https://www.youtube.com/watch?v=Az0oBjRnV5c

Starym wyjadaczom nie trzeba przedmowy pod tym numerem.
Utwór, który po 31 latach według mnie doczekał się porządnego coveru i zrobił to człowiek, który (według mojej opinii) jest jednym z najbardziej uniwersalnych wokalistów naszych czasów - Corey Taylor. Nie mam oczywiście na myśli tego, że Ronnie James Dio był wokalistą gorszego sortu. Nie. Stwierdzam jedynie dla mnie fakt oczywisty, że Taylor ten kawałek powołał do życia po raz drugi w zajebistym, nowym stylu i ze swoim unikatowym wokalem. Ja nie miałem okazji jarać się w '83 roku albumem Holy Diver, miałem za to okazję jarać się tym utworem od 2014 roku i poznawać z miłą chęcią twórczość tego pana od rogów co już mu się umarło.
Corey Taylor jako, że najbardziej znany z darcia ryja w Slipknot i może, lub tylko znany z tego, że w Stone Sour sobie nieźle radzi z darciem ryja i czystym wokalem, to jak dla mnie nadanie drugiego tchnienia w Rainbow in the Dark pokazuje jak wybitnym jest wokalistą i cieszy mnie to, że udowadnia to za każdym razem kiedy śpiewa, czy krzyczy ;)
Być może do Dio mu jeszcze brakuje, ale talentu mu odmówić nie można. I jak bardzo bym chciał chociaż raz udać się na koncert Dio, to już się nie wybiorę, bo nie jara mnie wydawanie hajsu na hologram, co jest żerowaniem na śmierci osób, które odeszły z tego padołu. Za to Corey'a widziałem już nie raz i żadnego z tych razów ani razu nie żałowałem :)

Peace \m/.

dobre
   
słabe
   
0






Polub nas!