morze Barentsa
własne

dobre
   
słabe
   
2


dobre
   
słabe
   
10

Najlepszy komentarz:

paco wczoraj o 11:10
1  1

Szczyt klimatyczny. Świat oszalał na punkcie Grety Thunberg. Tylko, że dla mnie ona jest produktem, wytworem ludzi a może popchnieto ja do tego przez piętno rodziny, dziadka dokładniej.
Dlaczego nie pietnuje Chin, Rosji? Płynie przez ocean na grafitowym jachcie, przy produkcji którego używa się samej chemii, która nie jest wszak obojętna dla środowiska. Za jachtem leci załoga samolotem, dwa razy, uwalniajac kolejne zanieczyszczenia. Używa telefonu, komputera idt itp. Jest produktem na którym ktoś znów się dorabia. O ile zmiany są ważne to to jest hipokryzja level hard. Ktoś popchnal to biedne zaburzone dziecko do takich działań. Wkrecajac jej mocno film który sprawi, że odbije się to na psychice. A młodzi dziś stają z transparentami, a później idą na kawę z plastikowego kubeczka, który wywala do śmieci. Chyba nie tędy ta droga.

TheSpiceMustFlow wczoraj o 19:06
0  0

@paco: prawda - szkoda dzieciaka. jak sie chce cos zrobic dla srodowiska, to nalezy zaczac od siebie. sortowac smieci, nie marnowac czystej wody, nie kupowac plastiku.

Ruka dzisiaj o 03:58
0  6

@TheSpiceMustFlow: Pierwsze to trzeba ludziom dbanie o te środowisko ułatwić, a nie stawiać kłody pod nogi. Często obserwuje, że winę za wszystko zwala się na normalnych ludzi, którzy korzystają tylko z tego co jest dostępne (i finansowo osiągalne), a nie na wielkie korporacje, które utrudniają naprawę urządzeń elektronicznych, wypełniając podzespoły klejem (a nawet zaskarżając tych którzy i tak podejmują się napraw) i tworząc smartfony/laptopy unibody, utrudniając wymianę ogniwa (kiedyś było to zbędne, jednak przy obecnych smartfonach, pojemność akumulatora szybko spada) i postarzając produkty (np. obniżenie taktowania w iOS starszych urządzeń, wysokie opłaty za wymianę ogniwa), by napędzić sprzedaż kolejnych.
Idę do sklepu kupić picie, jakieś chipsy, czy co tam jest i co widzę? Wszystko jest opakowane w plastik. To co? Mam wyrzec się życia w społeczeństwie i polować na zwierzynę harpunem? Co oni w tym temacie robią? Opodatkowują plastikowe worki w sklepach? Jak to ma pomoc? Karze się kraje za nadprodukcje CO2 - ale co z tymi pieniędzmi na kary się dzieje? Czy idą one na to by opracować np. materiał, który zastąpiłby wszechobecny plastik i byłby przyjazny dla środowisk? Opracowanie tańszych technologii do produkcji np. prądu dla krajów, które na nie nie stać? Gdzie tam. Segregujemy śmieci ręcznie w swoich domach (teraz pod groźbą odpowiedzialności zbiorowej, gdzie jest groźba większego rachunku) – opłaty stale rosną, obowiązków do wykonania nam przybywa, a śmieci w całej Polsce płoną. Gdzie idą pieniądze? Jak tak dalej pójdzie, to na pewno nie do zakładów utylizacyjnych, bo ludzie w końcu powszechnie będą palić tymi śmieciami w swoich piecach, albo wywozić do lasu. Dowali się więc dodatkowe kary takiej Polsce. Tylko, że nie tylko polskie śmieci w Polsce płoną, ale nawet te z Niemiec, czy nawet o zgrozo Kanady, UK, czy Zimbabwe, bo Chiny już mówią nie. Jednak Niemcy dyrygują w dużej mierze UE, ale wywożą swoje brudy do nas w białych rękawiczkach (do członka unii) i mimo że tyle rzeczy potrafią regulować, to tego nie chcą, bo gromy spadną na nas (za przyzwoleniem władz, które śmiesznymi karami na to zezwalają, tworząc pod to biznes), a oni zamiast inwestować w ich przetwarzanie, to je wywiozą, czy jak kto woli „zamiotą pod dywan” i zrobi się zlot „klimatyczny”, gdzie na wszystko ich receptą są kary, które pogłębia jedynie problem (jak brak pieniędzy na np. atom, to przez dodatkowe kary ci biedniejsi go nie wybudują). Wszechobecna hipokryzja i obwinianie tych co nie wiele z tym zrobić mogą. Dodatkowo karanie w niewłaściwy sposób i przymykanie oczu na realnie postępującej problemy (trudno się jednak dziwić, skoro stawia się na ilość wyprodukowanych urządzeń, a nie ich jakość - to jest realny problem, któremu da się przeciwdziałać np. nakazując tworzyć urządzenia modułowe, zarabiać na pojedynczych częściach i usługach, zaprzestać stosowania kleju, by utrudnić np. wymianę pamięci, czy ułatwić wymianę ogniw i nastawić się na naprawę urządzeń, a nie jedynie ich ciągła sprzedaż, tworząc elektrośmieci, czy wykorzystywać pieniądze z kar na pomoc w eliminacji zagrożeń – wynajdywanie i popularyzacja ekomateriałów, pomoc tym którzy nie dają sobie z przyczyn ekonomicznych w tym temacie rady).

Jest spory problem. Klimat się faktycznie zmienia, zanieczyszczenia środowiska odbijają się na nas i na innych organizmach, Największym problemem są jednak rzeczywiste intencje tych, co twierdzą że chcą z tym walczyć (przy tym niejednokrotnie dają upust hipokryzji samemu z tych szkodliwych dla środowiska dobrodziejstw korzystając i zezwalając na szkodliwe praktyki, czy robiąc „teatrzyk” pod publiczkę i robiąc na tym biznes, zamiast faktycznie szczerze starać się tym zmianom przeciwdziałać). Dzisiejszy świat pomimo wielu zalet jaki nam zaoferował na przestrzeni lat (spadek ubóstwa, wydłużenie długości życia, komfort życia, technologie, możliwości samorealizacji pojedynczych jednostek itd.) wciąż jednak wewnętrznie karmi siebie i innych kłamstwem i brakiem szczerych dobrych intencji, co prędzej czy później nas wykończy.




Skąd

norge

Z nami od

09 stycznia 2016 16:44

Dodanych

216

Komentarzy

618

Karma wrzut

2496

Karma komentarzy

349

Obserwowani 30

Obserwują 7