dalej ani nie zakończyć tego nieszczęśliwego życia, albo załamaną rodzinę po ofierze śmiertelnej (zwykle nawet kilka). Nie orzeknę, czy ci ludzie specjalnie udają przed kamerą dodatkowo załamanych (to też możliwe) czy na prawdę tacy są, ale jedno jest pewne, znam ten stan, a wolał bym nie... Niestety ciężko jest zapomnieć, a jeszcze ciężej z czymś takim żyć... No właśnie, po co żyć... By rodzina nie płakała, by coś jeszcze przeżyć... Dla tych ludzi to jest właśnie życie, w którym są już gotowi umrzeć...
No chyba, że ktoś jest zwyczajnym debilem i na prawdę nie wie co robić, a tych wbrew pozorom jest niewielu...

Buty dla odważnych ?

Buty dla odważnych ?

Buty dla odważnych ?

Buty dla odważnych ?

Buty dla odważnych ?

Buty dla odważnych ?

Buty dla odważnych ?

Buty dla odważnych ?
gdzie te ostatnie to już chyba przy tamtych wyglądają jakby były normalne :D

dobre
   
słabe
   
11

Najlepszy komentarz:

Uciekinier 08 kwietnia 2018 07:33
1  10

Wy jesteście jacyś przyjebani. Typ wrzuca coś co jest charakterystyczne dla jego hobby jako ciekawostkę, a wy mu kurwa minusujecie wrzutę... Skąd tyle hejtu w was wszystkich ja się pytam?


https://youtu.be/XttfY2IuG1w?t=6m6s

Dla niecierpliwych najlepszy moment od 6:06 minuty :) taki tam zwykły miesiąc z życia :)
Zapraszam do filmików :))

dobre
   
słabe
   
10

Najlepszy komentarz:

Mefju 19 marca 2018 13:14
0  7

Drogi Kolego.

Mamy podobne zainteresowania itd.
Nie chcę wyjść na nieżyciowego czy coś ale pierwsza i druga twoja wrzuta była czymś świeżym i odkrywczym.
Taki właśnie ma charakter serwis ujarani.com.
Jednak jesteś z nami dopiero od 2 tygodni a wrzuciłeś już 11 obszernych fotoreportaży, które do złudzenia przypominają dobrze zaplanowaną kampanię marketingową.
Myślę że swój cel już osiągnąłeś i ci którzy chcą to oglądać dzień w dzień będą mogli śledzić dalsze twoje przygody na twojej stronie czy fejsie a może nawet znalazłeś kolejnych chętnych, którzy pomogą ci finansować dalsze wojaże.
Jeśli wrzucisz coś nowego raz na jakiś czas to chętnie sam obejrzę.

Śmieszne, ale prawdziwe...

dobre
   
słabe
   
4

Najlepszy komentarz:

AlterrEgo 15 marca 2018 12:57
0  0

Sam to rysowales?

motosamsara 15 marca 2018 14:09
1  1

@AlterrEgo: nie nie to stary obrazek z neta :)
Rozne wersje tekstow widzialem tego :) przerobilem pod prawdziwa sytuacje z zycia

motosamsara 15 marca 2018 14:09
1  1

@AlterrEgo: rysunki na Twoim profilu Ty rysowales ? Jesli tak to wow ! Szacun

AlterrEgo 15 marca 2018 15:26
0  1

@motosamsara: nie to zazwyczaj nie ja :P ale jest kilka moich prac zakopanych

Motosamsara - po drugiej stronie kasku..
Cześć !
Nie lubię być szkoleniowcem, ale jeszcze bardziej nie lubię gdy ktoś nie podaje drugiemu pomocnej dłoni. Pamiętam jak ja pytałem - bezskutecznie .
Osoby, które podróżowały gdzieś dalej dawały zdawkowe inforamcje i w zasadzie wujek google za dużo nie chciał pomóc. Ale wyszukiwarki użyłem dopiero przed wyruszeniem w świat.

Zacznijmy od początku..
Zaczęło się od tego, że na 12 urodziny dostałem motorower z 1970r. za 100 PLN :D
później były crossy pracując przy roznoszeniu ulotek zarabiałem na paliwo i serwis ( pomagał mi również brat) i coraz dalsze odkrywanie bezdroży. Czasy technikum zmusiły do kupienia czegoś na drogę : pojawiła się HONDA w moim własnym malowaniu:

Motosamsara - po drugiej stronie kasku..
Pewnego dnia leżałem w łóżku z ex dziewczyną i powiedziałem, że pojechałbym gdzieś dalej, to był piątek wieczór. W poniedziałek rano wyruszaliśmy w podróż po Polsce.
Pracowałem wtedy, nikt mi na to nie dał, i nikt nie odbierze :)
No i tak coś mnie ugryzło z podróżowaniem tylko jak zebrać na to kasę??!
Podobno za granicą Polski jest lepsze życie - wyjechałem do Anglii ,
Już po 3ech miesiącach dorobiłem się GSXR 600 k7 widocznego poniżej:

Motosamsara - po drugiej stronie kasku..
(subaru nie było moje)
tyle, że po miesiącu nie z mojej winy uczestniczyłem w wypadku - uderzyłem w bok samochodu. Połamana najgrubsza kość w ciele cżłowieka - udo. złamana ręka i obite płuca.
Po 7 miesiącach rehabilitacji mimo "sprzeciwu" lekarzy wracam do pracy w Anglii, by szybko wrócić na motocykl bo GIXER był do kasacji, a nie dostałem za wypadek ani złotówki.
Dostałem za to coś ważniejszego od życia : lekcję że każdego dnia może być mój ostatni dzień ! czas zacząć żyć !
Dorabiam się VFR 800 i wybieram się w podróż dookoła Europy,

Motosamsara - po drugiej stronie kasku..
Wracam i.. pustka !
Przeglądam internety i szukam miejsca kolejnego do odwiedzenia na świecie, powstaje folder gdzie bym się mógł kiedyś wybrać. w zasadzie ten folder był już od dawna, ale teraz zaczyna rosnąć i rosnąć. Nie wiem kiedy, ale postawiłem wziąć się za siebie i ! Odwiedzić wszystkie !
na tamten czas było 255 miejsc.

Motosamsara - po drugiej stronie kasku..
Bardzo szybko zauważyłem, że moja wyprawa nie obejdzie się tylko echem wśród znajomych i rodziny. Jeżeli coś jest medialne- można wykorzystać to w dobry sposób.
Znajduję fundację i zaczynamy zbierać fundusze na boisko przy Miejskiej Szkole Podstawowej nr.5 w Piekarach Śląskich.
Teraz po dwóch latach czekamy na pogodę i boisko będzie budowane !! #udalosie!

Znasz już moją motywację ale wracając do początku tego posta :
Nie lubię odpowiadać na pytania "jak sie przygotowywałeś" , bo wstyd się przyznać ale sie nie przygotowywałem :) w podróż po Europie moje przygotowania zakończyły się na wymianie oleju i sprawdzeniu ciśnienia w oponach :D zapewne wielu z Was pomyśli że to żart, ale na prawde tak było. Nie było mnie stać na najnowszy sprzęt a jak coś się ma stać to się stanie..
Pytałem ludzi na trasie, bez języka, za to bardzo dobrze tańcze po tej wycieczce haha bo trzeba się nieźle nagimnastykować żeby wytłumaczyć że chcesz spanie w bezpiecznym miejscu, zeby nikt Ci motocykla nie zwinął . Sklepy w Europie są wszędzie - o jedzenie nie trzeba się martwić.

Jeżeli chodzi o wyprawę 2016/17 - gdzie spałem? ja odpowiem : gdzie nie spałem?
namiot, hotel , lotnisko , opuszczony mustang w meksyku, opuszczona cysterna w górach.
publiczna toaleta... i tak wymieniac i wymieniać..
co jadłem? zawsze się coś znajdzie, lepsze bądź gorsze ale warto poznać nowe kuchnie świata :)
Skąd na to wziąłem pieniądze ?
Najpierw roznosząc ulotki za 1gr/sztuka , później pracując w Polsce na etacie,
następnie wyjechałem do Anglii by mieć fundusze na wyjazd po Europie.
W podróży 16/17 znalazłem kilku sponsorów, którzy nie dali mi pieniążków, ale dali mi np pierwszą parę opon, nowe ciuchy motocyklowe, nowy kask. Tak naprawdę nie musiałem wydawać na rzeczy, które musiałem kupić .

Teraz lista firm, które dołączają jest troszkę większa, ale wciąż walczę w Londynie o marzenia :) a w wolnych chwilach wciąż szukam firm, które chciałyby pomóc w podróży ( osoby chciały by pomóc również mile widziane )

Zapraszam do kontaktu :)

Firmy które dołączyły:
Net4call
Octopus Centrum Nurkowe z Piekar Śląskich
ABRacing
Cafe Silesia - Gryfny Kafyj
GromoService
K&N Europe - Eindhoven, Niemcy
Motomoda24.pl
Rise and Shine
Centrum Ubezpieczeń Pierzchała.pl
Lex Film

Mam też patronat :
Radio Piekary ( obecnie drugie miejsce słuchalności na śląsku)
Urząd miasta Piekary Śląskie
Tygodnik Gwarek

Nawiązałem też współpracę np z Adventure Bike Riders (USA) , jest to gazeta z pół milionowym gronem "fallowersów" na FB.

To chyba tyle.. jeżeli macie jakieś pytania.. śmiało w komentarzach , lub zapraszam na priv, czy tutaj czy FB www.facebook.pl/motosamsara

Motosamsara - po drugiej stronie kasku..

dobre
   
słabe
   
3

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
Passo del Stelvio

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
Bonneville lake - solne wyschnięte jezioro
to tutaj pobija się rekordy prędkości
11 mil idealnego płaskiego :)
PS: a gdzie ta okrągła ziemia ?? #heheszki

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
Argentyna.

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
Death Valley
gdzie woda jest droższa niż paliwo..

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
Route 66
czy można czuć się bardziej hamerykański niż w momencie wyjechania z McDonaldsa na road 66 w stronę zachodzącego słońca ?

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
La ruta el muerte
Boliwia ,
Średnio co roku ginie tu około 300 osób.
Fotka nie jest bezpośrednio z tej trasy.

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
Park Narodowy Sekwoi w USA
Sama w sobie trasa nie jest malownicza, ale gdy jedziesz między tymi drzewami czujesz się jak w bajce,
Dziwne uczucie..

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
Tail of the Dragon
Mekka wszystkich motocyklistów!
318 zakrętów na 11 milach.
było całkiem śmiesznie gdy turysta z Polski wyprzedzał "sportowców"

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
Box is the limit :D

Motosamsara - kilka ciekawych miejsc dla motocyklistów
Blue Ridge Parkway,
Tutaj żadne zdjęcia nie oddadzą tej trasy..
Droga leci szczytem pasma górskiego, piękne widoki przez dwa dni jazdy! Niesamowite.

Zapraszam na www.facebook.pl/motosamsara
Poszukuję firm oraz osób chętnych pomóc w przygotowaniach do trasy po Azji.
zapraszam do kontaktu

PS: na pewno tu jeszcze wrócę bo mam jeszcze kilka fotek..

dobre
   
słabe
   
2

Najlepszy komentarz:

AdasDoe 13 marca 2018 23:10
0  1

Świetne!




O mnie

Relacja z wypraw motosamsara - własne

Z nami od

06 marca 2018 10:36

Dodanych

17

Komentarzy

35

Karma wrzut

699

Karma komentarzy

1

Obserwowani 1

Obserwują 10