Lirogony - ptak naśladujący dźwięki ptaków a nawet ludzi
Lirogony (Menuridae) – monotypowa rodzina ptaków z rzędu wróblowych (Passeriformes). Żyją wyłącznie w Australii. Lirogony potrafią naśladować indywidualne odgłosy innych ptaków. Ponadto lirogony potrafią naśladować ludzkie dźwięki, a także dźwięki mechaniczne każdego rodzaju, eksplozje i dźwięki instrumentów muzycznych. Zdolność tych ptaków do naśladownictwa (ptaki mimetyczne) jest praktycznie nieograniczona - od dźwięku gwizdu po dźwięk piły ręcznej czy łańcuchowej, a także odgłos silnika samochodu, syreny alarmowej, wystrzałów strzelby, odgłosów migawki aparatu, szczekania psów, płaczących dzieci itd.

Fimik:


http://www.youtube.com/watch?v=VjE0Kdfos4Y

dobre
   
słabe
   
5


dobre
   
słabe
   
59

Najlepszy komentarz:

Trex 19 listopada 2013 10:38
0  17

Jeszcze mi niech ktos opowie o ochronie srodowiska , jak to JA mam placic za zanieczyszczenie powietrza CO2 , oszczedzac energie i zyc ekologicznie to mu w***bie prosto w szczene..........


Barwnik spożywczy + światło UV


Dichromian amonu + Ogień


Lawa + Lód


Lit + Ogień


Martwa mątwa polana sosem sojowym


Miedź + Siarczan żelaza


Mleko + Barwnik spożywczy + Płyn do mycia naczyń


Rodanek rtęci + Ogień


Soda + Chlor


Spinacze Nitinolowe+ Woda


Styropian + Aceton


Suchy lód + Woda


Wapń + Ogień

dobre
   
słabe
   
14

Najlepszy komentarz:

rakietazgieta 19 listopada 2013 10:07
0  5

science bitch !


http://www.youtube.com/watch?v=Q2XfQFv_Y0Y&list=PLCE6838BBDCE1D8DA
Nie wiem czy fakty i tezy zawarte w powyższym dokumencie są prawdziwe ale bardzo dobrze odzwierciedla moje założenia i przewidywania o ludziach jako części świata. Z całego serca zachęcam do obejrzenia i przemyślenia nad własnym życiem :D Do zobaczenia po drugiej stronie :P (taki żart półsytuacyjny)

dobre
   
słabe
   
11

Najlepszy komentarz:

Margarethi 19 listopada 2013 00:16
1  4

Dzięki za tę wrzutę, ale niestety myślę, że przejdzie tutaj nie zauważona bądź zlekceważona przez niewolników ego jako "nie poparte dowodami głupoty" albo "pierdolenie New Age". Sam ostatnio w komentarzu pod jakąś wrzutą zamieściłem Spirit Science (nie wiem czy znasz, jak nie to polecam - ta sama tematyka i wnioski) i spotkałem się z minusową oceną. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tego po tej stronie i myślałem, że jest tu więcej ludzi o otwartych umysłach. Nie mniej trzeba dzielić się prawdą zawsze i wszędzie. Sharing is caring. Jeszcze raz dzięki za wrzutę, bo tego filmu nie znałem,a jest kolejnym dowodem na to, ż eawakening process ruszył i rozwija się, uświadamiając coraz więcej ludzi. Pozdro

Bboy4life 19 listopada 2013 08:26
1  8

@Margarethi: cały naturalny rozwój blokuje system z całym swoim gównem jak telewizja, reklamy, korporacje, pieniądz itp przez mase lat jesteśmy kierowani jak marionetki ale wkraczamy teraz w nową erę, coraz więcej jest ludzi świadomych bogactwa ziemi i naszej jaźni. Nauczmy się szczerze wybaczać i porzućmy własne ego a będziemy zdolni do wszystkiego!!!

Mohun wielki
Mulleripicus pulverulentus,
tak zwany- dzięcioł olbrzymi- największy z dzięciołów świata, jeśli uznamy za wymarłe dzięcioła cesarskiego i wielkodziobego. Osiąga około pół metra długości i jest bardzo towarzyski w przeciwieństwie do pozostałych swoich kuzynów. Jednakże, w grupie osiągającej z 4-8 osobników robią się bardzo płochliwe i nieufne; reasumując, lepsza obserwacja wychodzi nam przy pojedynczych osobnikach.
Podczas oglądania ich można by je przyrównać do pterozaurów, co demonstruje filmik:


http://www.youtube.com/watch?v=AgRr-dlp1Lk

dobre
   
słabe
   
5

Najlepszy komentarz:

puren 19 listopada 2013 07:10
0  1

No pterozaury jak się patrzy. ;)


Może kiedyś tam coś było ? Bo jak dowiedli "amerykańscy naukowcy" kilku kilometrowe prostokąty, w naturze raczej same przez się, nie powstają.

dobre
   
słabe
   
24

Najlepszy komentarz:

Herman 18 listopada 2013 17:33
4  24

image

„Nie lubię poniedziałków. Musiałam ożywić jakoś ten dzień”
„Nie lubię poniedziałków. Musiałam ożywić jakoś ten dzień”

Tymi słowami 16-letnia Brenda Spencer umotywowała strzelaninę, podczas której zabiła dwie dorosłe osoby, raniła ośmioro dzieci i próbującego interweniować policjanta.

Brenda urodziła się 3 kwietnie 1962 roku w San Diego. Dziewczynka już od wczesnych lat dziecięcych wykazywała duże zainteresowanie bronią i przemocą. W grudniu 1978 roku dziewczynka znalazła pod choinką półautomatycznego Rugera kaliber 22. Broń była prezentem od ojca. Jakiś czas później Brenda skomentowała tą sytuację słowami „Prosiłam o radio, a on kupił mi broń (…) Poczułam się tak jakby chciał żebym się zabiła”.

W poniedziałek 29 stycznia 1979 roku Brenda miała zaledwie 16 lat. Mieszkała w San Diego, a okna jej mieszkania wychodziły na plac zabaw pobliskiej szkoły podstawowej Cleveland Elementary School. Trzymając w dłoni otrzymaną w prezencie broń, dziewczyna wychyliła się przez okno.

W dole duża grupa dzieci i nauczycieli czekała aż dyrektor Burton Wrangg otworzy bramę szkoły. Brenda otworzyła ogień do ludzi na placu. W sumie oddała 30 strzałów. Zabiła dwie dorosłe osoby, raniła ośmioro dzieci i próbującego interweniować policjanta. Następnie nastolatka zabarykadowała się w swoim mieszkaniu i zagroziła policji, że zastrzeli każdego, kto zbliży się do drzwi. Poddała się dopiero po 7-godzinnym oblężeniu.

Jeszcze w trakcie oblężenia dziewczyna rozmawiała przez telefon z dziennikarzem lokalnej gazety "San Diego Tribune". Na pytanie o motyw odpowiedziała: "Zrobiłam to dla zabawy. Nie lubię poniedziałków. Musiałam ożywić jakoś ten dzień. Muszę już kończyć rozmowę. Trafiłam świnię (policjanta) i chcę jeszcze trochę postrzelać. Zbyt dobrze się bawię, by się poddać." A także "Nie miałam żadnych motywów by to zrobić, to była po prostu świetna zabawa. To było jak strzelanie do kaczek w stawie. Oni (dzieci) wyglądali jak stado stojących dookoła krów, celowanie był naprawdę łatwe.”

Podczas aresztowania Brenda nie stawiała oporu. Była spokojna i opanowana. Choć w mieszkaniu znaleziono butelki po piwie i whisky policjanci stwierdzili, że dziewczyna była trzeźwa. Ze względu na okrucieństwo zbrodni Brenda była sądzona jak dorosła. Podczas procesu tłumaczyła, że miesiąc przed dokonaniem zbrodni dawała znać swoim bliskim rodzinie i przyjaciołom znaki, że coś jest nie tak. Ostrzegała - "Któregoś ranka wszyscy będziecie na mnie patrzeć. Nikt mnie nie rozumie. Już nie długo wszyscy zobaczycie co tak na prawdę się ze mną dzieje." Nikt z rodziny i przyjaciół nie przywiązał większej wagi do jej słów.

Została osądzona za dwa morderstwa i atak z użyciem broni palnej. W trakcie procesu przyznała się do winy. Za popełnione zbrodnie została skazana na dożywocie z możliwością wcześniejszego zwolnienia po 25 latach. Pierwszy raz ubiegała się o skrócenie kary w 1993. Podczas przesłuchania stwierdziła iż w momencie ataku była pod wpływem alkoholu i narkotyków, jednak oskarżenie specjalnie zataiło podczas procesu wyniki testów. Obaj prokuratorzy zaprzeczyli by jakiekolwiek dowody w jej sprawie zatajono. Wniosek Brendy został odrzucony. Od tamtego momentu jeszcze czterokrotnie ubiegała się o zwolnienie. Za każdym razem odpowiedź była odmowna. W 2001 roku podczas przesłuchania stwierdziła, że akt przemocy, którego się dopuściła wynika z tego iż jej ojciec molestował ją seksualnie. Żaden taki wątek wcześniej nie pojawił się w sprawie i nikt nie był w stanie go potwierdzić. Ostatni raz ubiegała się o zwolnienie w 2009 roku, kolejna możliwość nastąpi dopiero w 2019.

dobre
   
słabe
   
9

Najlepszy komentarz:

Mariosh 18 listopada 2013 16:57
0  5

Dziewczyna miała pewnie okres...

Zatoka Phang Nga

Zatoka Phang Nga w Tajlandii to wyjątkowo piękne miejsce. Z jej lśniących, zielonkawych wód wyrastają wapienne skały, mające nierzadko kilkaset metrów wysokości. Wapień podziurawiony jest jaskiniami i tunelami, ściany niektórych z nich pokryte są rysunkami naskalnymi, przedstawiającymi ludzi i zwierzęta. Na wyspie Koh Pannyi w zatoce leży wioska rybacka zbudowana na palach. Nieco dalej na południe znajdują się płyty kamienne składające się z jakby uprasowanych muszli zwierząt morskich Ponieważ płyty wyglądają jak nagrobki, miejsce to zwane jest „Cmentarzyskiem Muszli”

zdjecie : http://www.asianescapes.com/gallery2/d/46335-1/Phang-nga+Bay+Village.jpg

dobre
   
słabe
   
0

Pancernik olbrzymi
Pancernik olbrzymi (Priodontes giganteus), ssak z rodziny pancerników, rzędu szczerbaków. Zamieszkuje wschodnie obszary Ameryki Południowej, głównie parki narodowe i rezerwaty Peru, Brazylii i Kolumbii. Żyje w poszyciu różnych rodzajów lasów.

Długość ciała 75-100 cm, ogona 50 cm, ciężar ok. 60 kg. Pancerz w okolicy grzbietowej pokryty ruchomymi pasami płytek. Owłosienie nikłe, tarcza głowowa owalna, płytki ogonowe rozmieszczone nieregularnie. Oczy stosunkowo małe, dobry węch i słuch. Kończyny przednie służą do grzebania w ziemi, palce zakończone dużymi pazurami, środkowy dorasta do 20 cm.

Mieszka w norach, blisko wody. Prowadzi samotny tryb życia, aktywny w nocy. Odżywia się owadami, głównie termitami, mrówkami, także pająkami i wężami. Ciąża trwa 4 miesiące. Rodzi się do dwóch młodych (młode rozwijają się z jednego zapłodnionego jajeczka).

Gatunek w wielu miejscach przetrzebiony, polowano na niego ze względu na smaczne mięso i szkody jakie wywołuje.

dobre
   
słabe
   
0



Losuj następne

Polub nas!