#Wikileaks

Dziś rano Julian Assange został aresztowany. Grozi mu ekstradycja do USA, której tak bardzo się obawiał. Stawiane mu zarzuty nie dotyczą jednak szpiegostwa.

Założyciel Wikileaks został wywleczony z ambasady Ekwadoru przez funkcjonariuszy Metropolitan Police stawiając raczej umiarkowany, acz widoczny opór.

Julian Assange aresztowany “w imieniu władz USA”. Grozi mu 5 lat więzienia
Siedem lat w ambasadzie potrafi zmienić człowieka.


Oficjalny komunikat Metropolitan Police jest jak zwykle oszczędny. Wynika z niego, że Assange został aresztowany na podstawie nakazu wydanego w czerwcu 2012 roku, w związku z uchylaniem się od wyroku sądowego. Zatrzymanego przewieziono do aresztu w centrum Londynu, gdzie pozostanie do czasu postawienia go przed sądem. Policja podkreśliła, że miała prawo zrealizować nakaz ponieważ władze Ekwadoru wycofały azyl dla Juliana Assange’a (niżej wyjaśniamy dlaczego tak się stało).

W aktualizacji do komunikatu o zatrzymaniu Assange’a jest jedna, godna uwagi drobnostka.

Julian Assange, 47, (03.07.71) has today, Thursday 11 April, been further
arrested on behalf of the United States authorities

Dlaczego zatrzymania dokonano w imieniu władz USA? Aby zrozumieć wagę tego pytania, trzeba się cofnąć w czasie i to gdzieś do roku 2010.


https://www.youtube.com/watch?v=8oqJiNzJQ_E&feature=youtu.be


Jak (i dlaczego) Assange ukrył się w ambasadzie


W listopadzie 2010 roku serwis Wikileaks wraz z pięcioma gazetami opublikował poufne i tajne wiadomości przesyłane pomiędzy Departamentem Stanu USA a ambasadami USA. To było bardzo poważne nadepnięcie na odcisk Wujka Sama.

Ujawnienie informacji było możliwe dzięki żołnierzowi nazwiskiem Bradley Manning, który obecnie (po zmianie płci) znany jest jako Chelsea Manning. Pani Manning została dość szybko zatrzymana, natomiast w działaniu Assange’a dopatrzono się “szpiegostwa”. To było naciągane, bo szpiedzy naprawdę rzadko kiedy publikują swoje materiały tak, by były one dostępne dla wszystkich.

Stany Zjednoczone naturalnie interesowały się ujęciem Assange’a, który jako obywatel Australii ze swobodą poruszał się po świecie. Nieoczkowanie z pomocą przyszły władze Szwecji, które oskarżyły założyciela Wikileaks o przestępstwa seksualne. Co ciekawe, oskarżenia wyszły od kobiet utrzymujących dobrowolne stosunki seksualne z Julianem Assange, ale wykorzystywanie seksualne miało polegać na rzekomym uszkadzaniu prezerwatyw (było to zresztą tematem żartów na temat skłonności Assange’a do wycieków). Trzeba mieć na uwadze, że Szwecja ma dość specyficzne prawo w zakresie przestępstw seksualnych i w tym kontekście zarzuty nie wydawały się naciągane.

Julian Assange aresztowany “w imieniu władz USA”. Grozi mu 5 lat więzienia
W czasie pobytu w Wielkiej Brytanii Assange sam oddał się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Sądził najwyraźniej, że uda mu się oczyścić z zarzutów, ale brytyjskie sądy postanowiły poddać go ekstradycji do Szwecji. Assange zaczął wyrażać obawy, że Szwecja będzie tylko przystankiem w drodze do USA. Rozpoczęła się dość długa batalia sądowa. W maju 2012 roku, Sąd Najwyższy UK uznał, że Julian Assange może być poddany ekstradycji do Szwecji w związku z zarzutami popełnienia przestępstw seksualnych.

Wtedy założyciel Wikileaks postanowił uciec. W czerwcu 2012 roku wybrał się do ambasady Ekwadoru i poprosił o azyl. W ten sposób zaczął się siedmioletni okres ukrywania się Assange’a. Tylko przed kim się ukrywał? Sam Assange twierdził, że ukrywa się przed władzami USA, bo za oceanem już czeka na niego akt oskarżenia. Brytyjczycy i Szwedzi mówili, że Assange ukrywa się przed odpowiedzialnością za przestępstwa seksualne.


Więc jednak wycieczka do USA?


Dziś Metropolitan Police ogłosiła zatrzymanie Assange’a w imieniu USA. CBS próbowała to wyjaśniać z amerykańskimi agencjami (FBI, NSA, Departament Sprawiedliwości) ale początkowo wszyscy milczeli. Nie było nawet wiadomo jakie zarzuty czekają na Assange’a i na podstawie jakiego dokumentu ma być on wydany Stanom Zjednoczonym.

Wątpliwości zostały rozwiane przez Departament Sprawiedliwości USA. Ogłosił on, iż Assange jest oskarżony o udział w spisku, którego celem było włamywanie się do komputerów rządowych z zastrzeżonymi informacjami. Assange miał pomagać Chelsea Manning w łamaniu haseł, co z kolei miało umożliwił byłej analityczce logowanie się na komputery podłączone do SIPRNet z inną nazwą użytkownika. Wypada tu przytoczyć poniższy fragment komunikatu Departamentu Sprawiedliwości.

The indictment alleges that in March 2010, Assange engaged in a conspiracy with Chelsea Manning, a former intelligence analyst in the U.S. Army, to assist Manning in cracking a password stored on U.S. Department of Defense computers connected to the Secret Internet Protocol Network (SIPRNet), a U.S. government network used for classified documents and communications. Manning, who had access to the computers in connection with her duties as an intelligence analyst, was using the computers to download classified records to transmit to WikiLeaks. Cracking the password would have allowed Manning to log on to the computers under a username that did not belong to her. Such a deceptive measure would have made it more difficult for investigators to determine the source of the illegal disclosures.
During the conspiracy, Manning and Assange engaged in real-time discussions regarding Manning’s transmission of classified records to Assange. The discussions also reflect Assange actively encouraging Manning to provide more information. During an exchange, Manning told Assange that “after this upload, that’s all I really have got left.” To which Assange replied, “curious eyes never run dry in my experience.”

Na razie władze USA tylko przedstawiają zarzuty i Assange nie będzie uznany za winnego dopóki nie skaże go odpowiedni sąd. Grozi mu maksymalnie 5 lat więzienia, czyli… o wiele mniej niż groziło Chelsea Manning.

Manning w roku 2013 została skazana na 35 lat pozbawienia wolności. Dopiero później prezydent Barack Obama złagodził wyrok z 35 lat do 7 lat więzienia liczonych od dnia aresztowania. Chelsea Manning mogłaby jeszcze siedzieć w więzieniu, tylko że Manning nie odpowiadała jak cywil, ale jak żołnierz zdradzający własny kraj. Ryzyko po jej stronie od początku było znacznie większe niż w przypadku Assange’a.


Może jednak do Szwecji?


Co ciekawe, prawniczka reprezentująca kobietę molestowaną przez Assange’a zapowiada, że będzie się starać o wznowienie śledztwa w tej sprawie i wysłanie założyciela Wikileaks do Szwecji.

Julian Assange aresztowany “w imieniu władz USA”. Grozi mu 5 lat więzienia


Sam się doigrał


Prezydent Ekwadoru Lenin Moreno oświadczył, że powodem wycofania azylu dla Assange’a było jego „nieuprzejme i agresywne zachowanie”, a nawet „wrogie i groźne deklaracje jego organizacji przeciwko Ekwadorowi”.

Assange miał też naruszyć zasadę nieingerowania w sprawy innych państw w czasie przebywania w ambasadzie. Niedawno Wikileaks wypuściła wycieki dotyczące Watykanu, a podobno jacyś przedstawiciele Wikileaks mieli wcześniej odwiedzać Assange’a. To się władzom Ekwadoru nie spodobało.

Julian Assange aresztowany “w imieniu władz USA”. Grozi mu 5 lat więzienia
Wikileaks – wyciek watykański


O dalszych losach Assange’a zdecyduje zapewne brytyjski sąd. Spodziewamy się, że to dopiero początek kolejnej odsłony bardzo długiej i ciągle zaskakującej historii.


Źródło: https://niebezpiecznik.pl/post/julian-assange-aresztowany-w-imieniu-wladz-usa-grozi-mu-5-lat-wiezienia/
Autor: Marcin Maj
Tagi: #Julian_Assange #Assange #WikiLeaks #USA #UK #Ekwador

dobre
   
słabe
   
0


Co się stało z Julianem Assange? ZAJEBIŚCIE WAŻNE!!
Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy wynik wyborów prezydenckich w USA byłby inny, gdyby nie ujawnione przez Wikileaks e-maile, dokumentujące brudne sprawki kandydatki Demokratów. Wiadomo jednak, że wycieki te były szeroko komentowane i budziły wściekłość w mainstreamowych amerykańskich mediach, a samego Juliana Assange przedstawiano wręcz jako rosyjską marionetkę, pożytecznego idiotę służącego Kremlowi do manipulowania procesem wyborczym. A potem, 17 października założycielowi Wikileaks, przebywającemu w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, odcięto dostęp do Internetu. Był to początek całej serii wydarzeń, po których musimy zadać otwarcie pytanie – gdzie obecnie jest Assange? W ambasadzie go niemal na pewno bowiem nie ma. Co więcej, możliwe, że nie ma też Wikileaks, to co widzimy może być jedynie aktywnością figurantów. Zapraszamy do zapoznania z tą godną szpiegowskiego filmu historią.

I tyle go widzieli…

18 października sekretarz stanu USA John Kerry rozmawiać miał z władzami Ekwadoru, by powstrzymały Assange’a przed opublikowaniem wycieków dokumentów o Hillary Clinton w trakcie trwających rozmów z kolumbijską partyzantką FARC. Jednocześnie Wikileaks ogłosiło, że sprzyjające Demokratom amerykańskie media przygotowały wspólny front – Assange zostanie oskarżony o pedofilię i wzięcie 1 mln dolarów od Rosji.

Tego samego dnia rząd Ekwadoru oficjalnie przyznał, że odcięcie Assange’a od sieci to jego zasługa. W komunikacie wspomniano o nieingerowaniu w sprawy wewnętrzne innych państw, w szczególności w proces wyborczy w USA, jak też nie popieraniu któregokolwiek z kandydatów. W odpowiedzi Wikileaks opublikowało zbiór kolejnych e-maili ze skrzynki Johna Podesty, szefa kampanii Hillary Clinton. Zapowiedziano również, że przed wyborami zostanie opublikowany prawdziwie przełomowy materiał.

19 października znany działacz na rzecz praw człowieka Craig Murray napisał na swoim blogu, że był na spotkaniu z Julianem Assange – pili razem do północy. Określił stan założyciela Wikileaks jako bardzo dobry. I prawdopodobnie był to ostatni raz, kiedy znana, zaufana osoba widziała Juliana Assange’a żywego. Potem zaczęło się dziać dziwnie.

20 października na Twitterze @cryptomeorg zaćwierkał enigmatycznie: Wrong building for Assange’s EC bolt hole. Orator perch still waving flag. 51°29’56.62” N 0°09’40.51” W. Te współrzędne geograficzne wskazują na ambasadę Ekwadoru i Kolumbii. Tweet został usunięty po kilku godzinach. Później na koncie @wikileaks pojawiają się wpisy z błędami. Na 8chanie anonimowi twierdzą, że to kod sugerujący, że stało się coś złego.

21 października Wikileaks ćwierka: Pan Assange wciąż żyje, a Wikileaks wciąż działa. Prosimy popierające nas osoby by przestały blokować amerykański internet – dowiedliście swojej racji. Jest to bowiem dzień potężnego ataku DDoS na serwery DNS firmy Dyn, który rozłożył najpopularniejsze amerykańskie serwisy. Kilka godzin później pojawia się zdjęcie mające przedstawiać zmilitaryzowaną policję, która pojawiła się przed ambasadą Ekwadoru.

23 października Wikileaks informuje, że wyda oświadczenie w sprawie Assange’a, podkreślając, że jest on żywy i pomimo ograniczonej komunikacji, wciąż zarządza zespołem. 24 października oświadczenie zostaje wydane. Poza ogólnikami nic w nim ciekawego nie ma. Kilka godzin później pojawia się ankieta – tysiące ludzi mają żądać dowodu na to, że Assange żyje. 51% wybiera jako dowód „wideo”, 35% chce, by Assange pojawił się w oknie. Zamiast tego zobaczyć możemy wideo z redaktorem Bloomberga Markiem Halperinem, który pokazuje nam karteczkę ze słowami pochodzącymi podobno od szefa Wikileaks.

26 października Kim Dotcom jako pierwszy deklaruje, że Wikileaks usunęło najbardziej problematyczne e-maile ze swojego wycieku. Następnie pisze, w jaki sposób można te e-maile odzyskać – radzi skontaktować się z NSA, które za pomocą narzędzia X-Keyscore poda nam wszystko, co Hillary Clinton otrzymała i wysłała w ciągu ostatnich 7 lat.

28 października Wikileaks donosi, że szwedzka prokuratura odrzuciła prośbę Juliana Assange’a o zgodę na udanie się na pogrzeb Gavina MacFadyena pod eskortą policji. Tego samego dnia opublikowane zostaje oświadczenie, w którym Assange ubolewa nad decyzją. Wciąż nikt go nie widzi.

31 października pojawia się na Wikileaks sonda z pytaniem, kogo prezydent Barack Obama powinien ułaskawić na koniec swojej kadencji za rozpowszechnianie poufnych dokumentów. Do wyboru mamy Chelseę Manning, Juliana Assange’a, Edwarda Snowdena oraz… Hillary Clinton. 68% głosuje za ułaskawieniem Clinton.

Assange embassy siege by the numbers
More: https://t.co/Mb6gXlhwsi pic.twitter.com/PDoHxgfyUg
— WikiLeaks (@wikileaks) November 15, 2016

Napięcie przed wyborami w USA sprawia, że sprawa Juliana Assange’a schodzi na dalszy plan. Niespodziewane zwycięstwo Donalda Trumpa niczego w tej sprawie nie zmienia. I dopiero w tym tygodniu, 14 listopada, Reuters donosi, że szwedzcy prokuratorzy przesłuchali Juliana Assange’a w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. Tyle przynajmniej w pierwszym akapicie. Dalej bowiem możemy się dowiedzieć, że prokurator Ingrid Isgren spędziła w ambasadzie 4 godziny, gdzie przekazała pytania przez ekwadorskiego prokuratora, a następnie opuściła ambasadę bez komentarza. Co więcej, przy całym spotkaniu nie brał udziału szwedzki prawnik Assange’a, Per Samuelson – nawet nie poinformowano go o mającym się odbyć przesłuchaniu.

Co się stało z Julianem Assange? ZAJEBIŚCIE WAŻNE!!
Pamela Anderson z lunchem dla Juliana Assange'a (źródło: pamelaandersonfoundation.org)


Co w tej całej sprawie robi jednak Pamela Anderson? Podobno jest przyjaciółką Assange’a, która bywała już kilkukrotnie w ambasadzie Ekwadoru w ciągu tych ostatnich lat (ostatni raz miało to być 15 października, gdy osobiście dostarczyła założycielowi Wikileaks lunch). 14 listopada publikuje na swoim blogu wpis, opowiadający, jak to się spotkała z Julianem. Ilustruje go zdjęciem Juliana spoglądającego przez okno – zdjęcie z 5 lutego 2016 r.

Kryptografia tylko przeszkadza

Anonimowi z /pol/ na 8chanie zauważyli jako pierwsi, że ostatnio opublikowane pliki „ubezpieczające”, które zostały opublikowane przez Wikileaks, nie zgadzają się z sumami SHA256, które zostały wyćwierkane w październiku. To pierwszy taki wypadek – wszystkie dotychczas publikowane pliki „ubezpieczające” miały skróty zgodne z tym, co było wcześniej zapowiadane.

To nie koniec zmian. Dotychczas publikowane torrenty z wyciekami były podpisane, teraz podpisów nie ma. Co więcej, jeden z najnowszych plików torrent hostowanych na witrynie wikileaks.org, saudi-database, ma zupełnie inny format daty, niż pozostałe (09-Nov-438498967 06:00). Tak samo nowe pliki nie zostały posolone, podczas gdy do tej pory zawsze były solone. Opustoszał także czat, działający jako ukryta usługa w sieci Tor, przez który dotąd można było sobie bezpiecznie porozmawiać z załogą Wikileaks.org.

Co się faktycznie stało? Pięć dni temu ludzie podający się jako zespół Wikileaks przeprowadzili sesję pytań i odpowiedzi na reddicie (/r/IAmA). Trudno powiedzieć, kim faktycznie byli. Pewne rozbawienie wzbudził fakt, że polecili do pobrania torrentów wikileaks klienta µTorrent, o którym trudno mówić, by był bezpieczny. Co więcej, na samym subreddicie /r/WikiLeaks pojawił się wpis z linkami do „użytecznych zasobów darkwebu”. To co tam opublikowano najlepiej podsumowuje komentarz jednego z użytkowników: Nice try NSA:).

Reasumując, nieładnie pachnie to co pachnie. Co się stało z Julianem Assange – nie mamy pojęcia. Bardzo jednak interesująco na tle tego wszystkiego wygląda informacja, że 21 października najbliższe ambasady Ekwadoru niewielkie lotnisko London City Airport zostało zamknięte na trzy godziny ze względu na alarm chemiczny.

Miejmy jednak nadzieję, że to wszystko szalony zbieg okoliczności. Może jeszcze dziś Assange pojawi się z kubkiem herbaty w ręku w oknie ambasady Ekwadoru.


Źródło: http://www.dobreprogramy.pl/Co-sie-stalo-z-Julianem-Assange-Wikileaks-zapewnia-ze-zyje-ale-czy-mozna-wierzyc-im-i-Pameli-Anderson,News,77429.html
Tagi: #Wikileaks

dobre
   
słabe
   
12

Najlepszy komentarz:

SlavonicLady 18 listopada 2016 05:34
0  1

Na świecie dzieje się ogrom ważnych i strasznych rzeczy, na które my jesteśmy za malutcy, a które mogą niedługo realnie wpłynąć na nasze życie.

Marla 18 listopada 2016 10:19
0  0

@SlavonicLady: mam dokładnie to samo zdanie w tej sprawie.

maximus 18 listopada 2016 11:48
0  0

@Marla: yhymmm taa, sratatata..srAtAtAta, za takie myślenie to klaps na otrzeźwienie;P
wpływają już realnie na nasze życia przez to że zbyt wielu wydaje się, że są za malutcy aby być w stanie realnie wpływać na walkę dobra ze złem. Bezczynność w samym już myśleniu to w zasadzie współudział w osłabianiu dobra. To jak walka tych dwóch wilków, białego i czarnego: jeśli stoimy z boku i tylko patrzymy to kto ma karmić w tym czasie obydwa aby miały siłę do walki? czarnego karmią, wciąż starają się karmić każdego dnia, między innymi strasznymi rzeczami, strachem, lękiem, gniewem, nienawiścią czy obojętnością
Odwagi więc dziewczęta, cycki w górę i do przodu;) wszak to też Waszą energię starają się niszczyć i tłumić

Marla 18 listopada 2016 11:53
0  0

@maximus: nie chodzi o bezczynność, chodzi o niewiedzę

maximus 18 listopada 2016 16:37
0  3

@Marla: no tak, często jest i tak,wiem. aleeeee wiecie Wenusjanki,że jesteście zajebiste hm?:)
a jak nie wiecie to wam mówię, macie moc, od środka na zewnątrz,jest moc:)
a całą resztę, człowieki czy duchy, dla siebie i dla Was leje po pyskach Mars;)






Polub nas!