6

Najlepszy komentarz:

Metatron przedwczoraj o 14:02
0  10

Każdy ustrój jest opiekuńczy. Żaden nie jest doskonały, ani nawet dobry. To nasz komformizm i lenistwo sprawiają, że naiwnie sądzimy, iż władza nas wyzwoli. Tymczasem my gonimy własny ogon i tak w kółko, od rewolucji do rewolucji. Historia wcale nie jest nauczycielką życia.

   
   
12

Najlepszy komentarz:

Metatron przedwczoraj o 14:14
0  4

Wrzuta na + :)
Tak się zastanawiam... Skoro ciała niebieskie zakrzywiają światło, to czy przypadkiem nie jest tak, że (dajmy na to - obraz najbliższych) gwiazd jest skoncentrowanym, bądź rozdętym stanem ich objętości, względem stanu faktycznego?
Jeśli tak, to przypuszczam, że nie jesteśmy w stanie określić jak wygląda makrokosmos. Ale to tylko amatorska, abstrakcyjna teoria.

Edit.
A, właśnie. Od pewnego czasu rozkminiam dlaczego w modelu teoretycznym teorii Alberta używa się dwuwymiarowej siatki, z punktem odniesienia jej płaszczyzny w centrum ciała niebieskiego. Nie podważam niczego, ale nie mogę tego zwyczajnie zrozumieć. Dziwne to dla mnie, gdyby przyjąć fakt, że każde wirujące ciało wytwarza pole toroidalne, w którym grawitacja posiada taką płaszczyznę prostopadle do osi. Myślę więc, że gdyby światło bardzo odległych gwiazd, o dość wysokim magnitudo, docierało do nas przy wpływie wielu pól grawitacyjnych cial, linia drogi pokonywanej przez światło byłaby jak makaron spaghetti na moim talerzu. Dodając do zmieniającej się przestrzeni czas, efekt takiej podróży mógłby nam powiedzieć równie tyle, że gwiazda na którą patrzymy może być wszędzie, ale nie tam gdzie wydaje się nam, że jest.

Albo jestem za głupi, żeby skumać te teorie, albo mam kompleks niespełnionego naukowca i snuję fantasmagorie. Enyłej, moja dedukcja, wyobraźnia przestrzenna i abstrakcja czują tutaj anomalie.

Badanie żywej kropli krwi

Badanie żywej kropli krwi. Jest to „diagnostyka”, o której pisałem już kiedyś pobieżnie, a w tym tekście chciałbym poświęcić jej więcej miejsca i opisać dokładniej. Skłoniło mnie do tego przejrzenie wyniku z takiego badania, które chciałbym omówić i porównać do fachowych badań diagnostycznych krwi, zarówno jeśli chodzi o rzetelność przekazywanej pacjentowi informacji na temat jego zdrowia, jak i w kontekście ceny testu.

Badanie żywej kropli krwi polega na pokazywaniu pacjentowi obrazu mikroskopowego preparatu z jego krwi, na który nanoszony są różnego rodzaju dziwne obiekty, nie występujące w jej plazmie bądź też na których są widoczne rożne artefakty, „fafoły” (elementy dodane np. przypadkiem na preparat) i inne tego typu rzeczy. Następnie wmawia się pacjentowi, że te obiekty są grzybami, metalami ciężkimi, toksynami, robakami pasożytniczymi itp., często (choć nie zawsze) namawiając go przy tym na kupno drogich, „naturalnych” suplementów diety, mających wyleczyć te zaburzenia.

Badanie żywej kropli krwi

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że w takim obrazie mikroskopowym krwi nie zobaczymy żadnych toksyn, metali ciężkich itp., bo jeśli one są (a że cały czas coś spożywamy, wdychamy itd. i metabolizujemy, to w jakichś niewielkich stężeniach być powinny), to są o wiele za małe, by widzieć je w mikroskopie świetlnym (optycznym). Są rozpuszczone we krwi albo przenoszone przez np. lipoproteiny. Wmawianie „pacjentowi”, że na preparacie z jego krwi widać toksyny to okłamywanie go prosto w twarz.

Badanie żywej kropli krwi

Po drugie, w tego typu preparacie nie zobaczymy też żadnych grzybów, ich komórki są za małe, trudne do uchwycenia, barwi się je inaczej, niż normalny preparat krwi, ponieważ grzyby mają ścianę komórkową (a komórki zwierzęce, w tym ludzkie – tylko błonę), wysyconą chityną. Co więcej, gdyby pacjent miał ogólnoustrojową grzybicę, z zachowanymi w jakiś sposób koloniami komórek we krwi, to prawdopodobnie leżałby ciężko chory w szpitalu lub byłby martwy, a nie chodził na podejrzane badania do oszustów.

Po trzecie, robaki nieczęsto krążą sobie we krwi. Raczej wędrują np. ze ściany jelit do wątroby czy w inne miejsca, drążąc w różnych rodzajach tkanek. Poza tym rozpoznawane na takich preparatach pasożyty zawsze są zwykłymi „fafołami”. Pisanie o żywych larwach we krwi przy takim badaniu jest całkowicie niepoważne. Białka pasożytów natomiast można by wykryć za pomocą metod biologii molekularnej (np. techniką western blot), ale nie w ten sposób.

Badanie żywej kropli krwi

Zauważmy też, że w takim badaniu nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy erytrocyty są zapalne, można co najwyżej zaobserwować jakieś zaburzenia w ich budowie. Istnieją różne markery stanu zapalnego w organizmie jak np. białko C-reaktywne (CRP), OB (odczyn Biernackiego, badanie tempa opadania krwinek), LDH (dehydrogenaza mleczanowa) i inne. Nie sprawdzimy też w badaniu żywej kropli krwi hemolizy i właściwie w tym przypadku nie miałoby to nawet sensu. Wykrywanie cholesterolu też polega na czymś zupełnie innym. Kolejną bzdurą jest badanie półprzepuszczalności błon podczas tego testu, a wykrywanie w ten sposób ich zaburzeń jest w ogóle abstrakcją, niemym śmiechem z udanego oszustwa „diagnosty” od badania żywej kropli krwi. Półprzepuszczalność jest naturalną właściwością błon biologicznych i ewentualnych ich zaburzeń nie sprawdzimy w ten sposób, a osoba, która faktycznie by je miała, to o ile w ogóle by się narodziła (a nie umarła na etapie rozwoju zarodkowego), byłaby poważnie chora i jak w przypadku ogólnoustrojowej grzybicy - nie chodziłaby na fałszywe badania, lecz na prawdziwą terapię.

Po piąte – dysbioza. Oznacza zaburzenia w mikrobiomie jelitowym (florze bakteryjnej). Jest to zjawisko groźne, bo potencjalnie może prowadzić do różnych zaburzeń np. układu odpornościowego albo nadwagi (dlatego przy i po antybiotykoterapii trzeba stosować probiotyki, obecnie zresztą uważa się, że niezależnie od tego powinno się regularnie spożywać produkty bogate w korzystne dla człowieka bakterie symbiotyczne). Skład mikroorganizmów w naszym przewodzie pokarmowym bada się np. przez pobranie kału i poddanie go badaniom genetycznym na obecność sekwencji typowych dla danych bakterii i szczepów. Nie da się poprzez spojrzenie na preparat krwi przez mikroskop wykryć jakie mamy bakterie w przewodzie pokarmowym – jest to kolejne ewidentne oszustwo tego badania. Żeby w ogóle zobaczyć jakieś bakterie w mikroskopie świetlnym, to musi być on dobrej jakości, mieć bardzo duże powiększenie, często też specjalne płyny kontrastujące oraz barwienie (i jak przy grzybach – bakterie również mają ściany komórkowe, tyle że wysycone mureiną).

Badanie żywej kropli krwi

Opinie o badaniu żywej kropli krwi są w Internecie przeróżne, ale sprawdzając je miejcie na uwadze to, że te pozytywne są pisane przez zwolenników tej metody, którzy dali się nabrać. Jak właściwie mają sprawdzić, czy wynik jest słuszny? Skoro nie wykryli, że to oszustwo, często napiszą po prostu pozytywną opinię o takim badaniu. Porównajmy jeszcze ceny. Badanie żywej kropli krwi kosztuje około 150-200 złotych, natomiast morfologia krwi z rozmazem 5-10 złotych, cholesterol około 20-30 złotych, CRP około 20 złotych, OB około 10 złotych. Mamy więc niecałe dwieście złotych za fałszywe informacje o naszym zdrowiu lub około 70 złotych za prawdziwe, które w dodatku można wykonać na NFZ ze skierowaniem od lekarza rodzinnego.

Osobiście powiem, że gdy widzę coś takiego, jak badanie żywej kropli krwi, to zwyczajnie denerwuje mnie bezczelność ludzi, którzy to organizują. Każdy, kto ma jakieś średnio zaawansowane pojęcie o biologii, chemii i medycynie już na pierwszy rzut oka dostrzeże w tym oszustwo. Jeśli gabinety zajmujące się taką „diagnozą” prowadzą biotechnolodzy z wykształcenia, to z pewnością mają świadomość, że to co robią, to naciąganie chorych lub zmartwionych przez potencjalną chorobę i podawanie im fałszywych informacji na temat ich zdrowia. Jest to działanie na granicy prawa, a być może jest zwyczajnie nielegalne. Na pewno powinno takie być.

Żródło: http://www.totylkoteoria.pl/2017/04/badanie-zywej-kropli-krwi-.html

   
   
2

Najlepszy komentarz:

mhmhmhm 2 godziny temu
0  1

Gdy ktoś tytuuje siebie jako coach byle czego to wiadomo, że jest oszustem. Różnego typu kołcze srajki to zwykłe złodzieje, które powiedzą byle pierdolę tylko po to, żeby zarobić na idiotach. A im pomysł jest bardziej zjebany tym lepiej się sprzedaje, bo większość ludzi to debile. Potem powstają takie kwiatki jak kołczingi kwantowe, projektanci przyszłości, kołcze randkowi i innego typu raki. Chociaż w sumie to wyjebane w to, jak ktoś jest na tyle głupi, żeby nabierać się na takie rzeczy to jego problem.

   
   
1

Najlepszy komentarz:

kiszony dzisiaj o 14:59
1  0

Tak naprawdę ogień rozpalić można wodą w stanie ciekłym(nawet moczem), wlewając ją do przezroczystej butelki a dalej jak na gifie:-)

Ile są warte przepowiednie?

Najbardziej znane proroctwo – „Księga Apokalipsy” – według mnie nie przewidziała niczego. Jedynie interpretatorzy dopasowali ogólnikowe, nieprecyzyjne symbole z wizji do wydarzeń, które się wydarzyły. Pokazuje to bezwartościowość Biblii jako źródła wiedzy o przyszłości, bo wszystkie napisane dawno temu interpretacje, które czytałem, dotyczące kolejnych wydarzeń i naszych czasów, nie sprawdziły się. Mam te książki na półce, wystarczy wziąć je do ręki by zobaczyć, jak bardzo interpretatorzy się mylili.


Mechanizm jest taki:


  1. Interpretator część wizji przypisuje do wydarzeń, które się wydarzyły.

  2. Interpretator snuje wizje przyszłości na podstawie pozostałych opisów wizji, których nie potrafił przypisać do wydarzeń historycznych.

  3. Wizje przyszłości interpretatora nie sprawdzają się.

  4. Interpretator poprawia poprzednie swoje opracowania, rozbudowuje to co zrobił w punkcie 1.

  5. Interpretator snuje nowe, zmodyfikowane wizje przyszłości, tak jak w punkcie 2.

  6. Nowe wizje przyszłości interpretatora nie sprawdzają się, jak w punkcie 3.

  7. itd. aż interpretator umrze a jego miejsce zajmą nowi interpretatorzy, którzy całe życie robią to samo z Biblią, co ich poprzednik.

Ile są warte przepowiednie?

A tymczasem:


  1. „Biblia” i „Księga Apokalipsy” stanowi źródło inspiracji dla polityków, którzy niektóre pomysły starają się wdrożyć (dlatego niektóre elementy proroctw mogą później interpretatorzy opisać słowami „to się spełniło”).

  2. Życie interpretatorom umyka między palcami – zamiast zmieniać świat na lepsze, kreować rzeczywistość, żyją z nosem w świętej księdze i czekają, aż spełni się to co tam napisano (według ich interpretacji).

  3. Z osób aktywnych interpretatorzy i ich czytelnicy stają się osobami pasywnymi, biernymi. Nie da się wg nich zmienić świata na lepsze, bo proroctwo mówi, że ma być tak i tak, więc działanie wbrew niemu nie ma sensu, to ingerencja w boski plan. Dopiero jak nadejdzie Dzień Sądu Ostatecznego Bóg wszystko naprawi – oddzieli plewy od ziaren i zapanuje powszechny raj, itd. Ludzie ci tracą kontakt z rzeczywistością i zamiast oceniać wydarzenia w kategorii ciągu przyczynowo-skutkowego „jak to się stało?” i „co można z tym zrobić by zneutralizować negatywy?”, oceniają je przez pryzmat „czy Biblia to przepowiedziała?” i „w którym miejscu boskiego planu jesteśmy?”.

Zakładając, że „Księga Apokalipsy” jest przepowiednią, to informacje te są nieprzydatne w praktyce – opisy przyszłości nie są tak precyzyjne, aby można było je wykorzystać do osiągnięcia jakiejś korzyści życiowej, a dopasowane wydarzenia historyczne do niczego się nie przydadzą „bo to już się stało”. W przeszłości zmarnowałem kilka lat na ślęczenie z nosem w proroctwach i na szczęście „otrzeźwiałem” kiedy dożyłem chwili, gdy interpretacje proroctw zawiodły i pojawiły się kolejne interpretacje.

Nie lubię też, gdy w przepowiednie wplata się religie i odwołują się np. do „Biblii”. Wolę proste i zwięzłe przepowiednie, to i tamto się wydarzy tu i tam, bez tego religijnego mistycyzmu i namawiania do nawracania pod groźbą boskiej kary. Chcę zwięzłych i jednoznacznych informacji, które mogę zweryfikować, bez fantazyjnej i niejasnej symboliki, które nie wymagają interpretacji i zastanawiania się „co autor miał na myśli”.

Ile są warte przepowiednie?

Oto przykład tekstu, który wg mnie nie jest wartościową przepowiednią (może to być opis snu widzianego pod wpływem czytania „Apokalipsy Św. Jana”):

„To, co nadejdzie, będzie nadzwyczajne. Nic podobnego nie zdarzyło się od początku świata. Będzie to jakby sąd w pomniejszeniu i każdy zobaczy – w Świetle samego Boga – swe własne życie oraz wszystkie swoje czyny.”

A poniżej, dla kontrastu, przedstawiam przepowiednię, która pokazuje, jak wygląda warta uwagi przepowiednia.

Przepowiednia Matki Shipton, która jest starsza od „przepowiedni” Nostradamusa:

„Kiedy umrze połowa świata?
Kiedy kobiety ubierają się jak mężczyzni i noszą spodnie;
Kiedy obcinają wszystkie swoje loki;
Kiedy wolne od ruchów obrazy wyglądają jak żywe,
Kiedy okręty jak ryby pływają pod powierzchnią morza,
Kiedy ludzie prześcigając ptaki mogą wznosić się do nieba,
Wtedy umrze połowa świata, głęboko zbroczona we krwi.”

A poniżej przepowiednia młynarza Mateusza z Apoig w Bawarii z ok. 1750 r.

„Wkrótce nastąpi jedna wojna, potem druga, a w końcu trzecia. Ostatnia wojna przeleci błyskawicznie. Będzie to jakby olbrzymia czystka. Pełno trupów i moc wylanej krwi. Dojdzie do walki między Chinami i ich sąsiadami. I co jeszcze gorsze, zbliża się katastrofa. Zimno i trzęsienie ziemi pozbawią wielu ludzi życia”.


Widzicie różnicę?


Bardzo stara przepowiednia Matki Shipton opisuje nasze czasy. Zawiera konkretne informacje: 50% ludzi zginie, 50% przeżyje wojnę. Problemem jest ustalenie, w którym roku, bo w sumie to co opisuje (np. ubieranie kobiet w spodnie) dzieje się od co najmniej kilkudziesięciu. Przepowiednię należy traktować jako ciekawostkę, bo informacja ta może się przydać co najwyżej firmom ubezpieczeniowym, by wiedziały, kiedy wycofać się z rynku ubezpieczeń na życie).

Ile są warte przepowiednie?


Każdy może mieć wizję przyszłości.


Ja też miałem kilka wizji przyszłości, nie tylko w półśnie, ale także na jawie (np. patrzę na ścianę i nagle widzę „kinowy” obraz przyszłości, w który wlatuję i zwiedzam – gdy chciałem dotknąć czegoś ręką, ręka trafiła na ścianę i koniec wizji). Widziałem np. wojnę podczas której w formie broni używano sztuczne błyskawice na masową skalę (całe niebo w błyskawicach uderzających w ziemię). Słyszałem głos spikera radiowego lub telewizyjnego z przyszłości relacjonujący ruchy wojsk kontyngentów europejskich w czasach, gdy nie było jeszcze UE i wojny z terroryzmem. Ale w żadnej z „wizji” nie widziałem Sądu Ostatecznego, Jezusa, itd. Myślę, że ludzie wierzący doznając wizji przyszłości, których doświadczają także ateiści (ale nie przyznają się do tego) tłumaczą to sobie religią (Bóg mi zesłał tę wizję ku przestrodze) i nadają opisowi wizji religijny charakter. Myślą, że są wyjątkowi, choć jasnowidzenie to normalna sprawa i każdemu może zdarzyć się jakaś wizja.

Przepowiednie mają fatalny wpływ na ludzkie umysły – wywołują depresje, fatalizm, bywa, że pod ich wpływem ludzie popełniają samobójstwa (ileż to już było zbiorowych samobójstw w sektach?). Większość proroctw jest bezużytecznych. Nawet, jeśli coś trafnie przepowiedzą, nie pozwalają wykorzystać tej wiedzy do czegoś konstruktywnego. Co z tego, że ktoś przepowiedział odejście Benedykta XVI (kto wie, może czytał te proroctwo i go zainspirowało do abdykacji?). Jaki to ma wpływ na moje życie? Żaden. Ot, taka sobie ciekawostka.

Wizje nie są potrzebne by widzieć zło na tym świecie i to, ku czemu zmierza świat. Dlatego jestem im przeciwny. Bo one odwracają uwagę od rzeczywistości i mają destrukcyjny wpływ na ludzki umysł. Bo zniechęcają ludzi do działania na rzecz lepszego świata.


Autorstwo: Maurycy Hawranek
Źródło: https://wolnemedia.net/ile-sa-warte-przepowiednie/
Tagi: #przepowiednie

   
   
7

Najlepszy komentarz:

ojtamojtam420 3 dni temu, 04 maja 18:45
0  2

o lądowaniu na Księżycu:

Persage XI 28, 3

W erze podboju Saturn wystartuje,
Jak kula armatnia wyleci poza Ziemię.
Trzech z Ameryki odłączy się na niebie,
I ich Orzeł wyląduje na Księżycu.

c.d.
Jeden z nich postawił stopę,
Później będzie to powtarzane.
Nie znajdą tam niczego co by było pomocne,
Po wielu latach powrócą i pozostaną na zawsze.

Czterowiersz z centurii o odkryciu radu przez Skłodowską:

Persage X 1, 22

Kobieta ze wschodu Europy,
Odkryje to co zawsze żyje.
Choć rad jest bez duszy to powoduje zranienia,
Aż zostanie sztucznie wytrzebiony.


o Unii Europejskiej i NATO:

Persage III 18, 8

Stara Unia osłabnie i rychło upadnie,
Każdy z nich pójdzie w swoją stronę,
Francja, Germania i Środek chcą tworzyć Stany pięciu,
Italia, Brytania, Hiszpania i Wschód się nie zgodzą.

)
Wielu z mocnym będzie wiązało nadzieję,
Po wielkiej klęsce z Talibami w górach Azji przedniej,
Sojusz w wyniku pomieszania języków,
Stanie się zbrojną atrapą Atlantydów,
Muzułmanie i Ruś będą go osłabiać,
Europo nie łam swojego silnego ramienia!

*
Persage I 78, 4

Wszystkie działania Antychrysta dobrze wymierzone,
I czas i miejsca rozpoznane i uznane przez Wielką Szurę,
Półksiężyc będzie miał w Europie swoich sprzymierzeńców,
Przywitają jego armie wielkimi wiecami i gorliwymi modłami.

Dziesięciu będzie sparaliżowanych w działaniach,
Wielka Rada będzie bezwolna przez prawo veta,
Każde z mocnych będzie blokowało prawie wszystko,
Pięciu starych później dojrzy swój błąd.

Persage II 12, 34

Unia przez opory nie będzie działać,
Wszyscy zobaczą jaka jest słaba.
Taliban będzie się cieszył i zbroił swoich,
Aż wyda rozkaz do wybuchu rebelii.

)
Europo bez JEZUSA już nie jesteś sobą.
I ci bez wiary i ci od Mahometa,
Przez długie lata będą cię opluwać,
I od wewnątrz niszczyć aż do samych kości.

Persage IX 14, 6

Bezpłodne kraje Europy staną się ojczyzną muzułmanów,
U progu XXI stanie się modna ich: religia, kultura i muzyka,
Miliony Maurów i Turków najpierw będą ich Wielką UCIECHĄ,
A później Wielką kolumną i UCIECHĄ III Antychrysta!

Persage VIII 49, 7

Oliwkowy Władca Wielkiego Sternika,
Ulubieńcem tych z lewa i tych z pospólstwa,
Później przyjdzie im srogo zapłacić za swoje poparcie,
Kiedy ISLAM wyda przeciwko nim swoje śmiertelne dekrety.

Persage I 70, 3

Dwóch młodych na ziemi Wielkiej Rusi,
Będą przez czas jakiś żyli w pozornej zgodzie,
Słaba Ruś będzie udawała potężną,
Kilka przed Marsem swojej ziemi sprawią krwawą łaźnię.

Persage III 81, 5

Stary niemiecki Papież będzie żył tradycją,
Spowoduje to niezadowolenie młodych gniewnych,
Od tych skrytych kłótni Arka rzymska się wywróci,
Skończy się to później pozornymi rządami STARCA!

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

Siemanko! Dzisiaj przedstawię wam co to są częstotliwości Solfeggio. Gdyby nie Rachela :) to bym się o nich nigdy nie dowiedział (Bardzo Ci dziękuję kolejny raz). Postanowiłem więc, że i ja się z wami nimi podzielę! Więc bez przedłużania, zaczynamy!!!

Informacje zbierałem z różnych stron i połączyłem je w całość :)

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

Cóż to może od początku. Częstotliwości Solfeggio? a co to jest? Otóż.. W starożytności dźwięki te były znane jako święte, doskonałe wibracje prowadzące do Jedności z Bogiem. Częstotliwości te zawierają sekrety pitagorejskiej matematyki i stanowią pogrzebaną przez 3000 lat oryginalną skalę muzyczną. Starożytne solfeggio, którego brzmienia mają stymulujący wpływ na naszą świadomość i DNA, na przestrzeni historii zostały zatajone i zniekształcone.

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

Odpowiedzialne są między innymi za regenerację i transformację DNA. Jest to tzw. 9-tonowa skala czyli zestaw dźwięków, które wibrują dokładnie na częstotliwościach niezbędnych do transformacji. Te potężne częstotliwości zostały odkryte przez dr. Joseph Puleo i opisane w książce dr.Leonard Horowitz "Healing Codes for the Biological Apocalypse".

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

Poszczególne frekwencje mają wpływ na okreslone sfery ograniczeń działając na energię naszych emocji uzdrawiająco i uwalniająco. Podam parę dla przykładu :)

– 396 Hz – uwalnianie od poczucia winy i strachu

– 417 Hz – odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie przemiany

– 528 Hz – transformacja i cuda (naprawa DNA)

– 639 Hz – połączenie, relacje międzyludzkie

– 741 Hz – budzenie intuicji

– 852 Hz – powrót do duchowości

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

Częstotliwość 1122 Hz doskonale uzupełnia się z pracą uzdrawiania fantomowego na poziomie eterycznym, gdzie odnawia się komórki i narządy ciała. Dźwięki i częstotliwości solfeżowe, działają na najgłębszych, kwantowych poziomach naszej Istoty. Poziom 1122 Hz łączy nas z nadświadomością i porządkuje nasz bałagan wewnętrzny, zmęczenie, zagubienie życiowe, znosi bóle, oczyszcza chaos energetyczny, wpływa na tkanki tak jak lekarz duchowy, który rozprasza je na pra-cząstki po czym przywraca je do kompletnego uzdrowienia na poziomie komórkowym – każda wersja częstotliwość od najniższej w górę działa na określone centra energetyczne i związane z nimi blokady! Wersja 1122 Hz działa z punktu nadświadomości – jakby na całość naszej istoty – wielowymiarowo.

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

W inżynierii genetycznej, do naprawy uszkodzonych "kodów życia" ulokowanych w komórkach ludzkiego ciała, stosuje się częstotliwość DNA 528Hz. Częstotliwość ta współbrzmi z rdzeniem kręgowym, dokonując w ramach dostrajania się do zdrowej częstotliwości DNA, stosownych zmian w strukturach komórek. Częstotliwość ta odmładza, zatrzymuje procesy starzenia, otwiera na prawdziwą miłość jednostki, a nawet potrafi pomóc w przypadku chorób genetycznych i jest obecna we wszystkich pieśniach religijnych na całym świecie.

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

Słuchanie tych dźwięków w formie medytacji pomaga także w:

· Pozbyciu się wewnętrznego chaosu i niepokoju.
· Poprawia się znacznie nasza pamięć i koncentracja.
· Rośnie poziom inteligencji, potrafimy twórczo i skutecznie uczyć się oraz rozwiązywać problemy.
· Wzrasta skuteczność naszej pracy.
· Wzrasta samoocena i pewność siebie.
· Poprawia się stan Twojego zdrowia.
· Skutecznie wyciszysz i zrelaksujesz się po dniu pełnym stresu.
· Szybko zregenerujesz siły.
· Oczyszcza umysł i ciało z toksycznych myśli i emocji.
· Rośnie Twoja kreatywność, pojawiają się twórcze pomysły.
· Wzrasta Twoja wrażliwość i intuicja (lepiej przewidujesz rozwój wydarzeń).

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

6 częstotliwości tj. 396-852 Hz to oryginalna skala muzyczna, w oparciu której tworzyli muzykę Mozart czy Beethoven, dlatego wywołuje na nas duży wpływ emocjonalny. Warto zaopatrzyć się w te muzyczne częstotliwości i pracować z nimi w odpowiedniej kolejności podczas medytacji, najlepiej słuchać przez słuchawki stereo.

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

CZĘSTOTLIWOŚCI SĄ NA PRAWDĘ BARDZO POTĘŻNE W DZIAŁANIU!

W przypadku komórek nowotworowych konkretne częstotliwości potrafią spowodować ich rozpad, gdyż te nie wytrzymują szybkich zmian drgań, nie potrafią się dostroić jak inne i - pękają. Ten fakt potwierdziły badania przeprowadzone przez Fabiena Mamana na Uniwersytecie Jussieu w Paryżu i w USA, na podstawie których opracowana została technika przeciwnowotworowa. Okazuje się bowiem, że przy poddaniu obserwacji komórek nowotworowych i zastosowaniu rosnącej częstotliwości dźwięków skali od C1 256 Hz do C2 512 Hz, przy 400 do 800 Hz komórki rakowe nie wytrzymują intensywności drgań i eksplodują po zaledwie paru minutach, przy czym zdrowe komórki pozostają nienaruszone. Można więc uznać to za podstawę skuteczności leczenia dźwiękiem w muzykoterapii o najszerszym działaniu, bo na poziomie komórkowym.

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

Podeślę teraz pare linków do różnych częstotliwości :)

174 Hz – uwalnianie od podświadomych lęków i traum


https://www.youtube.com/watch?v=MTwSC3jMOIQ

396 Hz. UT – uwalnianie od poczucia winy i strachu


https://www.youtube.com/watch?v=y-Ez5auCJoo

417 Hz. RE – odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie zmian


https://www.youtube.com/watch?v=h0wxZvie1Xg

432 Hz. – wibracja złotego podziału PHI, jednoczy właściwości światła, czasu, przestrzeni, materii , grawitacji i magnetyzmu z biologią, kodem DNA i świadomością


https://www.youtube.com/watch?v=G6DYoq0SteA

528 Hz. MI – transformacja i cuda (naprawa DNA)


https://www.youtube.com/watch?v=kKsYmYay2KY

639 Hz. FA – połączenie, relacje międzyludzkie


https://www.youtube.com/watch?v=U_wmuzo5-P0

741 Hz. SOL – budzenie intuicji


https://www.youtube.com/watch?v=xyckjEwUsLs

852 Hz. LA – powrót do duchowości


https://www.youtube.com/watch?v=gsprduYR7os

936 Hz lub 963 Hz – aktywator szyszynki (jasnowidzenie)


https://www.youtube.com/watch?v=VXUAojGr2LA

1122 Hz – wyciszanie


https://www.youtube.com/watch?v=jGCbfeft3z4

Kombinacja dziewięciu częstotliwości


https://www.youtube.com/watch?v=aF7lHxmbIbA

Częstotliwości Solfeggio-Co to jest? Jak działa?

Dziękuję, że dotrwaliście do końca :) mam nadzieję, ze się podobało. Jeżeli byście chcieli więcej tego typu wrzutek to napiszcie w komentarzach! Dobrej nocy!

   
   
26

Najlepszy komentarz:

mihoo1983 5 dni temu, 04 maja 07:13
0  3

Nooo Panie extra wrzutka!! Nie slyszalem o tym wczesniej - bede testowal :D






Polub nas!