Sto lat, sto lat, sto lat, sto lat niechaj zyje nam! Sto lat, sto lat, sto lat, sto lat niechaj zyje nam! Niech zyje nam! Niech zyje nam! W szczesciu zdrowiu, w pelni, w nowiu, w pogotowiu, rym mi sie nie klei, ale chuj tam, bo ten pan wyzej mnie tak rozprasza...

A kto?! M...@Marla:!!!!!!!!!!!!

dobre
   
słabe
   
6

Najlepszy komentarz:

Marla 22 lipca 2017 23:33
0  0

O em dżi :D dzieeeeekuje xD cóż więcej chcieć od życia:D

Metatron 22 lipca 2017 23:38
0  10

@Marla: Tuska w pierdlu, upadku banku rezerw federalnych, wolnych konopii, prawdy o Roswell i wolnej energii :D


Do białostockiego sądu wpłynęła apelacja policjanta skazanego za podrzucenie narkotyków urzędnikowi skarbowemu.

Mundurowy domaga się uniewinnienia bądź uchylenia wyroku i skierowania sprawy do ponownego jej rozpoznania.

Sprawa sięgała 2011 roku, kiedy to policjanci zatrzymali do kontroli samochód urzędnika skarbowego. Po dokładnym sprawdzeniu auta okazało się, że w środku znajduje się zawiniątko z suszem. Była to marihuana. Mężczyzna od początku zaprzeczał, że zawiniątko należy do niego i że mundurowi musieli mu je podrzucić. Ostatecznie w czerwcu 2013 roku prokuratura zdecydowała o umorzeniu śledztwa wobec urzędnika, ale w czasie jego trwania było wiele niejasności. Śledczy zdecydowali o postawieniu zarzutów policjantom, którzy znaleźli torebkę. Po przeprowadzonym śledztwie wyszło na jaw, że narkotyki mogły zostać podrzucone. Mężczyźni nawzajem obarczali się winą.

Marek J. w sądzie pierwszej instancji został uznany winnym, bo z materiału dowodowego wynikało, że policjant już wcześniej interesował się urzędnikiem skarbowym. Mężczyzna przeszukiwał policyjne bazy danych, aby zebrać jakiekolwiek informacje na temat pokrzywdzonego. Miał to być odwet za to, że urzędnik „ze skarbówki” przeprowadził kontrolę w firmie znajomych Marka J. i stwierdzono tam uchybienia. Mężczyzna usłyszał wyrok dwóch lat i 10 miesięcy więzienia. Marek J. musi też zapłacić 30 tys. zł zadośćuczynienia pokrzywdzonemu.

Na ławie oskarżonych, oprócz Marka J., zasiadał także Wojciech Z. Drugi z funkcjonariuszy, mimo że feralnego dnia pełnił służbę ze skazanym partnerem, został jednak uniewinniony.

Łukasz Wiśniewski / bialystokonline.pl

dobre
   
słabe
   
4

Najlepszy komentarz:

yyyyyy 12 września 2015 06:50
0  2

Policja jest potrzebna inaczej byłby taki gnój, że szkoda gadać... oczywiście, że nadużycie władzy powinno być karane ale przypierdalanie się do "Policji" to czysty debilizm lansowany przez debili ...






Polub nas!