nazywa się wielość
uczuć to mnogość
za wiele jej
tak niechętnie
przebierać
wybierać
na siebie wdziewać
uczucia z wzorca

nazywa się małość
małość wiekowa
nieistotność
dziura w linii
inaczej przerwa
trochę jak
w dykcji

ta pauza
gdzie nie ma
zbyt wiele
do powiedzenia

albo ten koniec
gdzie się jest
albo nie
w gruncie rzeczy
zawsze jest koniec

   
   
0

nam tu już jeść i pić nie trzeba
jedynie wyjmować z głów co zrodzone
ciałom naszym chce się umierać
opiszą to jedynie słowa najmniej wyniosłe
stoimy w ogniu własnej gotowości
całopalnie wykroimy odłamy mowy
nożem pogrzebowym
stoimy a pod nami grunt aż się prosi
o pękanie dalsze więc i my pękamy

wyrwy wyrwy wyrwane wyrwy
przeprosiny z niedokonanymi
zgoda wszelka na wskroś pęknięta
za nami zastępy bijące w bębny

światy zderzą się już za chwilę
gwiazdy
wreszcie dosięgnięte

   
   
2

Najlepszy komentarz:

natt1488 wczoraj o 21:59
0  1

Nie pękajmy na milion małych kawałków..

Aniołom, ptakom i innym istotom latającym skrzydła zawsze próbują odciąć. Skrzydła nigdy nie są wieczne, umiejętność latania zatraca się z wiekiem, staje się niepotrzebna, istnieje tylko we wspomnieniach, smak chmur na końcu języka.
Tańcząc do gwiazd.
Na końcu języka jest też metaliczny posmak nostalgii, twarze odbite w widmie wyobraźni, ich uśmiech zna się skądś mimo tak bardzo odmiennych od obecnego wzorca rys. Krzycząc do środka głowy wydobywa się ich pierwotne znaczenie, ubiegłe sposoby zdobywania najwyższych szczytów.
Tańcząc do gwiazd.
A to przecież wielka odwaga krzyczeć, gdy wszystko wokół milczy, łamać bariery ciszy kosztem własnej ułudy spokoju, zatoczyć koło, by osiągnąć prawdziwą nirwanę. Obrócić się i wpaść na falę, rozbić ją twarzą, na której wreszcie po tylu latach stagnacji pojawia się prawdziwość emocji, na początku grymas zniekształcenia, potem, dopiero potem szczęście, szczęście, prawdziwe szczęście!
Tańcząc do gwiazd.
Urywać te słowa, a konwencje łamać łamać, urywać te myśli, a całokształty zepsuć zepsuć, nowe uszyć, nowe zrobić, naprawić, naprawić naprawić! Istota ludzkiej istoty, sens to obecnie zlepek gliny, błota i śliny, niech rajski ptak uniesie to wszystko i zasieje nad żyzną glebą zrozumienia świata, upuszczając, człowiek musi pęknąć, musi się w ten sposób otworzyć, a powietrze wydmuchane przez ludzi ze świata sklejonych wypełni cząstki tak, że powstanie coś kompletnie nowego, coś, co będzie zdolne ten świat wzbogacać samym skinieniem głowy, samym rzutem oka, spojrzeniem pełnym eteru!
Tańcząc do gwiazd.
Idź, świata promieniu, zaświeć do wewnątrz, nie przebijając powłoki, spowoduj implozję i eksplozję, niech zawiruje obecna chwila, zmiesza się przeszłość z przyszłością, niech zagnie się postrzeganie, niech to wszystko...!
Do gwiazd.

   
   
0




O mnie

nobody is feeling rave today

Skąd

my name is nobody

Z nami od

26 lutego 2014 09:35

Dodanych

1119

Komentarzy

1393

Karma wrzut

11108

Karma komentarzy

1354

Obserwowani 55

Obserwują 37